W meczu inaugurującym nowy sezon PLUSLIGI w gdańskiej ERGO Arenie Energa Trefl Gdańsk zaserwowała swoim kibicom pięciosetowy horror.

Pierwsze minuty meczu nie ułożyły się po myśli gdańszczan. Goście ze Lwowa rozpoczęli bardzo pewnie, imponując blokiem i skutecznością w ataku. Gospodarze mieli problemy z przebiciem się przez szczelną obronę rywali, a trener Mariusz Sordyl szybko zmuszony był reagować przerwami. Mimo późniejszej poprawy w grze, to Barkom zachował chłodną głowę i wygrał otwierającego seta.

W drugiej partii role się odwróciły. Energa Trefl odzyskała rytm gry, a mocne serwisy Tobiasa Branda i pewne ataki Aliakseia Nasevicha dały drużynie kilkupunktowe prowadzenie. W końcówce dobrze zaprezentował się również Rafał Sobański, który pojawił się na zagrywce i pomógł gdańszczanom zamknąć seta.

Trzeci set znów przyniósł sporo emocji. Gospodarze prowadzili na początku, ale przyjezdni szybko odrobili straty i ponownie zyskali inicjatywę. Wyrównana walka trwała do samej końcówki, jednak skuteczna zagrywka Wasyla Tupcziego przechyliła szalę na stronę Barkomu.

Podopieczni trenera Sordyla nie zamierzali się jednak poddać. W czwartej odsłonie gdańszczanie dominowali od pierwszych akcji – dobrze funkcjonował blok, a pewna gra w ataku pozwoliła utrzymać kilkupunktową przewagę. Punktowy serwis Pawła Pietraszki i skuteczny atak Alexa Nasevicha przypieczętowały zwycięstwo w tej partii i doprowadziły do tie-breaka.

W decydującym secie „gdańskie lwy” pokazały pełnię mocy. Świetnie działał blok, w obronie czujnie grał Voitto Koykka, a serwisy Branda i Orczyka sprawiały gościom coraz większe problemy. Przy zmianie stron Energa Trefl prowadziła 8:5 i nie oddała już kontroli nad meczem. Tie-break zakończył się potężnym atakiem Tobiasa Branda, który został wybrany MVP spotkania.

To była inauguracja pełna emocji, zwrotów akcji i sportowej pasji – dokładnie taka, jakiej oczekiwali kibice wracający do ERGO Areny.

Galeria zdjęć. Foto: plusliga.pl/Piotr Sumara

Wypowiedzi pomeczowe:

Aliaksei Nasevich: – Ciężko nam było wejść w mecz. Nie pokazywaliśmy się z najlepszej strony, ale na szczęście udało nam się to obrócić i pokazać wszystkie swoje najlepsze elementy. Docisnęliśmy to spotkanie do samego końca. W tym roku atmosfera, jak zawsze, na hali była niesamowita. Dużo ludzi, piękni kibice — jak zawsze najlepsi na świecie. Bardzo wam dziękujemy i do zobaczenia na następnym spotkaniu.

Tobias Brand: – Oczywiście podczas meczu byłem bardzo podekscytowany. Jestem naprawdę dumny i szczęśliwy, że wygraliśmy, zwłaszcza że to dopiero początek sezonu. Jeśli chodzi o pierwszy set, to nie był on zbyt dobry. Pod względem mantalnym sposób, w jaki zmieniliśmy bieg tego meczu jako drużyna i jak później graliśmy był imponujący. Oczywiście nadal możemy grać lepiej, ale to był naprawdę dobry mecz dla obu drużyn. Jestem dumny z drużyny i cieszę się, że jestem jej częścią.

PLUS LIGA, kolejka 1:

Energa Trefl Gdańsk – Barkom Każany Lwów 3:2 (19:25, 25:20, 20:25, 25:19, 15:8)

Statystyki