Rzutem na taśmę Asseco Arka Gdynia dostała się do rozgrywek o Puchar Polski i… było to wszystko, na co stać było gdyński zespół w obecnym sezonie. Już w pierwszym spotkaniu w lubelskiej hali Globus, żółto-niebiescy trafili bowiem na mistrza Polski Enea Zastal BC Zielona Góra.
Początek spotkania był dość wyrównany, chociaż dzięki Iffe Lundbergowi oczywiście to zielonogórzanie mieli małą przewagę. Po późniejszej trójce Karlo Vragovicia Asseco Arka była jednak na minimalnym prowadzeniu. Sytuacja zmieniała się błyskawicznie, a grę Enea Zastalu “ciągnął” nadal Lundberg. Ostatecznie po trafieniu Filipa Puta po 10 minutach był remis – po 17.
W pewnym momencie drugiej kwarty po świetnym fragmencie Rolandsa Freimanisa przewaga zespołu trenera Żana Tabaka wynosiła pięć punktów. Mistrzowie Energa Basket Ligi nie do końca mogli się jednak rozwinąć w ofensywie, a spora w tym zasługa rewelacyjnej postawy Adama Hrycaniuka. Kris Richard i wspomniany Freimanis sprawiali jednak później, że po pierwszej połowie ich ekipa prowadziła aż 43:30.
W trzeciej kwarcie drużyna trenera Piotra Blechacza starała się nawiązać rywalizację m.in. trafieniami Jakuba Kobela i Hrycaniuka. Enea Zastal coraz lepiej wpadał w swój rytm, a bardzo aktywni byli Richard oraz Janis Berzins. Po kolejnym rzucie Freimanisa uciekali nawet na 20 punktów. Po 30 minutach było 67:52.
Kolejna część spotkania niewiele zmieniała. Sytuację Asseco Arki starał się poprawiać Bartłomiej Wołoszyn, ale zdecydowanie brakowało mu wsparcia pozostałych graczy. Zielonogórzanie z kolei kontrolowali tempo gry, a trener Tabak spokojnie rotował składem. Ostatecznie mistrzowie Polski odnieśli pewne zwycięstwo 90:68.
Najlepszym zawodnikiem Enea Zastalu był Iffe Lundberg z 20 punktami i 4 zbiórkami. W ekipie z Gdyni wyróżniał się Adam Hrycaniuk z 15 punktami, 4 zbiórkami i 3 asystami.
Powiedzieli po meczu:
Piotr Blechacz (trener Asseco Arka): – Pomimo wyniku jestem zadowolony z zaangażowania moich zawodników. Pokazaliśmy dużo energii na parkiecie, staraliśmy się stosować różne systemy obronne. Na pewno dużym problemem była zbiórka w trzeciej kwarcie. Graliśmy jednak razem, chcieliśmy się dzielić piłką. Wykorzystywaliśmy swoje przewagi pod koszem.
Adam Hrycaniuk (Asseco Arka): – W rywalizacji z Enea Zastalem ciężko było myśleć o lepszym wyniku. Oni grają najlepszą koszykówkę w Polsce. Chcieliśmy jak najlepiej zaprezentować się w tym meczu. Pomógł nam w tym trener, który przygotował nas mentalnie. Enea Zastal uciekł nam na kilkanaście punktów i ciężko było już coś zrobić.
Żan Tabak (trener Enea Zastal): – W pucharowej rywalizacji każdy gra powyżej swoich możliwości, szczególnie przeciwko nam. Nie jestem zadowolony z gry zespołu w tym meczu. Iffe odchodzi od nas po tej rywalizacji pucharowej i to wpływa na całą drużynę. Mamy nadzieję, że w następnym meczu się dostosujemy do tej sytuacji i będziemy w stanie wygrać.
Iffe Lundberg (Enea Zastal): – Na początku meczu nie byliśmy skoncentrowani w 100 procentach. Od trzeciej kwarty pokazaliśmy wyższy poziom koszykówki. W ostatniej części meczu trochę się zrelaksowaliśmy, a tego nie można robić w takiej rywalizacji. Ogólnie uważam jednak, że to był dobry mecz dla nas.
Galeria zdjęć, Foto: plk.pl, Andrzej Romański
Suzuki Puchar Polski – Ćwiećfinał:
Enea Zastal BC Zielona Góra – Asseco Arka Gdynia 90:68 (17:17, 26:13, 24:22, 23:16)
Enea Zastal BC Zielona Góra: Freimanis 22, Lundberg 20, Berzins 13, Groselle 9, Richard 9, Put 7, Williams 5, Koszarek 5, Traczyk 0.
Trener: Żan Tabak.
Asseco Arka Gdynia: Hrycaniuk 15, Wołoszyn 11, Vragović 11, Witliński 9, Wadowski 6, Kołodziej 6, Malczyk 3, Kaszowski 0.
Trener: Piotr Blechacz.
Sędziowie: Piotr Pastusiak, Mateusz Skorek, Adrian Szczotka
Źródło i foto: plk.pl
Foto: Andrzej Romański