W pierwszym z tych spotkań Chile długo stawiało opór zespołowi Macedonii, dopiero w końcówce ekipa z Bałkanów odjechała rywalom na 6 bramek, czego ci, mimo ambitnej pogoni nie byli już w stanie odrobić i ostatecznie ulegli 27:30 (14:17).

Mecz pomiędzy Polską i Tunezją miał zdecydować, która z tych drużyn zostanie zwycięzcą turnieju i uzyska korzystniejsze rozstawienie przed losowaniem olimpijskich rozgrywek.

Z tego też względu, pomimo iż w sobotnich spotkaniach zarówno jedni, jak i drudzy zapewnili sobie awans do igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro, to jednak motywacji nie zabrakło w niedzielę ani Polakom, ani Tunezyjczykom. Wszak grano o coś więcej, niż tylko prestiżowe pierwsze miejsce w turnieju, grano o rozstawienie w pierwszym koszyku w czasie losowania grup turnieju olimpijskiego. Zawodnicy grali z ogromnym zaangażowaniem i nie odpuszczali. Raz po raz dochodziło do iskrzących sytuacji, na które natychmiast reagowali sędziowie.

Przed rozpoczęciem gry Karol Bielecki za postawę fair play w swojej całej karierze sportowej wyróżniony został przez Międzynarodowy Komitet Fair Play. Zawodnicy obu drużyn oraz kibice zgromadzeni w hali ERGO Arena oddali też hołd minutą ciszy zmarłemu w trakcie turnieju wiceprezesowi ligi tunezyjskiej, Kaisowi Ketariemu.

Od pierwszych minut tego spotkania inicjatywa należała do Polaków, którzy przeważali optycznie, ale nie potrafili udokumentować swojej dominacji wyraźną różnicą bramek. Przeciwnie, przez pierwszy kwadrans wynik oscylował wokół remisu. Gospodarze turnieju konstruowali ładne, zespołowe akcje, kończone rzutami na bramkę, a afrykanie grali piłkę kombinacyjną, szybką, co pozwallało im często wyprowadzać w pole polską obronę. troną przeważającą, lecz w premierowym kwadransie nie mogli wypracować sobie żadnej przewagi bramkowej. Grający szybko i kombinacyjnie Tunezyjczycy sprawnie przebijali się przez naszą defensywę, Polacy natomiast dochodzili do dogodnych pozycji po zespołowych akcjach.

Po 15 minutach gry podopieczni Talanta Dujshebaeva wreszcie zaczęli grać, to co potrafią, czego oczekiwała od nich publiczność i trener. Przyspieszyli, grali dokładniej i na efekty nie trzeba było długo czekać. Polacy wypracowali po bramkach Krzysztofa Lijewskiego, Karola Bieleckiego, Michała Szyby i Łukasza Gieraka czterobramkową przewagę w 21 minucie gry (7:11). Tunezyjczycy walczyli jednak ambitnie i uadało im się przed przerwą zredukować nieco straty, ale dwie bramki zapasu biało-czerwoni do szatni zabrali.

W drugiej połowie najpierw Polacy podwyższyli prowadzenie za sprawą Lijewskiego, a chwilę później rywale odrobili dwie bramki i dystans stopniał do jednego trafienia. Na szczęście najpierw Bielecki z karnego, a dwie minuty po mni, powracający po czterch latach do kadry Mateusz Jachlewski przywrócili status quo. Do samego końca polscy szczypiorniści kontrolowali grę. Dobrze rozgrywał Przemysław Krajewski, Na kole nękał rywali Bartosz Jurecki, a na prawym rozegraniu dobrą partię grał Lijewski. Z drugiej linii doskonale rzucał Bielecki, który zasłużenie wybrany został MVP tego meczu.Tunezyjczycy niewiele mogli już uczynić, bo dopingowani przez ponad 8-tysięczną rzeszę kibiców biało-czerwoni na wiele im nie pozwalali.

W 35 minucie w narożniku boiska „zaiskrzyło” pomiędzy Michałem Jureckim, a Sobhi Saiedem, co spowodowało małe zamieszanie. W wyniku tego incydentu skończyło sie na dwuminowych karach na Tunezyjczyka oraz braci Jureckich, ponieważ stronę brata zbyt agresywnie brał Bartosz. Na konferencji prasowej Bartosz Jurecki nie komentował tego zajścia, kwitując, że to męski sport i takie rzeczy się zdarzają i nikt do nikogo pretensji po meczu o to nie miał. Szkoda tylko, że publiczność do samego końca odnosiła się do rywali Polaków, delikatnie mówiąc, z niechęcią.

 

Tunezja – Polska 24:28 (13:15)


Tunezja: Missaoui, Maggaiz – Maaref, Bannour 5, Haj Youssef 1, Jallouz 4, Boughanmi 2, Saied 3, Hosni 3, Hamed 2, Chouiref 4, Hmida, Soussi.

Kary: 10 min.

Karne: 1/1

Polska: Szmal, Wichary – Jachlewski 3, Lijewski 3, Krajewski 1, Bielecki 7, Wiśniewski, B. Jurecki 4, M. Jurecki 2, Syprzak 2, Daszek 1, Kus 1 Gierak 1, Szyba 1, Chrapkowski 1.

Kary: 12 min.

Karne: 3/3

Sędziowie: M. Kolahdouzan, A. Mousaviyan (Iran)

Widzów: 8000

 

 

Z hali ERGO Arena: Ziemowit BUJKO,

Foto: Andrzej BASISTA

By kkorpas

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *