Trener Andrea Anastasi w wyjściowej szóstce dokonał dwóch zmian w porównaniu z meczem o Superpuchar Polski. Sebastiana Schwarza zastąpił Miłosz Hebda, zaś miejsce Wojciecha Grzyba zajął Artur Ratajczak. Szkoleniowiec Lotosu Trefla przed spotkaniem nie mógł jednak przypuszczać, że nie będą to ostatnie roszady, których będzie musiał dokonać, by odnieść zwycięstwo w Bielsku-Białej, ale BBTS postawił gdańszczanom bardzo trudne warunki.

Mecz nie zaczął się dobrze dla siatkarzy BBTS-u. To gdańszczanie rozpoczęli od kilku mocnych akcji i szybko wyszli na prowadzenie. Pierwszy set przebiegał pod ich dyktando. Na pierwszej przerwie technicznej goście prowadzili 8:3 i kontrolowali przebieg gry, skutecznie atakując i otrzymując aż 13 punktów po błędach rywali. Mimo prób nadrobienia straty i kilku efektownych akcji, zwłaszcza w wykonaniu Sergieja Kapelusa i Mateusza Sacharewicza, o porażce gospodarzy zadecydowały błędy w końcówce. Zwycięstwo 25:18 mogło zwiastować łatwe zwycięstwo żółto-czarnych.

W drugiej partii jednak obraz boiskowych wydarzeń odmienił się o 180 stopni. Rozpoczęła się ona znacznie lepiej dla miejscowych. Gdańszczanie wprawdzie poprawili przyjęcie, jednak spadła ich skuteczność w ataku. Głównie dzięki dobrej grze środkowych podopieczni Krzysztofa Stemacha szybko wyszli na prowadzenie 5:3. Po efektownym ataku Bartosza Janeczka na pierwszej przerwie technicznej prowadzili 8:4. W bloku rozszalał się Sacharewicz, co wymusiło zmiany po gdańskiej stronie siatki; Miłosza Hebdę zmienił Sebastian Schwarz. Doskonale jednak spisywał się nadal Kapelus, a Sacharewicz stworzył na siatce barierę nie do przejścia i bielszczanie powiększyli swoją przewagę do 13:8. Na drugą przerwę techniczną zawodnicy Krzysztofa Stelmacha schodzili z prowadzeniem 16:12. Po przerwie ponownie punktowali „górale”, aż wreszcie asem serwisowym popisał się Grzegorz Pilarz. Błędy zaś zaczęli popełniać przyjezdni: przy zagrywce linię przekroczył Schwarz, podopieczni Anastasiego nie radzili sobie też z blokiem BBTS-u. Przewaga gospodarzy wzrosła do 22:15. Ostatecznie zwyciężyli oni 25:17 po fantastycznej wymianie i rewelacyjnym ataku kończącym Janeczka.

Błędy LOTOSU Trefla były jeszcze bardziej kosztowne w trzeciej odsłonie. BBTS miał bowiem problemy z kończeniem ataków, notując zaledwie 33 proc. skuteczności. Pierwsze dwa punkty padły co prawda łupem zmobilizowanych gdańszczan, bielszczanie jednak nie stracili kontaktu z przeciwnikiem. Dwie rewelacyjne punktowe zagrywki Janeczka dały podopiecznym trenera Stelmacha prowadzenie 4:3, a błędy gdańszczan darowały im kolejne dwa oczka. Ostatecznie pierwsza przerwa to prowadzenie BBTS-u 8:5. Po asie serwisowym Marcina Wiki „górale” prowadzili 12:8. Od tego momentu nie do powstrzymania był Sergiej Kapelus. Na drugą przerwę techniczną jego zespół schodził z sześciopunktowym prowadzeniem, konsekwentnie jej broniąc. BBTS czterokrotnie zatrzymywał rywali blokiem, otrzymując też dziesięć oczek przez pomyłki wicemistrzów Polski. Goście zaczęli jednak odrabiać straty, punktując trzykrotnie z rzędu i to Stelmach przy stanie 20:17 poprosił o czas dla swojej drużyny. Serię niepowodzeń miejscowych przełamał jednak Wika (21:19). Powrócił także fenomenalny blok Mateusza Sacharewicza i asy serwisowe wspomnianego Wiki. Wszystko to złożyło się na ostateczny rezultat 25:20 dla gospodarzy i gdańszczanie stanęli „pod ścianą”. W tej partii na boisku zameldował się Damian Schulz. Atakujący zmienił Murphy’ego Troya, który prezentował się przyzwoicie, kończąc dziesięć z dwudziestu ataków, jednak trener Anastasi zdecydował się na roszadę.

Zmiana ta okazała się strzałem w dziesiątkę, bo Schulz wszedł na parkiet z nową energią i jeszcze podniósł skuteczność ataków drużyny. Choć niewykluczone, że jego wejście nie byłoby tak efektowne, gdyby nie zmiana, której włoski szkoleniowiec dokonał przy stanie 1:4. Wtedy to Marco Falaschiego na rozegraniu zastąpił Przemysław Stepień. Set czwarty to już dużo lepsza gra gdańszczan i więcej błędów popełnianych przez BBTS. Na parkiet powrócił Hebda, który wcześniej ustąpił miejsca Schwarzowi i to właśnie seria zagrywek przyjmującego Lotosu Trefla pozwoliła jego zespołowi odskoczyć na cztery punkty i na drugą przerwę techniczną zejść z prowadzeniem 16:12. Wtedy gdańszczanie byli już na prostej drodze do tie-breaka i nie wypuścili z rąk szansy na doprowadzenie do piątego seta. Gospodarzom nie pomogło wprowadzenie na boisko Kamila Kwasowskiego i Bartłomieja Neroja. Partię zakończył kolejny punktowy serwis Hebdy.

W tie-breaku mocno rozpoczęli bielszczanie. Dzięki znakomitej postawie Mateusza Sacharewicza w polu zagrywki, uzyskali prowadzenie 3:1. W dalszej części piątej partii gra toczyła się punkt za punkt. W decydującej odsłonie BBTS dwukrotnie odskakiwał na dwa punkty, prowadząc też 8:6 przy zmianie stron. Wtedy jednak skutecznie zaatakował Schulz, a w pole zagrywki powędrował Stępień. Serwisy młodego rozgrywającego, bloki Bartosza Gawryszewskiego i ataki Mateusza Miki przyniosły gdańszczanom pięć punktów z rzędu i prowadzenie 11:8. Z kolejnych sześciu akcji cztery wygrał Lotos Trefl, a dzieło zwieńczyły ataki Schulza i zagrywki Miki. Żółto-czarni piątego seta wygrali 15:10, pieczętując pierwsze zwycięstwo w nowym sezonie PlusLigi.

Galeria zdjęć z meczu

Tytuł MVP meczu trafił do Przemysława Stępnia, który udanie poprowadził grę zespołu w decydującej partii. Dla 21-letniego rozgrywającego to drugie tego typu wyróżnienie w seniorskiej karierze. Poprzednią statuetkę otrzymał w kwietniu 2014 roku w meczu przeciwko… BBTS-owi.

W sobotę, niedzielę i poniedziałek wicemistrzowie Polski będą trenować w ERGO ARENIE, a we wtorek o godz. 18.00 zadebiutują w Lidze Mistrzów spotkaniem przeciwko Vojvodinie NS Seme Nowy Sad.

BBTS Bielsko-Biała – LOTOS Trefl Gdańsk 2:3 (18:25, 25:17, 25:20, 18:25, 10:15)

 

BBTS: Krulicki (2 punkty), Pilarz (2), Janeczek (20), Wika (6), Kapelus (20), Sacharewicz (15), Lewis (L) oraz Neroj, Gryc, Kwasowski (1)

 

LOTOS Trefl: Falaschi, Gawryszewski (4), Troy (10), Ratajczak (2), Mika (25), Hebda (10), Gacek (L) oraz Stępień, Dębski, Schwarz (3), Schulz (19)

 

MVP: Przemysław Stepień (LOTOS Trefl)

 

Widzów: 1800

 

 

——————————————–

Źródło: www.lotostrefl.pl, www.bbtsbielsko.pl 

Foto: www.plusliga.pl

 

 

By kkorpas

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *