Tegoroczny Supermecz miał także kontekst historyczny. 28 września 1983 roku Lechia zmierzyła się z Juventusem w spotkaniu w ramach Pucharu Zdobywców Pucharów i po wyrównanej grze musiała uznać wyższość przybyszy z Półwyspu Apenińskiego 2:3. Na trybunach na tamtym meczu obecny był Lech Wałęsa.

Właśnie były Prezydent RP rozpoczął honorowym kopnięciem tegoroczny Supermecz. Przedtem uhonorowani zostali żyjący uczestnicy tamtego spotkania reprezentujący gdański klub.

Mecz cieszył się dużym zainteresowaniem mediów (ok. 200 dziennikarzy akredytowało się na ten mecz) i stacji telewizyjnych (transmisje do 120 krajów). Chętnych do obejrzenia meczu „na żywo” było jednak tylko ok. 25 000 (organizatorzy, firma Polish Sport Promotion, którzy za przyjazd Starej Damy zapłacili milion euro spodziewali się frekwencji na poziomie 30 000).

Lechia rozpoczęła mecz w kompletnie niemal rezerwowym składzie (oszczędzani na mecz z Pogonią byli kluczowi zawodnicy). Na ławce zasiedli więc m.in. Sebastian Mila, Maciej Makuszewski, Jakub Wawrzyniak, Grzegorz Wojtkowiak, czy Ariel Borysiuk. Juve, w przeciwieństwie do gospodarzy rozpoczął w składzie naszpikowanym gwiazdami. Od początku grali więc Gianluigi Buffon, Leonardo Bonucci, Paulo Dybala, Sami Khedira oraz Paul Pogba. Po przerwie natomiast na murawie pojawili się Claudio Marchisio, Mario Mandzukic, Patrice Evra i Alvaro Morata. Świetny występ zaliczył zwłaszcza Dybala, Argentyńczyk, o którym niedawno mówiło się w kontekście polskich korzeni. Swoją grą czarował też Pogba. Właśnie po akcji tej dwójki Francuz ładnym strzałem głową otworzył już w 4 minucie wynik tego spotkania.

Lechia nie złożyła broni, ale pomimo ewidentnej różnicy klas, nadrabiając sercem do walki i ambicją próbowała wyrównać. Kilkakrotnie była tego bliska. Najbliżej – w 40 minucie gdy Bartłomiej Pawłowski trafił w słupek.

Po przerwie Jerzy Brzęczek wymienił całą drużynę, dał pograć gwiazdom, z kolei Massimiliano Allegri również dokonał zmian, dając odpocząć swoim atutom. Gra się nieco wyrównała i Lechii udało się w 83 minucie zdobyć wyrównującego gola, na którego w pełni w przekroju tego meczu zasłużyła. Bruno Nazario piętką obsłużył Adama Buksę, a ten dopełnił dzieła.

Gdy wydawało się, że kolejny Supermecz zakończy się remisem, chwila dekoncentracji spowodowała, że Mandzukic minął Wojtkowiaka i strzałem pod poprzeczkę przechylił szalę na rzecz piemontczyków.

 

Lechia Gdańsk – Juventus Turyn 1:2 (0:1)

0:1 Pogba 4′

1:1 Buksa 83′

1:2 Mandzukic 90′

 

Lechia: Budziłek (46′ Bąk) – Stolarski (54′ Wotkowiak), Rudnilson (65′ Janicki), Chrzanowski (65′ Maloca), Markovic (65′ Wawrzyniak), Harasln (65′ Bruno Nazario), Łukasik (54′ Vranjes), Dźwigała (64′ Borysiuk), Wiśniewski (46′ Kuświk, 77′ Buksa), Mak (65′ Makuszewski), Pawłowski (64′ Mila)

 

Juventus: Buffon (57′ Neto) – Rugani (46′ Clemenza), Bonucci (46′ Evra), Chellini (8′ Caceres, 67′ Parodi), Lichtsteiner, Sturaro (75′ Tello), Khedira (63′ Vitale), Pogba (46′ Marchisio), Padoin (83′ Macek), Dybala (46′ Morata, 71′ Cerri), Zaza (46′ Mandzukic)

 

Sędzia: Dominik Sulikowski

 

 

Z PGE Arena: Ziemowit BUJKO

Foto: autor

By kkorpas

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.