Fajerwerków nie było. Asseco Arka Gdynia miała ten mecz wygrać i… wygrała go. O zwycięstwie zadecydowała żelazna obrona gdynian, którzy zatrzymali rywali na 66 punktach, chociaż, by zwyciężyć trzeba było również dołożyć coś w ataku.
Od początku spotkania obie drużyny miały problemy z konstruowaniem akcji zaczepnych. Dopiero późniejszy przechwyt Novaka Musicia, a także trójka Dominika Wilczka sprawiły, że Asseco Arka uciekła na siedem punktów. Lublinianie powoli odrabiali straty – zanotowali serię 8:0 i po rzutach wolnych Dorona Lamba mieli nawet minimalną przewagę. Musić jednak tuż przed syreną, doprowadził do remisu 17:17 po 10 minutach gry.
Drugą kwartę gdynianie rozpoczęli od siedmiu punktów bez odpowiedzi rywala i tym samym zdobywali przewagę. Ponownie ekipa Milosa Mitrovicia nie potrafiła jednak jej długo utrzymać – wszystko zmieniały akcje Mateusza Kostrzewskiego i ponownie Lamba. Później skuteczny był jednak Bartłomiej Wołoszyn, a kolejne zagranie Musicia dało wynik 39:32 po pierwszej połowie.
W trzeciej kwarcie sprawy w swoje ręce brali Adam Hrycaniuk i Jacobi Boykins, a prowadzenie Asseco Arki wzrosło do 10 punktów. To nie był koniec świetnej gry gospodarzy! Kolejne trafienia Wilczka sprawiły, że przewaga wynosiła już 17 punktów. Tweety Carter starał się na to reagować, ale po 30 minutach było 64:50.
Kolejna część spotkania niewiele zmieniała, ponieważ Polski Cukier Pszczółka Start był nadal nieskuteczny. Następne rzuty z dystansu Cartera lekko poprawiały sytuację tego zespołu, ale nie na tyle, aby zagrozić przeciwnikom. W kluczowych momentach nie zawodził Musić, a ekipa z Gdyni zwyciężyła ostatecznie 78:66.
Koszykarze z Gdyni byli lepsi praktycznie we wszystkich aspektach gry. Jedynie z linii rzutów wolnych skuteczniej rzucali zawodnicy Tane Spaseva.
Gdynianie schodzili na przerwę mając na koncie aż 12 fauli, przy 3 – rywali. Na szczęście po powrocie na parkiet udało im się utrzymać wszystkich zawodników w grze.
Najlepszym zawodnikiem gospodarzy był Dominik Wilczek z 16 punktami i 6 zbiórkami. Oczko mniej na koncie mieli Adam Hrycaniuk (4 zb.) i Jacobi Boykins (6 zb.), a Novak Music zanotował 14 punktów, 5 zbiórek i 6 asyst. Tweety Carter zdobył dla gości 17 punktów, miał 4 zbiórki i 3 asysty, a Mateusz Kostrzewski zakończył mecz z 16 punktami i pięcioma zbiórkami.
W kolejnym spotkaniu rywalem Asseco Arki będzie MKS Dąbrowa Górnicza, która powoli podnosi się z dna tabeli.
Energa Basket Liga, etap I, kolejka 11:
Asseco Arka Gdynia – Polski Cukier Pszczółka Start Lublin 78:66 (17:17, 22:15, 25:18, 14:16)
Assceco Arka: Wilczek 16, Hrycaniuk 15, Boykins 15, Music 14, Bogucki 7, Wołoszyn 6, Dylewicz 4, Durham 1, Tomaszewski 0, Perzanowski 0.
Trener: Milos Mitrović
Polski Cukier Pszczółka Start: Carter 17, Kostrzewski 16, Lamb 10, Sharkey 7, Taylor 7, Dziemba 7, Obarek 2, Stopierzyński 0, Ciechociński 0, Szymański 0.
Trener: Tane Spasev
Sędziowie: Tomasz Trawicki, Arnauld Kom Njilo, Damian Ottenburger
Z hali Gdynia Arena: Ziemowit BUJKO,
Foto: autor
