W tamtym spotkaniu jednym z liderów Asseco był Filip Matczak, który dziś wystąpił w zielonej koszulce Stelmetu. Początek spotkania był bardzo wyrównany, ale później m.in. dzięki trafieniom Marcela Ponitki,Przemysława Żołnierewicza i Piotra Szczotki to Asseco prowadziło aż 21:11. Następnie trochę strat odrobił Filip Matczak, ale i tak gdynianie po 10 minutach mieli dziewięć punktów przewagi.

Drugą część meczu Stelmet rozpoczął od serii 15:1 i po rzucie Adama Hrycaniuka wrócił na prowadzenie. Zielonogórzanie zatrzymali rywali w tej kwarcie na zaledwie 10 zdobytych punktach i po pierwszej połowie wygrywali 48:38.

W trzeciej kwarcie zespół trenera Przemysława Frasunkiewicza starał się walczyć o lepszy wynik, ale wydawało się, że to mistrzowie Polski kontrolowali sytuację na parkiecie. Po 30 minutach gry goście wygrywali już 68:49.

Ostatnia kwarta nie mogła już niczego zmienić. Stelmet miał ogromną przewagę pod koszami – zanotował aż o 18 zbiórek więcej od rywali. Trafił też aż 11 trójek (o sześć więcej niż Asseco) i dzięki temu zwyciężył 84:64.

Najlepszym graczem gości był Armani Moore z 15 punktami i siedmioma zbiórkami. 13 punktów i dziewięć zbiórek dołożył Nemanja Djurisić. W ekipie gospodarzy wyróżniał się Mikołaj Witliński z 19 punktami i dziewięcioma zbiórkami.

 

Asseco Gdynia – Stelmet BC Zielona Góra 64:84 (28:19, 10:29, 11:20, 15:16)

 

Asseco: Witliński 19, Szubarga 14, Żołnierewicz 12, Szczotka 6 (10 zb), Ponitka 4, Kamiński 3, Frąckiewicz 3, Czerlonko 3, Jankowski 0, Put 0, Kołodziej 0.

Trener: Przemysław Frasunkiewicz.

 

Stelmet BC: Moore 15, Djurisic 13, Florence 11, Dragicević 10, Matczak 8, Kelati 8, Hrycaniuk 7, Gruszecki 6, Mokros 3, Der 3, Koszarek 0, Zywert 0.

Trener: Artur Gronek.

 

Sędziowie: P. Pastusiak, A. Wierzman, A. Kom Njilo.

 

Widzów: 1500

 

 

Z hali Gdynia Arena: Ziemowit BUJKO,

Foto: autor

{gallery}articles/2017/0326K{/gallery}

By kkorpas

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *