Początek meczu nie wskazywał, że to właśnie gdańszczanie wyjdą zwycięsko z tej młócki i sięgną po kolejny komplet punktów, bo, o dziwo, to ekipa z Lubina zdecydowanie dyktowała warunki. Goście bardzo dobrze zagrywali, blokowali, a każdą kontrę zamieniali w punkt. Nie do zatrzymania był Kolumbijczyk, Ronald Jimenez. Lubinianie raz za razem mocno blokiem dawali się we znaki Mariuszowi Wlazłemu, który kompletnie nie mógł znaleźć na nich recepty. Przewaga gości rosła więc lawinowo (3:7, 5:10, 6:15, 10:20). Gospodarze mieli także ogromny problem w polu serwisowym. Nie wychodziło im w tej partii praktycznie nic. Cios łaski zadał w końcu Wojciech Ferens, a jakże, skuteczną zagrywką. 16:25.
Wydawało się, tak świetnie dysponowany zespół z zagłębia miedziowego pójdzie za ciosem w drugiej odsłonie. Tak się jednak nie stało. Miejscowi do tego nie dopuścili. Uporządkowali grę, poprawili przyjęcie, zaczęli wreszcie skutecznie zagrywać i powoli przejmowali inicjatywę. W ekipie z Lubina z powodu kontuzji pleców boisko musiał opuścić Jimenez. Bez swojego lidera goście nie byli w stanie skutecznie przeciwstawić się gdańskim lwom, którzy tym razem odskoczyli na bezpieczną odległość i po złęj zagrywce Adama Lorenca wygrali drugą piłkę setową. 25:18.
Mecz zaczynał się więc jakby od początku. Kolejnego seta miedziowi zaczęli od prowadzenia (1:4), ale w połowie już inicjatywę przejęli gdańszczanie, którzy rozkręcali się na dobre. Punkt po punkcie budowali przewagę, aż wreszcie uzyskali bezpieczny dystans. Coraz lepiej spisywał się atak, lepiej także funkcjonował blok. W końcówce goście praktycznie nie istnieli i po chybionym ataku Daniela Oliveiry skończyło się na 25:15.
Trefl nie odpuścił w czwartym secie, od początku wypracował przewagę i do końca kontrolował grę, łatwo punktując przeciwnika. Zawodnicy Cuprum praktycznie już tylko asystowali. Mecz zakończył atakiem Bartłomiej Mordyl. 25:18 i 3:1 dla Trefla.
Drugi mecz i kolejne trzy punkty na koncie zawodników Michała Winiarskiego. MVP meczu został uznany Bartłomiej Lipiński, a najlepszymi zawodnikami w zespole gości byli… niedawni gdańszczanie: Wojciech Ferens i Szymon Jakubiszak.
Warto nadmienić, że wyjątkowo słabszy dzień miała sędzina tego spotkania, pani Agnieszka Michlic. Często przedwcześnie przerywała grę, na szczęście w porę się sumitowała i prosiła o wideoweryfikację swoich decyzji, ponieważ często okazywało, że jej pierwsze rozstrzygnięcie było błędne.
Galeria zdjęć z meczu, Foto: Antoine Floue
{gallery}articles/2020/0925{/gallery}
PLUS Liga runda zasadnicza, kolejka 3:
Trefl Gdańsk – Cuprum Lubin 3:1 (16:25, 25:18, 25:15, 25:18)
Trefl: Janusz 3, Reichert 7, Crer 8, Wlazły 12, B. Lipiński 20, Mordyl 13, Olenderek (L), Mika, Sasak 2, Kozub, Janikowski.
Trener: Michał Winiarski.
Cuprum: Smoliński 6, Tavares 2, Ferens 15, Jakubiszak 9, Jimenez 5, Maruszczyk 6, Makoś (L), Lorenc 8, Oliveira 1, Penchev 1, Magnsuszewski.
Trener: Marcelo Fronckowiak.
Sędziowie: A. Michlic, T. Janik.
MVP meczu: Bartłomiej Lipiński (Trefl Gdańsk)
Widzów: 1600.
Z hali ERGO Arena: Ziemowit BUJKO,
Foto: Antoine Floue