W tym momencie na tablicy widniał już rezultat 2:0 dla gości po dwóch trafieniach Marcusa Viniciusa (jednym z karnego). Brazylijczyk dzięki tym trafieniom z czterema golami znajduje się w ścisłej czołówce strzelców I ligi. W drugiej połowie żółto-niebiescy swoją dominację przypieczętowali jeszcze jedną bramka, a zdobył ją Arkadiusz Aleksander po dwójkowej akcji Mateusza Szwocha z Michałem Szubertem, wyrównujac tym samym ligowe osiągnięcie Marcusa. Po tym zwycięstwie  podopieczni Pawła Sikory zajmuja już trzecia lokatę tracac do prowadzącego Bełchatowa trzy oczka, a do rewelacyjnego Dolcanu (stosunek bramek 14:4) jeden punkt.

 

Sandecja – Arka 0:3

bramki:

0:1 Marcus da Silva 34′

0:2 Marcus da Silva 38′ (karny)

0:3 Arkadiusz Aleksander 71′

sędziował: Paweł Malec (Łódź)

cz. k. Jozef Certik 42′ 
ż. k. Jozef Certik 27′, Łukasz Grzeszczyk 40′, Jozef Certik 42′, Peter Petran 71′ (S.), Glauber 18′ (A.)


Składy:

Sandecja: Marcin Cabaj, Marcin Makuch, Peter Petran, Arkadiusz Czarnecki, Adam Mójta, Maciej Bębenek (75′ Tomasz Margol), Matej Nather, Sebastian Szczepański, Jozef Certik, Łukasz Grzeszczyk (66′ Fabian Fałowski), Piotr Giel (46′ Rafał Zawiślan) 

Arka: Michał Szromnik, Glauber (55′ Michał Szubert), Krzysztof Sobieraj, Tomasz Jarzębowski (73′ Paweł Wojowski), Dawid Kubowicz, Piotr Tomasik, Radosław Pruchnik, Michał Rzuchowski, Mateusz Szwoch, Marcus Vinicius, Arkadiusz Aleksander (78′ Łukasz Jamróz)

 

W sobotę naszego ligowca czeka mecz z cudem utrzymanym w pierwszej lidze, dzięki dyskwalifikacji warszawskiej Polonii, Okocimskiemu Brzesko. Goście skazywani przed sezonem przez wielu na degradację, mimo poważnych osłabień radzą sobie całkiem dobrze i jeszcze nie przegrali na wyjeździe. Każda seria ma jednak swój koniec i mamy nadzieję, że tę pierwszą porażkę zaliczą właśnie w Gdyni.

Paweł Sikora przestrzega jednak przed hurra-optymizmem: – Okocimski to nieobliczalny zespół. Pokazali się z dobrej strony w meczu z Łęczną. Na pewno ciężko im strzelić bramkę, a do Gdyni przyjadą zapewne, aby się bronić. To postawa naszych graczy i ich kreatywność będzie kluczem do sukcesu – powiedział na przedmeczowej konferencji prasowej. A Krzysztof Sobieraj dodał: – Teraz musimy się skupić na najbliższym meczu. Nie możemy zlekceważyć Okocimskiego, bo nie jest to łatwy rywal.

Trener zapewnił, że wszyscy zawodnicy podstawowego składu będą w sobotę gotowi do gry, po kontuzjach Radzewicza i Jarzębowskiego nie ma już śladu. Kontuzji uległ jedynie Jakub Miszczuk, ale zastąpi go Patryk Kamola. Nowe nabytki Arki, zarówno Marco Aurelio, jak i Tomoki Fujikawa będa wchodzić do zespołu stopniowo, najpierw muszą „się ograć” w niższej lidze.

Zapytany o potrzeby kadrowe Paweł Sikora odrzekł: – Jako trener powiem, że na ten moment potrzebuję prawego pomocnika i bramkarza. Już niedługo kończy się okienko transferowe i wówczas będzie można angażować tylko graczy bez klubu. Mamy kilka opcji, ale sprawy są w toku. Czekamy na ich finał. W tej chwili Michał Szromnik jest pewnym punktem zespołu i dołożył się dobrą grą do zdobytych punktów.  Wiadomo, że każdy trener chciałby mieć szeroką kadrę, tak aby na każdą pozycję był wartościowy zmiennik. Tym niemniej uważam, że tych zawodników których mam, stać na dobrą grę.

Mecz z Okocimskim na dla Arki duże znaczenie, bowiem wskutek przełożenia meczu z Katowicami na 18 września, w drugiej połowie tego miesiąca  czeka drużynę seria trzech ciężkich spotkań wyjazdowych z GKS Katowice, Górnikiem Łęczna i Bełchatowem. Każdy punkt zdobyty zatem na najbliższych domowych rywalach może sie okazać na wagę złota.

Zapraszamy więc kibiców do gorącego dopingowania żółto-niebieskich w sobotnim meczu. Zawodnicy bardzo tego potrzebują.

 

Ziemowit BUJKO

foto: autor

 

By kkorpas

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *