Na przerwę schodziły z dwupunktowym zapasem. Zanosiło się niespodziankę w hali Novomatic Arena w Sopron.

Gdynianki dobrze rozpoczęły to spotkanie. Mistrz Polski zaprezentował agresywną grę po obu stronach parkietu oraz celne rzuty. Pod koniec drugiej kwarty prowadziły już 25:17. Tuż przed przerwą coś się jednak zacięło, nagle zanikła skuteczność, a miejscowe zaliczyły serię 8:0, co dało po dwudziestu minutach gry wynik 24:26. Przyjezdne wciąż prowadziły. Zapowiadały się wielkie emocje…

Niestety, ci, którzy na nie liczyli srodze się zawiedli. VBW Arka po przerwie rzuciła zaledwie 14 punktów (z tego 3 – w czwartej kwarcie), a zespół z Węgier zaaplikował gdyniankom ponad 3 razy więcej – 43 punkty! Przyjezdnym nie wychodziło praktycznie nic. Seryjnie pudłowały i popełniały mnóstwo strat (w całym spotkaniu – 29, przy 12 rywalek!). Co się dawno nie zdarzyło, gdynianki nie trafiły w meczu ani jednej „trójki”, na 10 prób. Rywalkom udało się to sześciokrotnie. Obie ekipy zanotowały zbliżoną skuteczność (38% – Sopron, 37% – Arka). Wegierki jednak oddały na kosz aż 67 rzutów, przy tylko 43 – koszykarek Gundarsa Vetry).

Skrót meczu:

Bardzo dobre zawody zagrały Bernadett Hatar (zdjęcie górne, 20 punktów, 8 zbiórek) oraz Gabby Williams (16 punktów). 413 raz w barwach Sopronu wystąpiła 37-letnia Zsofia Fegyverneky, która zdobyła 5 punktów. W drużynie pokonanych najwięcej ustrzeliła tradycyjnie Megan Gustafson – 16 punktów. Klara Lundquist, Alice Kunek oraz Morgan Bertsch kończyły spotkanie z dorobkiem o 10 oczek mniejszym.

Galeria zdjęć, Foto: fiba.basketball

Euroliga Kobiet, grupa B, sezon regularny, runda 9:

Sopron Basket – VBW Arka Gdynia 67:40 (13:17, 11:9, 26:11, 17:3)


Sopron Basket: Hatar 20, Williams 16, January 9, Brooks 9, Peddy 6, Fegyverneky 5, Jovanovic 2, A. Varga 0, Gaye 0.

Trener: David Gaspar


VBW Arka Gdynia: Gustafson 16, Kunek 6, Lundquist 6, Bertsch 6, Podgórna 3, Borkowska 2, Kastanek 1, Bernies 0, Begić 0, Szymkiewicz 0.

Trener: Gundars Vetra

Sędziowie: Nemanja Ninković (SRB), Ivana Radinović (MNG), Pavel Fuska (SVK).


Źródło i foto: fiba.basketball

Dodaj komentarz