Co prawda pierwsze bramki w meczu padły łupem szczecinian, ale gospodarze szybko odwrócili prowadzenie głównie za sprawą Rafała Jamiołai ustawili rywali w pozycji goniącego wynik. Mecz był wyrównany i ciężko było gdynianom odskoczyć na bezpieczny dystans. Duża w tym zasługa bramkarza przyjezdnych (nomen omen) Sebastiana Zapory, który stanowił trudną do przejścia dla gdynian zaporę. Jego vis a vis w bramce gospodarzy Maciej Pieńczewski spisywał się równie dobrze. W 26 minucie po trafieniu Borysa Brukwickiego udało się zawodnikom Dawida Nilssona odjechać na trzy oczka (14:11), ale trzy bramki z rzędu zdobyte przez gości znów przywróciły remis. Tuż przed przerwą jednak Rafał Rychlewski z rzutu karnego dał swojej drużynie prowadzenie „do szatni”.
Początek drugiej połowy był odwrotnością pierwszej. Pierwsi trafili gospodarze, ale po dwóch obronionych przez Zaporę rzutach karnych przyjezdni poszli za ciosem i po rzucie Patryka Biernackiego objęli prowadzenie (16:17). Sygnał do odrabiania strat dał grający trener Adam Lisiewicz, który wykończył szybką kontrę gdynian. W ciągu trzech minut miejscowi zdobyli cztery bramki i wydawało się, że powoli zaczynają kontrolować mecz (20:17). Nic bardziej błędnego! Nagle gra Arki zaczęła się sypać. Przez 12 minut gdynianie nie potrafili pokonać golkipera rywali z gry. Na szczęście skutecznie rzuty karne egzekwował Dawid Przysiek i znakomicie bronili bramkarze, zarówno Pieńczewski, jak i jego zmiennik Sebastian Ram. Pogoń natomiast systematycznie punktowała i udało się jej nawet objąć prowadzenie (22:23), m.in. dzięki trzem kolejnym trafieniom Mateusza Zaremby. Indolencję strzelecką swojej drużyny przerwał dopiero w 54 minucie Jamioł, a Michał Skwierawski ponownie wysunął Arkę na prowadzenie 25:24.
Decydujące dla losów meczu były dwa rzuty karne. Pierwszego obronił Ram, zatrzymując Arkadiusza Bosego w 58 minucie, po czym bramka Krystiana Wołowca dała jego ekipie dwie bramki przewagi (27:25). Drugiego – fantastycznym lekkim lobem nad skaczącym bramkarzem gości wykorzystał Przysiek w ostatniej minucie spotkania. Odpowiedź Dawida Krysiaka zmniejszyła tylko rozmiary porażki szczecinian do jednego gola.
Galeria zdjęć z meczu, Foto: Piotr Sukiennicki
{gallery}articles/2019/0420AS{/gallery}
Arka Gdynia -Sandra SPA Pogoń Szczecin 28:27 (15:14)
Arka: Pieńczewski, Ram – Jamioł 6, Przysiek 4, Kamyszek 4, Rychlewski 4, Skwierawski 3, Wołowiec 2, Lisiewicz 2, Brukwicki 2, Ćwikliński 1, Jasowicz, Wolski.
Karne: 8/6
Kary: 6 min.
Trener: Dawid Nilsson
Sandra SPA Pogoń: Zapora, Teterycz, Bartosik – Zaremba 7, Krupa 6, Bosy 5, Krysiak 3, Biernacki 2, Horiha 2, Jedziniak 1, Fedeńczak 1, Wąsowski, Matuszak, Rybski.
Karne: 4/2
Kary: 8 min.
Trener: Rafał Biały
Sędziowie: G. Młyński, R. Puszkarski
Widzów: 100
Z hali gier GCS: Ziemowit BUJKO
Foto: Piotr Sukiennicki