W dwumeczu o brązowy medal mistrzostw Polski spotkały się Trefl Gdańsk, ekipa która przed sezonem z powodu problemów finansowych rozważała wycofanie się z profesjonalnej ligi, i Indykpol AZS Olsztyn, który okazał się największą sensacją ostatnich kolejek. Akademicy najpierw „wywalczyli” sobie miejsce w pierwszej szóstce, potem w drodze do półfinału w znakomitych meczach na Podpromiu pokonali Asseco Resovię Rzeszów, a walkę o finał PlusLigi przegrali po dramatycznych starciach z obrońcami tytułu ZAKSĄ Kędzierzynem-Koźle. Tie-breaki z mistrzem Polski pokazały, że ta edycja może być dla olsztynian przełomowa.   

Pierwszy set potwierdził, że „Indyki” są w dobrej formie, która od razu pozwoliła im zbudować przewagę. Dobra gra w bloku i w polu serwisowym, dała gospodarzom wiele argumentów, a 61-procentowa skuteczność w ataku, tylko przybliżała olsztynian do wygranej tej odsłony. Ostatecznie podopieczni Roberto Santilliego wygrali 25:16.

Drugi set mógł rozdrażnić graczy Trefla Gdańsk, bowiem po ósmym punkcie udało im się wyjść na prowadzenie, które w końcówce bardzo łatwo roztrwonili. Od stanu 21:16, ekipa przyjezdnych zdobyła tylko trzy punkty, przy dziesięciu zapisanych na koncie gospodarzy. Ostatecznie to olsztynianie wygrali drugą partię na przewagi i do dziesięciominutowej przerwy prowadzili już 2:0. 

Kilka gorzkich słów w szatni gdańszczan zupełnie zmieniły jakość ich gry. Choć już w poprzedniej partii statystyki zawodników Trefla wyglądały lepiej, to po przerwie udało się przede wszystkim wypracować większą konsekwencję w grze i szacunek do piłki. Emocji jednak nie brakowało do samego końca, tym bardziej, że olsztynianie wyraźnie czuli, iż mogą zakończyć mecz w trzech setach. Po kolejnej grze na przewagi, tym razem set na swoim koncie zapisali przyjezdni.

Dobre otwarcie czwartego seta przez ekipę z Gdańska, pozwoliło jej od początku dyktować warunki tej partii. Przewaga 13:8 i 20:16, zapewniła zawodnikom Trefla spory komfort gry, którego nie był w stanie zakłócić nawet „solowy popis” Robberta Andringi. Holender zdobył kilka punktów z rzędu i zmniejszył stratę zaledwie do jednego „oczka” (22:23). Podopieczni Andrei Anastasiego zachowali jednak chłodną głowę i doprowadzili stan meczu do wyrównania.

Tie-break nie był pozbawiony emocji i do samego końca ciężko było przewidzieć kto odniesie ostateczne zwycięstwo. W tej części spotkania bardzo dobra dyspozycja cechowała Damiana Schulza, który przyniósł swojemu zespołowi sześć punktów i to tak naprawdę na barkach atakującego spoczęła cała siła ofensywna. Dodatkowo skuteczna gra w bloku gdańszczan (cztery punkty do jednego po stronie AZSu), zrobiła sporą różnicę i to ona przesądziła o losach meczu. Trefl Gdańsk wygrał 15:12 i przybliżył się do brązowego medalu. MVP wybrano Artura Szalpuka, który w całym starciu zdobył 17 punktów.

Galeria zdjęć z meczu, Foto: plusliga.pl, Kacper Kirklewski

 

Indykpol AZS Olsztyn – Trefl Gdańsk 2:3 (25:16, 26:24, 26:28, 23:25, 12:15)

 

Indykpol AZS: Rousseaux10, Zniszczoł 10, Woicki 1, Andringa 14, Kochanowski 20, Hadrava 24, Żurek (L), Pliński, Buchowski 6, Makowski, Kańczok.

Trener: Roberto Santilli

 

Trefl: Mika 13, McDonnell 18, Schulz 22, Szalpuk 17, Nowakowski 12, Sanders, Olenderek (L), Majcherski (L), Gunter 1, Kozłowski 1, Ferens 1, Jakubiszak, Niemiec.

Trener: Andrea Anastasi

 

Sędziowie: M. Lagierski, W. Maroszek

 

MVP meczu: Artur Szalpuk (Trefl)

 

Widzów: 2300

 

 

———————————————-

Źródło i foto: plusliga.pl, tekst Anna Daniluk

By kkorpas

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.