Kolejna edycja Ekstraklasy powoli dobiega ku końcowi. Lwiej części ekip pozostał już tylko bój o nieco wyższe miejsce w klasyfikacji, innym marzy się mistrzostwo Polski, a na dole tabeli toczy się walka o utrzymanie. Pozycja w okolicach środka stawki nie oznacza jednak braku pełnego zaangażowania. Dobitnie dali o tym znać podopieczni Leszka Ojrzyńskiego, odnosząc pierwsze ligowe zwycięstwo od ponad miesiąca. 

Arkowcy dobrze weszli w spotkanie i przycisnęli rywala. Pierwsze trafienie było kwestią czasu, a dokładniej niecałych 10 minut. Rzut rożny wykonał Mateusz Szwoch, a piłkę do bramki wbił Rafał Siemaszko, oczywiście głową. Reszta pierwszej połowy była w miarę wyrównana, a obydwie drużyny pokazały kawał miłego dla oka futbolu i sporego zaangażowania. Na kolejne trafienie przyszło nam jednak zaczekać aż do 80 minuty. Adam Wilk dziwnym sposobem wypuścił piłkę z rąk, po czym rzucił się na Patryka Kuna. Arbiter był zmuszony wskazać na wapno, a chwilę później ponownie zaistniał dobrze znany stałym bywalcom Stadionu Miejskiego w Gdyni schemat. Do jedenastki podchodzi Szwoch, bierze rozbieg, uderza celnie w uprzednio wybrane miejsce i po kłopocie. Goście mieli ochotę na powtórkę z rozrywki i gola Krzysztofa Piątka. Faul Michała Nalepy dał im ku temu okazję. Napastnik „pasów” był o krok od zdobycia gola kontaktowego, lecz na jego drodze stanął Pavels Steinbors. Łotewski bramkarz popisał się kolejną kapitalną interwencją i obronił trzeci rzut karny w tym sezonie Ekstraklasy, a jednocześnie drugi z rzędu. Mecz urozmaiciły jeszcze zmiany w końcówce – parę minut gry otrzymali debiutujący w żółto-niebieskich barwach Jan Łoś i Krzysztof Sobieraj, żywa legenda klubu. 

Do końca rundy wiosennej pozostały arkowcom już tylko dwa spotkania. Najpierw w sobotnie popołudnie wybiorą się do Niecieczy, by zmierzyć się z Termalicą, która potrzebuje punktów, jak tlenu. Tydzień później na własnym stadionie gdynianom przyjdzie zmierzyć się z wrocławianami, którzy tak samo jak ich ostatni przeciwnicy są już pewni utrzymania.

Galeria zdjęć z meczu I, Foto: Piotr Sukiennicki:

{gallery}articles/2018/0508P{/gallery}

Galeria zdjęć z meczu II, Foto: Andrzej Basista:

{gallery}articles/2018/0508A{/gallery}

 

LOTTO Ekstraklasa, 35. kolejka: 

Arka Gdynia – Cracovia 2:0 (1:0)

 

1:0 Siemaszko 10′,

2:0 Szwoch 80′ (k)

 

Arka: Steinbors – Zbozień, Marcjanik, Helstrup, Poungouras, Szwoch, Nalepa (90′ Sobieraj), Sołdecki, Kun (89′ Łoś), Jankowski, Siemaszko (70′ Jurado).

 

Cracovia: Wilk – Diego, Datković, Dytiatiev, Siplak, Covilo, Wdowiak (60′ Pik), Dimun, Deja (60′ Brock-Madsen), Culina (71′ Hernandez), Piątek.

Żółte kartki: Sołdecki, Nalepa (Arka) – Diego, Datković (Cracovia)

 

Sędzia: Zbigniew Dobrynin (Łódź)

 

Widzów: 3677

 

 

Ze Stadionu Miejskiego w Gdyni: Radosław KARWACKI-BASISTA

Foto: Andrzej BASISTA 

 

By kkorpas

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.