Na razie czuję się perfekcyjnie, zobaczymy jaki nastrój będę miał po zakończeniu meczu – żartował tuż przed spotkaniem Andrea Anastasi, trener drużyny gości. Zapewne po meczu Włoch stracił ochotę do żartów.

Do połowy pierwszego seta ekipy toczyły wyrównaną walkę punkt za punkt. Dopiero pod koniec partii LOTOSowi Trefl, głównie dzięki Damianowi Schulzowi i Mateuszowi Mice udało się odskoczyć na kilka punktów, co zapewniło gościom wygraną.  

Drugą partię radomianie rozpoczęli wyraźnie zmotywowani i już na początku prowadzili 5:1. W miarę upływu czasu koncentrację zastąpił chaos i gdańszczanie doprowadzili do wyrównania (7:7). Znów rozpoczęła się wyrównana gra, która trwała aż do decydującej części seta, w której gracze Cerradu Czarnych Radom przełamali się i „odskoczyli” na trzy punkty. Choć tę bezpieczną przewagę udało się gospodarzom utrzymać, kibice i tak byli świadkami emocjonalnej końcówki, która przyniosła wyrównanie w całym spotkaniu.

W czasie dziesięciominutowej przerwy zaprezentowana została partnerująca dzisiejszemu meczowi kampania społeczna „SMART STOP”, której celem było zniechęcenie do używania telefonów komórkowych podczas prowadzenia samochodu i w trakcie uczestniczenia w ruchu drogowym również jako pieszy. 

Dłuższa przerwa po drugiej partii wydała się nie rozproszyć gospodarzy, którzy utrzymali wysoki poziom gry z poprzedniego seta. Czteropunktowa przewaga skłoniła trenera Anastasiego do zmiany i w miejsce Bartosza Pietruczuka pojawił się Miłosz Hebda. Przerwa na którą zdecydowała się trener gdańszczan przyniosła efekt i LOTOS Trefl znacznie zmniejszył przewagę do rywali (5:11 do 11:12). W pewnym momencie role w secie zupełnie się odwróciły i to gospodarze musieli gonić wynik. Dzięki dwóm skutecznym blokom Davida Smitha udało im się doprowadzić do remisu (18:18). W końcówce po walce nerwów i obronie czterech piłek setowych to radomianie objęli prowadzenie w meczu (30:28).

W czwartej i jak się okazało ostatniej partii gospodarze kontynuowali bardzo dobry rytm gry i to oni odnieśli w pełni zasłużone, choć i szczęśliwe zwycięstwo. Gdańszczanie znów mieli cztery piłki setowe. Przy stanie 29:30 do remisu doprowadził… Dustin Watten, którego przyjęcie zagrywki okazało się punktowe. Kolejne dwa punkty należały do Emanuela Kohuta, który najpierw skończył piłkę przechodzącą, a w kolejnej akcji zaatakował ze środka. MVP spotkania wybrany został Bartłomiej Bołądź

 

PLUS Liga, 9 kolejka: 

Cerrad Czarni Radom – LOTOS Trefl Gdańsk 3:1 (21:25, 25:22, 30:28, 32:30)

 

Cerrad Czarni Radom: Kędzierski 2, Żaliński 19, Smith 10, Bołądź 28, Fornal 13, Kohut 10, Watten (L), Wiese, Ziobrowski, Gonciarz, Ostrowski.

Trener: Robert Prygiel

 

LOTOS Trefl Gdańsk: Gawryszewski 8, Masny 3, Mika 19, Pashytskyy 10, Schulz 29, Pietruczuk 3, Gacek (L), Stępień, Romać 1, Hebda 3.

Trener: Andrea Anastasi

 

Sędziowie: S. Pindral, M. Kolendowski

 

MVP: Bartłomiej Bołądź

 

Widzów: 1400  

 

 

————————————————-

Źródło i foto: www.plusliga.pl

Tekst: Anna Daniluk

By kkorpas

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *