Pierwsza minuta 36. derbów Trójmiasta nie przyniosła punktów. Jako pierwszy piłkę w koszu umieścił Martynas Paliukenas i był przy tym nawet faulowany przez Filipa Dylewicza, ale nie potrafił wykorzystać premierowego rzutu wolnego. W obu zespołach widoczna była nerwowość. Kolejne punkty z linii rzutów wolnych zdobył Michał Kolenda, a Asseco Arka dopiero po 3.5 minuty gry mogła cieszyć się z oczek. Zdobył je Przemysław Żołnierewicz. W połowie pierwszej kwarty kibice zgromadzeni w ERGO Arenie zobaczyli pierwszy celny rzut za trzy punkty, a jego autorem był Darious Moten. Rozkręciło to grę żółto-czarnych. Skuteczny pod koszem był Dominik Olejniczak, a kiedy pierwszy raz w sezonie 2020/2021 za trzy trafił Paweł Leończyk, Trefl prowadził 12:6. Na 55 sekund przed końcem pierwszej części meczu tablica wyników pokazywała 18:11. Wydawało się wtedy, że sopocianie spokojnie dowiozą zwycięstwo w Q1, jednak goście nie poddali się. Punkty Krzysztofa Szubargi i Żołnierewicza pozwoliły im odrobić wszystkie straty. Po 10 minutach 36. derbów Trójmiasta mieliśmy remis 18:18.

Druga kwarta rozpoczęła się od punktów M. Kolendy, ale kolejne trzy minuty należały do Bartłomieja Wołoszyna. Niski skrzydłowy z Gdyni w krótkim odstępie czasu zdobył osiem punktów i dał Asseco pierwsze prowadzenie i cztery punkty przewagi (22:26). Odpowiedział „trójką” i swoimi premierowymi punktami Witalij Kowalenko, co nie pozwoliło odskoczyć rywalom. Kolejne minuty były wyrównaną walką. Obie drużyny naprzemiennie wymieniały się prowadzeniem. Dopiero akcja „2+1” w wykonaniu Karola Gruszeckiego, a następnie celny rzut zza linii 6.75 metra TJ Hawsa pozwoliły Treflowi ponownie zyskać kilka oczek komfortu (33:28). Zareagował na to trener Asseco, Przemysław Frasunkiewicz, który poprosił o pierwszy czas na żądanie. Na niewiele to się zdało. Gdy ponownie, tym razem Łukasz Kolenda, trafił za trzy, Assceo przegrywało już 30:39. Niestety, pod koniec drugiej kwarty mieliśmy małą powtórkę z poprzedniej kwarty, jednak tym razem rywalom nie udało się odrobić wszystkich strat. Do przerwy Trefl Sopot prowadził 41:37!

Do gry, koszykarze ubrani w żółto-czarne stroje, wrócili mocno zmotywowani. Duża w tym zasługa Ł. Kolendy, który w nieco ponad dwie minuty zdobył siedem punktów, co pozwoliło odskoczyć zespołowi Marcina Stefańskiego na jedenaście oczek (50:39). Gracze Trefla robili wszystko, aby uzyskaną przewagę jeszcze powiększyć, lecz Asseco Arka miała w swoich szeregach Krzysztofa Szubargę, dzięki któremu gdynianie wciąż pozostawali w grze. Kapitan gości zdobywał punkty, ale przede wszystkim był głównym organizatorem gry Asseco. W szeregach Trefla ciężar zdobywania punktów rozprowadzał się na kilku graczy. Potwierdzeniem tego był świetny fragment Dariousa Motena, który najpierw wykorzystał dwa rzuty wolne za faul niesportowy, a następnie trafił za trzy i sopocianie prowadzili 59:45! Szybko odpowiedzieli Mateusz Kaszowski i Marcin Malczyk, ale to wciąż Trefl prowadził – na 10 minut przed końcem było to 64:57!

Ranga spotkania ponownie dała się we znaki na początku czwartej kwarty, kiedy przez ponad dwie minuty żaden zawodnik nie potrafił skierować piłki do kosza. Przełamał to dopiero Olejniczak udaną akcją spod kosza… i gra Trefla stanęła. W kolejnych pięciu minutach sopocianie nie powiększyli swojego dorobku punktowego, a Asseco Arka wykorzystała to i odrobiła stratę, a następnie objęła prowadzenie 67:66. O czas poprosił trener Stefański i dało to dobry efekt. „Trójka” M. Kolendy i dwa punkty jego brata Łukasza pozwoliły ponownie objąć prowadzenie gospodarzom (71:66). Wtedy przerwę wykorzystał trener Frasunkiewicz, a po powrocie na parkiet trzy punkty dla gdynian zdobył nie kto inny, jak Krzysztof Szubarga. O zwycięstwie w 36. derbach Trójmiasta miała zadecydować ostatnia minuta. Niestety, lepiej ją rozegrali koszykarze z Gdyni, którzy dobrze bronili, a dodatkowo potrafili zdobywać kolejne punkty z linii rzutów wolnych. Ostatecznie goście wygrali różnicą pięciu punktów, 78:73.

Galeria zdjęć z meczu, Foto: Antoine Floue

{gallery}articles/2020/0920{/gallery}

Trefl Sopot – Asseco Arka Gdynia 73:78 (8:18, 23:19, 23:20, 9:21)

Trefl: Ł. Kolenda 14, Gruszecki 12, Olejniczak 10, Leończyk 10, Moten 8, M. Kolenda 7, Haws 7, Kowalenko 3, Paliukenas 2.

Trener: Marcin Stefański.

Asseco Arka: Szubarga 22, Żołnierewicz 14, Wołoszyn 10, Hrycaniuk 9 (12 zb.), Witliński 9, Malczyk 6, Dylewicz 3, Kaszowski 3, Czerlonko 2, Pluta 0.

Trener: Przemysław Frasunkiewicz.

Sędziowie: M. Proc, M. Koralewski, B. Puzoń 

—————————————

Źródło: Biuro prasowe Trefl Sopot

By kkorpas

581 thoughts on “Piąta z rzędu porażka Trefla w derbach”
  1. Wow, incredible weblog structure! How lengthy have you ever been blogging for?
    you make blogging glance easy. The total glance of your web site is wonderful, let alone the content!
    You can see similar here sklep

  2. Hey There. I found your blog using msn. This is a
    very well written article. I will make sure to bookmark it and come back to read more
    of your useful information. Thanks for the post.
    I’ll certainly return. I saw similar here: Sklep

  3. Hi! Do you know if they make any plugins to assist with Search Engine Optimization? I’m trying to get my site to
    rank for some targeted keywords but I’m
    not seeing very good gains. If you know of any please share.
    Cheers! You can read similar blog here: Hitman.agency

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *