Spotkanie zaczęło się od prowadzenia Pogoni 3:1, co powinno być sygnałem ostrzegawczym. Raz po raz zwinne zawodniczki Adriana Struzika przedzierały się przez gdyńską obronę i punktowały Małgorzatę Gapską, która najwyraźniej nie miała swojego dnia. Puszczała praktycznie wszystko, co leciało w światło bramki. Obroniła chyba tylko dwie sytuacje sam na sam, nie udało jej się natomiast zatrzymać żadnego rzutu karnego. Już dawno nie widzielismy „Ryby” tak słabo interweniujacej. Na dodatek trener Jens Steffensen nie miał jej kim zamienić, ponieważ do grona kontuzjowanych dołączyła Beata Kowalczyk.

Iwona Niedźwiedź od początku grająca z „plastrem” w postaci Stefki Agowej z lewego rozegrania przeniosła się na lewe skrzydło i ten wariant taktyczny zdawał się być trafionym posunięciem Duńczyka. Więcej swobody miała bowiem Patrycja Kulwińska, która wraz z Emilią Galińską były jedynymi jaśniejszymi punktami vistalek w tym meczu. Obie zdobyły po 7 bramek, co zwłaszcza tej pierwszej dawno się nie zdarzyło.

Pod koniec pierwszej odslony wydawało, że Vistal już uporządkował grę i otrząsnął się z przewagi szczecinianek, osiągnął nawet dwubramkowe prowadzenie.

Po wznowieniu gry Pogoń szybko odrobiła straty i długo wynik oscylował wokół remisu. Drugi kwadrans tej części meczu przyjezdne rozpoczęły od serii trzech bramek, po rzutach Agaty Cebuli i Agovej, co pozwoliło wyjść im na dwubramkowe prowadzenie, którego nie oddały już do końca. W dodatku stało się to częściowo podczas gry gdynianek w przewadze. Drużyna Struzika przejęła kontrole nad meczem, co udowodniła wygrywając kolejne osłabienie, podczas kary Cebuli. Końcówka meczu wygrana zdecydowanie 5:1 przez zespół gości przypieczętowała klęskę Vistalu.

Trudno tłumaczyc postawę gdynianek brakiem doświadczenia, ponieważ przez całą drugą połowę grały praktycznie zawodniczki występujące stale w meczach ligowych. Na parkiet weszła też grająca trenerka Loredana Matyka. Wydaje się, że u źródeł tak słabego występu leży chyba rozczarowanie brakiem awansu do finału. Trzeba jednak zresetować jak najszybciej głowy, bo zawodniczki Pogoni są głodne sukcesu i bardziej zmotywowane, by go osiagnąć, a wtedy może powtórzyć się casus zeszłorocznej porażki z AZS-em Koszalin i Vistal drugi rok z rzędu zostanie poza podium. W sobotę, 10 maja kolejny mecz, który za wszelką cene trzeba wygrać, a potem szukać swojej szansy w Szczecinie.

 

Vistal Gdynia – Pogoń Baltica Szczecin 25:30 (16:14)

 

Sklady:

Vistal: Gapska – Galińska 7, Kulwińska 7, Kozłowska 4, Zych 3, Niedźwiedź 2, Andrzejewska 1, Janiszewska 1, Dorsz, Pawłowska, Matyka. 

Pogoń: Szywierska, Płaczek – Agova 11, Cebula 8, Stachowska 5, Yashchuk 2, Stasiak 2, Sabała 1, Zimny 1, Huczko, Fornalik, Głowińska, Jakubowska.

 

Karne: Vistal – 2/2, Pogoń – 5/5

 

Kary: Vistal – 2 min., Pogoń – 6 min.

 

Sędziowie: I. Dębski, A. Rodacki (Kielce)

 

 

Ziemowit BUJKO,

foto: autor

By kkorpas

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *