Lester Medford i Jamel Morris zdobyli łącznie 61 punktów, a ich Legia Warszawa pokonała na wyjeździe Asseco Arkę Gdynia 92:83 w 23. kolejce Energa Basket Ligi.

Mecz rozpoczął się od… przerwy. To był czas na uhonorowanie Filipa Dylewicza, który pojawił się na parkiecie po raz 673, stając się rekordzistą ekstraklasy! Tym samym wyprzedził pod tym względem Dariusza Parzeńskiego i został samodzielnym rekordzistą.

Dylewicz koszykarską karierę zaczynał w klubie z Bydgoszczy, ale na najwyższym poziomie rozgrywek zadebiutował w sezonie 1997/1998 w zespole Trefla Sopot. Później grał w drużynach z Trójmiasta pod różnymi nazwami: Prokom Trefl Sopot, Arka Gdynia, Asseco Arka Gdynia, a także w Old Spice Pruszków, PGE Turowie Zgorzelec oraz Arged BMSlam Stali Ostrów Wlkp. Spędził tylko jeden sezon poza granicami naszego kraju – w rozgrywkach 2009/2010 grał w Air Avellino we Włoszech.

Filip Dylewicz jest siedmiokrotnym mistrzem Polski (z drużynami z Trójmiasta w latach 2004-2009 oraz z PGE Turowem w 2014 roku), trzykrotnym srebrnym medalistą, a dwa razy kończył sezon na trzecim miejscu. Dwukrotnie był wybierany MVP finałów – w 2008 i 2014 roku. Grał również w najważniejszych rozgrywkach międzynarodowych: Eurolidze i Europucharze. Ma za sobą występy w reprezentacji Polski, m. in. podczas EuroBasketu 2007.

Filip Dylewicz otrzymał z rąk Członka Zarządu PZKosz Marcina Korpolewskiego oraz komisarza meczu Romana Kuczyńskiego wysokiej klasy zegarek marki Aerowatch.

Goście świetnie radzili sobie na początku meczu, a po trafieniu Grzegorza Kulki prowadzili 8:3. Rzuty Dylewicza i Mikołaja Witlińskiego sprawiały jednak, że to Asseco Arka zdobywała przewagę. Po 10 minutach i rzucie z dystansu Jamela Morrisa było jednak 16:15 dla Legii.

Drugą kwartę ekipa z Gdyni rozpoczęła od małej serii 5:0, ale nie potrafiła utrzymać tak dobrego rytmu zbyt długo. Świetnie zaczął się z drugiej strony prezentować Lester Medford, a ważne rzuty dokładał Jakub Karolak. M.in. dzięki trójce tego ostatniego pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 44:35 dla ekipy trenera Wojciecha Kamińskiego.

Filip Dylewicz był skuteczny także w trzeciej kwarcie, a Asseco Arka goniła wynik. Po późniejszych rzutach wolnych Bartłomieja Wołoszyna zbliżała się nawet na cztery punkty! Lester Medford ponownie na to odpowiadał i dawał trochę spokoju Legii. Jak się okazało – tylko na chwilę, bo do remisu doprowadził Michał Kołodziej. Po 30 minutach było 61:61. W kolejnej części meczu trójka Jakuba Kobela dała gospodarzom minimalną przewagę. Znowu świetnie zaczął grać jednak Medford, a po jego następnej trójce ekipa z Warszawy była lepsza aż o 10 punktów. To był kluczowy moment tego starcia, ponieważ od tego momentu Legia kontrolowała wydarzenia na parkiecie. Co prawda Asseco Arka jeszcze zmniejszała różnicę, ale nie zbliżała się do remisu. Mecz zakończył się wynikiem 92:83.

Lester Medford zdobył dla gości 35 punktów, 4 zbiórki i 4 asysty. W ekipie gospodarzy najlepszy był Bartłomiej Wołoszyn z 22 punktami i 2 zbiórkami.

Galeria zdjęć, Foto: plk.pl, Andrzej Romański

Asseco Arka Gdynia – Legia Warszawa 83:92 (15:16, 20:28, 26:17, 22:31)

Asseco Arka: Wołoszyn 22, Hrycaniuk 16 (14 zb.), Dylewicz 15, Wadowski 11, Witliński 9, Kobel 3, Kaszowski 3, Kołodziej 2, Vragovic 2, Malczyk 0, Kowalczyk 0.

Trener: Piotr Blechacz.

Legia: Medfod 35, Morris 26, Karolak 15, Neal 5, Kulka 5, Kamiński 3, Linowski 2, Watson 1, Wyka 0.

Trener: Wojciech Kamiński.

Sędziowie: Wojciech Liszka, Damian Ottenburger, Michał Kuzia

94 thoughts on “Porażka Asseco Arki. Rekord Dylewicza!”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *