W hitowym pojedynku 13 kolejki w ekipie mistrza Polski zabrakło Bartosza Kurka (chory), a w zespole wicemistrza: Mateusza Miki i Sebastiana Schwarza. Resoviacy mocno we znaki dawali się rywalom zagrywką, obstrzeliwując raz za razem młodego Kamilla Dębskiego. Przewaga gospodarzy rosła jak na drożdżach. Zdenerwowany takim obrotem sprawy trener Andrea Anastasi desygnował do gry w miejsce młodego przyjmującego… atakującego Damiana Schulza. Początkowo nie przynosiło to efektów. Gospodarze wygrywali już 24:16 i wówczas na dobre rozkręcił się właśnie Schulz. Najpierw popisał się skutecznym atakiem, a później serią mocnych zagrywek. Gdańszczanie zdobyli z rzędu pięć punktów, a po asie serwisowym Schulza było już tylko 24:22 (szósty obroniony setbol). Na boisku wówczas pojawił się w miejsce Oliega Achrema, Julien Lyneel i zakończył seta atakiem po bloku.

Od początku II partii gra była już bardziej wyrównana. Gdańszczanie imponowali siłą ataku i zagrywki, a gospodarze mieli sporo problemów z dokładnym przyjęciem. Resoviaków do walki poderwał znów Lyneel, a na ataku świetnie spisywał się Aleksander Śliwka. Gdy gospodarze od stanu 15:16 zdobyli z rzędu trzy punkty wydawało sie, że złapali już właściwy rytm, ale za moment rywale szybko zniwelowali dystans (19:19), a później wyszli nawet na prowadzenie 22:21 i 23:22. Odpowiedź resoviaków była natychmiastowa (24:23). Ekipa z Gdańska obroniła setbola i za chwilę sama stanęła przed szansa na zwycięstwo (25:24 i 26:25). Ostatnie słowo należało jednak do mistrzów Polski, którzy dwa ostatnie punkty w secie zdobyli blokiem.

W III odsłonie wyrównana walka trwała do stanu 8:8, później resoviacy zdobyli cztery punkty z rzędu blokiem i objęli prowadzenie 12:8, którego nie oddali już do końca. Od połowy tego seta na siatce dzielili i rządzili Lyneel do spółki z Thomasem Jaeschke, a mecz zakończył Dominik Witczak atakiem po bloku.

Galeria zdjęć z meczu

Spotkanie na Podpromiu obnażyło słabość ławki LOTOSu Trefla. W drużynie gospodarzy brakowało także podstawowych zawodników, ale zmiennicy pokazali, że nie są od nich gorsi, zaś braku Schwarza, a zwłaszcza Miki w zespole gdańskim nie dało się zastąpić. Już 21 stycznia w hali Gdynia Arena LOTOS Trefl podejmie DHL Modena w ramach 5 kolejki Ligi Mistrzów. Miejmy nadzieję, że w pełnym składzie.

 

Asseco Resovia Rzeszów – LOTOS Trefl Gdańsk 3:0 (25:22, 28:26, 25:20)

Asseco Resovia: Jaeschke 12, Dryja 10, Witczak 3, Achrem 5, Ptshytskyy 5, Tichacek 1, Ignaczak (L), Lyneel 12, Perłowski, Śliwka 4.

LOTOS Trefl: Troy 19, Dębski, Grzyb 5, Falaschi 2, Hebda 9, Ratajczak 1, Gacek (L), Schulz 10, Gawryszewski 1, Czunkiewicz.

Sędziowie: P. Król, A. Kuchna

Widzów: 4300

 

 

—————————————–

Źródło i foto: www.plusliga.pl

By kkorpas

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *