Dwa długie sety, zakończone wygranymi na przewagi raz jednych, raz drugich zapowiadały wielkie emocje. Niestety dwie kolejne partie rozwiały złudzenia „gdańskich lwów”. Mistrzowie Polski – Jastrzębski Węgiel – pokonali Trefla Gdańsk 3:1.
Przed dzisiejszym meczem z Jastrzębskim Węglem, Trefl Gdańsk był skazywany na pożarcie. Podopieczni trenera Mariusza Sordyla postawili się jednak mocno rywalom i wyrwali jednego seta, ulegając ostatecznie 1:3.
Początek spotkania był niezwykle wyrównany, a nawet górą był Trefl Gdańsk. Po złym przyjęciu gospodarzy i akcji Pawła Pietraszki po raz pierwszy w tym meczu prowadzenie objął Trefl. W kolejnych wymianach w głównej roli wystąpił rozgrywający Kamil Droszyński, najpierw na początku skończył piłkę oddaną za darmo, a potem samodzielnie zablokował Łukasza Kaczmarka – było 9:7 dla Trefla. Kolejne trzy punkty padły łupem jastrzębian i wynik kręcił się w okolicy remisu. Przy stanie 18:17, po serwisie Jordana Zaleszczyka, piłka prześlizgnęła się po taśmie, mistrzowie Polski mieli wiele szczęścia. Młody środkowy to wychowanek i wieloletni zawodnik „gdańskich lwów”, który w wyjściowej szóstce Jastrzębskiego Węgla zastąpił Norberta Hubera. Po ataku skutecznego w pierwszym secie Jakuba Jarosza deficyt Trefla zmalał do jednego punktu – 21:22. Pierwszego setbola „lwy” obroniły w kuriozalny sposób po odbiorze Jakuba Czerwińskiego, drugiego po asie serwisowym tego samego zawodnika. Teraz to Trefl miał piłkę setową po asie Moustaphy M’Baye, który trafił Jakuba Popiwczaka. Punkty, za sprawą Antona Brehme, do końca seta zdobywali już jednak tylko gospodarze, którzy ostatecznie wygrali pierwszą partię 29:27, ale postawy „lwów” na pewno nie trzeba się było wstydzić.
Drugi set zaczął się od wyrównanej gry ze wskazaniem na Trefla. Pietraszko zablokował Kaczmarka i „lwy” wyszły na prowadzenie 5:3. Po ataku Tomasza Fornala w antenkę i bloku M’Baye było już 10:7 dla gości. Mistrzowie Polski szybko wyrównali i doprowadzili do gry na przewagi, w której niespodziewanie skuteczniejsi byli zawodnicy znad morza, którzy wygrali 30:28, po tym jak w pole serwisowe wszedł Kamil Droszyński.
W trzeciej partii rozeźleni gospodarze szybko wszyli na prowadzenie. Słabo grającego Kaczmarka zastąpił Arkadiusz Żakieta, który konsekwentnie punktował. Blokiem popisał się nawet jeden z najniższych na boisku Benjamin Toniutti. Przewagę jastrzębian powiększał świetnie grający Fornal, który wykończył kontratak. To była partia bez większej historii, Jastrzębski Węgiel wygrał 25:20.
W ostatnim, czwartym secie mistrzowie Polski od początku zdominowali gdańszczan. Jastrzębianie szybko wyszli na prowadzenie i skrupulatnie powiększali dystans. Ta partia zakończyła się bardzo szybko wynikiem 25:13.
MVP meczu: Tomasz Fornal (Jastrzębski Węgiel)
Galeria zdjęć, Foto: plusliga.pl, Arkadiusz Modliński
Na kolejny mecz wrócimy do ERGO Areny – rywalem w najbliższą niedzielę o 17:30 będzie Aluron CMC Warta Zawiercie.
PLUS Liga: kolejka 8:
Jastrzębski Węgiel – Trefl Gdańsk 3:1 (29:27, 28:30, 25:20, 25:13)