W zespole LOTOSu Trefla do zdrowia wrócił już Miłosz Hebda, nadal jednak nie może grać Mateusz Mika. Andrzej Kowal również dokonał zmian w wyjściowym składzie. Od początku na rozegraniu grał Lukas Tichacek, a w miejsce Bartłomieja Lemańskiego na środku obok Piotra Nowakowskiego wyszedł Marcin Możdżonek

Mecz jednak miał dość wyrównany początek, po ataku Marko Ivovicia było 1:1. Zbicia Bartosza Pietruczuka pozwoliły jednak LOTOSowi Trefl odskoczyć na 5:3 i nieco napędzić grę gospodarzy (8:5). Gdańszczanie grali bardzo pewnie i swobodnie, Michal Masny dysponując lepszym przyjęciem od swojego vis a vis Tichacka, mógł uruchamiać wszystkie strefy boiska, a szczególnie korzystał ze swoich środkowych (14:10). Straty próbował odrabiać zagrywką Nowakowski, posłał asa, ale kilka minut później w ataku pomylił się Gavin Schmitt (12:16). Lotos Trefl cały czas grał dobrą zagrywką, zmuszając Tichacka do częstego biegania za piłką, a jedynym pewnym punktem rzeszowian na skrzydle wydawał się jedynie Ivović. W polu zagrywki „wstrzelił się” jednak w końcu Schmitt i Resovia poderwała się do walki, w czym pomogła na pewno podwójna zmiana oraz skuteczne ataki i zagrywki Jochena Schoepsa. Błąd popełnił Hebda, następnie ataku nie mógł skończyć Damian Schulz i to wicemistrzowie Polski mieli punkt przewagi (23:22). Nie dali sobie tego już odebrać i po asie serwisowym Thibault Rossarda wygrali seta do 23.

Drugą partię rozpoczęli Fabian Drzyzga i Schoeps, ale po ataku Damiana Schulza to gdańszczanie mieli punkt w zapasie. Gra toczyła się jednak punkt za punkt, ale w grze gospodarzy pojawiły się błędy w ataku. Bloki na Schoepsie pozwoliły jednak podopiecznym Andrei Anastasiego wrócić na jednopunktowe prowadzenie. Walka jednak dalej trwała w najlepsze, zespoły nie szczędziły sobie ciosów w ataku i zagrywce, gdzie zza linii dziewiątego metra punktowali chociażby Drzyzga i Dmytro Pashytskyy. Ataki Pietruczuka i Schulza pozwoliły LOTOSowi Trefl odskoczyć na 11:9, a pomyłki Schoepsa w ataku sprawiły, że gospodarze powiększyli przewagę do czterech oczek (15:11). Rzeszowianie poderwali się do walki po raz kolejny po ataku Rossarda i zrobiło się już tylko 17:15 dla Lotosu Trefla, więc o czas poprosił trener Anastasi. Rossard, wspierany przez Ivovicia, wobec niepewnej dyspozycji obu atakujących starał się w tej części meczu wziąć na siebie ciężar gry w ofensywie (19:21). W końcówce w ataku „obudził się” znów Schmitt, w polu serwisowym znakomicie zaprezentował się Ivović, a skuteczność utrzymywał Rossard i na tablicy był remis 22:22. Końcówka jednak po wygrywającej zagrywce Pashytskyy’ego należała do LOTOSu Trefla Gdańsk i w meczu było 1:1.

Trzecią odsłonę rzeszowianie rozpoczęli z Tichackiem i Schmittem od prowadzenia 2:0. Do remisu 2:2 doprowadził atakiem Hebda. Po ataku Schmitta Resovia znów miała dwupunktowe prowadzenie, a po zbiciu Ivovicia, które jak wykazał challenge, było prawidłowe, mieliśmy wynik 3:7. Warto jednak podkreślić dobre zagrywki kanadyjskiego atakującego, który tę partię rozpoczął bardzo dobrze (6:10). Resovia zdecydowanie wzmocniła zagrywkę, o czym przekonał się chociażby mistrz Europy juniorów, Szymon Jakubiszak (7:12). LOTOS Trefl miał coraz większe problemy z przyjęciem zagrywki, a sam nie robił rywalom wielkiej krzywdy, co skutkowało tym, że to Resovia cały czas miała kilkupunktowy zapas (16:11). Gospodarze cały czas mieli kłopoty i z przyjęciem, i z atakiem, mylił się w ataku Pietruczuk, a Nowakowski flotem demolował przyjmujących rywali, a zwłaszcza Jakubiszaka (12:21). Anastasi sięgał po zmiany, ale nic to nie dawało. Skuteczność w ataku Rossarda i Ivovicia pozwoliła rzeszowianom utrzymywać wysokie prowadzenie (15:23). Piłkę setową dał Asseco Resovii atak Schmitta, a po chwili ten sam zawodnik zamknął partię.

W czwartym secie po ataku Hebdy Lotos Trefl prowadził 2:1, ale wynik oscylował wokół remisu. Gdańszczanie dzięki zagrywce Wojciecha Grzyba odskoczyli na 5:3, a kilka chwil później było już 8:5. Dobrze funkcjonowała gdańska zagrywka, dodatkowo LOTOSTrefl poprawił zdecydowanie jakość przyjęcia i ataku, co pozwalało mu utrzymywać prowadzenie, kiedy to po ataku Schulza zrobiło się 14:9. Asa serwisowego dołożył także Hebda i przy stanie 15:9 trener Kowal po raz drugi zawołał swoich zawodników do siebie. Asseco Resovia Rzeszów nie miała jednak w tym secie argumentów, by przeciwstawić się dobrze grającym rywalom (20:12). Asem serwisowym Drzyzga dał sygnał do odrabiania strat, ale po ataku Hebdy było już 21:14 dla miejscowych. Zbicia Rossarda i Johna Gordona Perrina pozwoliły rzeszowianom nieco zbliżyć się do rywali. Po ataku Grzyba gospodarze prowadzili 22:16, ale Resovia dalej odrabiała straty i po ataku Perrina, który dobrze wprowadził się do gry, było już tylko 18:22. Schmitt zagrywką zniwelował straty do trzech oczek, ale po chwili zepsuł swój serwis, dając rywalom piłki setowe. Chwilę później do tie-breaka asem serwisowym doprowadził Grzyb.

Piątą partię od udanego ataku rozpoczął Hebda, a po autowym ataku Możdżonka było już 2:0. Resovia popełniała kolejne błędy i w zagrywce, i w ataku i przy stanie 4:1 o czas poprosił Andrzej Kowal. Gdańszczanie dobrze zagrywali, utrudniając rywalom wyprowadzanie akcji, a sami byli skuteczni na kontrze, w wyniku czego po ataku Schulza było już 6:2. Przy zmianie stron, po ataku Pietruczuka Lotos Trefl utrzymał czteropunktową przewagę (8:4), a po niej powiększył ją jeszcze Schulz. Dzięki zagrywce Ivovicia i zbiciu Rossarda Resovia zniwelowała straty do stanu 7:9. O czas poprosił Andrea Anastasi. LOTOS Trefl utrzymywał prowadzenie i po ataku ze środka Pashytskyy’ego przeważał trzema oczkami (11:8), a po zbiciu z pipe’a Pietruczuka i zagrywce Schulza było już 13:9. Takiej przewagi gospodarze już nie roztrwonili i udanym blokiem przypieczętowali wygraną w tym spotkaniu. 

 

LOTOS Trefl Gdańsk – Asseco Resovia Rzeszów 3:2 (23:25, 26:24, 17:25, 25:20, 15:10)

 

LOTOS Trefl Gdańsk: Pietruczuk 11, Pashytskyy 14, Schulz 27, Hebda 14, Gawryszewski 4, Masny 1, Gacek (L), Niemiec, Grzyb 5, Jakubiszak 2, Stępień, Romać 1.

Trener: Andrea Anastasi.

 

Asseco Resovia Rzeszów: Tichacek 1, Rossard 20, Możdżonek 5, Schmitt 19, Ivovic 16, Nowakowski 10, Wojtaszek (L), Schoeps 3, Drzyzga 3, Lemański, Perrin 3.

Trener: Andrzej Kowal.

 

Sędziowie: J. Makowski, M. Maciejewski

 

MVP meczu: Damian Schulz (LOTOS Trefl)

 

Widzów: 4150

 

 

Z hali ERGO Arena: Ziemowit BUJKO,

Foto: autor, źródło: siatka.org

{gallery}articles/2017/0122L{/gallery}

By kkorpas

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *