Cerrad Enea Czarni Radom wygrał z Treflem Gdańsk 3:1 w meczu czwartej kolejki PlusLigi. Dwa ostatnie sety rozstrzygały się na przewagi i w obu więcej zimnej krwi zachowali gospodarze.

Obie ekipy nie najlepiej rozpoczęły zmagania w nowym sezonie. Gospodarze dzisiejszego spotkania przegrali wszystkie trzy rozegrane do tej pory starcia: z Projektem Warszawa, Grupą Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle oraz z Asseco Resovią Rzeszów.

Ważne aby być cierpliwym, aby poprawiać swoją grę i grać lepiej w siatkówkę. Nie zastanawiamy się co przyniesie przyszłość. Wiemy o tym, że mamy bilans spotkań 0-3, ale aby ocenić jakość, pracę trzeba trochę czasu na to przeznaczyć. Nie można było „ugryźć” Warszawy ani ZAKSY, ale można było „ugryźć” Rzeszów. Następnym razem jeśli będzie można kogoś „ugryźć” to to zrobimy – powiedział po meczu w hali Podpromie w Rzeszowie, szkoleniowiec radomian Jakub Bednaruk.

Zawodnicy Michała Winiarskiego pierwsze zwycięstwo odnieśli dopiero w ostatniej kolejce, pokonując u siebie w trzech setach Cuprum Lubin, co z pewnością podbudowało ekipę z Gdańska.

– Przede wszystkim jestem szczęśliwy, że wygraliśmy. Jest to dla nas bardzo ważne, dla naszej pewności siebie – mówił po wygranej Lukas Kampa, rozgrywający gdańszczan.

I o kolejnym meczu: – Teraz od razu przygotowujemy się do kolejnego meczu. W Radomiu będzie bardzo ciężko, doskonale o tym wiem, że nigdy nie jest łatwo tam wygrać, ale jestem przekonany, że dzisiejszy mecz był dla nas bardzo ważnym krokiem do przodu.

Premierowa odsłona była wyrównana do stanu 6:6. W kolejnych akcjach gospodarze zdobyli dwa oczka przewagi 11:9. Gdańszczanie mimo dobrego przyjęcia, mieli kłopoty z zakończeniem pierwszej akcji, nie wyprowadzali kontry i tracili kolejne punkty 17:13. Nie pomogły zmiany, których dokonał Michał Winiarski, jego podopieczni nadal grali nerwowo. Radomianie za to w końcówce podkręcili tempo, swoje akcje kończyli Rafał Faryna oraz Paweł Rusin (zdjęcie górne), powiększając przewagę. Ostatecznie wygrali seta do 19.

W drugiej partii role się odwróciły. Lepiej zaczęli grać skrzydłowi Trefla, punkty zdobywali Mariusz Wlazły oraz Bartłomiej Lipiński i przewaga ich zespołu wzrosła do sześciu oczek (6:12) Tym razem radomianie mieli kłopoty na boisku, głównie z przyjęciem, co uniemożliwiało skuteczną grę na siatce. W końcówce zespół z Radomia odrobił kilka punktów (17:20), jednak ostatnie zdanie należało do przyjezdnych, którzy wygrali seta (20:25).

W secie numer trzy po wyrównanym początku 6:6, podopieczni Jakuba Bednaruka zaczęli odskakiwać rywalom (13:9). Nadal skuteczny w ich zespole był Faryna, wspomagali go Rusin, Aleksander Berger oraz Sebastian Warda i w połowie seta prowadzili 16:11. Przy stanie 19:14 gdańszczanie obrobili cztery oczka i zbliżyli się do rywali (19:18). Po kolejnych akcjach był już remis 20:20, a po chwili na prowadzeniu ponownie byli siatkarze z Radomia 24:22. Ci jednak nie wykorzystali dwóch piłek setowych (24:24) i rozpoczęła sie zacięta walka o zwycięstwo w tej partii. Ostatecznie udało się to gospodarzom (31:29).

Czwarta partia była zacięta od pierwszych piłek. Po jednej stronie punktowali Faryna i Berger, po drugiej Włazły i Lipiński (7:7 i 11:11). Długa akcja, zakończona atakiem Kewina Sasaka dała dwupunktowe prowadzenie Treflowi (12:14), którą gdańszczanie przez chwilę utrzymali (15:17). Radomianie nie odpuszczali i po kolejnych akcjach ponownie zremisowali. Końcówka ponownie była zacięta i grana na przewagi. Seta i mecz zakończył Paweł Rusin (26:24) i jemu przypadł w udziale tytuł MVP tego meczu.

Galeria zdjęć, Foto: plusliga.pl, Adam Kurasiewicz

PlusLiga, kolejka 4:

Cerrad Enea Czarni Radom – Trefl Gdańsk 3:1 (25:19, 20:25, 31:29. 26:24)

Statystyki


Źródło: plusliga.pl

Foto: tamże, Adam Kurasiewicz

189 thoughts on “Porażka na przewagi w Radomiu!”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.