Przed własną publicznością przegrali jednym punktem. Na wyjeździe pokazali charakter i wygrali… dwoma oczkami. Po interesującym i trzymającym w napięciu do ostatniego wyścigu widowisku żużlowcy Zdunek Wybrzeża Gdańsk pokonali na łódzkiej Moto-Arenie miejscowego Orła 46:44. Gdańszczanie jechali mądrze, konsekwentnie, co zaowocowało zdobyciem nie dwóch, a trzech punktów. Do Gdańska pojechał bowiem też bonus.

To zwycięstwo było gdańszczanom niezwykle potrzebne. Pozwoli podłączyć zawodników i menedżera Eryka Jóźwiaka do tlenu, bo jednak w ostatnich tygodniach nie mieli łatwego życia. W Łodzi zaprezentowali się natomiast wybornie. Sześciu zawodników pojechało na bardzo wysokim poziomie, byli szybcy, wybierali dobre ścieżki i wspólnie z gospodarzami stworzyli kawał dobrego widowiska.

Ojców zwycięstwa było wielu. Bardzo dobrze spisali się przede wszystkim Wiktor Kułakow i Jakub Jamróg, a po wpadce w pierwszym biegu przebudził się Rasmus Jensen. Cała trójka sprawiła, że spotkanie oglądało się świetnie. Do tego ważne punkty w biegu młodzieżowym dorzucili Alan Szczotka i Piotr GryszpińskiMichał Gruchalski zdobył cztery punkty, choć mogło być ich więcej, lecz przynajmniej w dwóch wyścigach tracił pozycje na dystansie. Kompletnie pogubił się natomiast Krystian Pieszczek. Był wolny, popełniał błędy na trasie i pewnie będzie chciał o tym meczu jak najszybciej zapomnieć.

Wybrzeże prowadziło od drugiego wyścigu. Wydawało się, że gdańszczanie w pełni kontrolują przebieg spotkania. W pewnym momencie Orzeł zdołał jednak odrobić sześciopunktową stratę i mieliśmy remis 36:36, ale w trzynastym biegu podwójną wygraną dowiozła para Kułakow – Jamróg. To postawiło Wybrzeże w doskonałej sytuacji przed biegami nominowanymi. W czternastym rzutem na taśmę Orzeł wygrał 4:2, ale po chwili Kułakow z Jamrogiem uratowali remis i ostatecznie Wybrzeże wracają do domu nie z dwoma, ale trzema punktami.

Bieg po biegu:

1. Becker, Jamróg, Kościuch, Pieszczek 4:2
Becker jako rezerwa zwykła za Pióro. Pieszczek upadł na pierwszym łuku. Wyścig przerwany. Powtórka w pełnej obsadzie. I ponownie sędzia przerwał bieg, a gdańszczanie wyszli na podwójne prowadzenie. Powtórki pokazały, że nie było lotnego startu, Pieszczek po prostu zaimponował znakomitym refleksem. Nikt nie dostał ostrzeżenia, więc sędzia niejako przyznał się do błędu. Niestety, tym razem lepsi ze startu gospodarze, ale Jamróg na dystansie minął Kościucha.

2. Szczotka, Gryszpiński, Dul, Sroka 1:5 (5:7)
Kapitalnym startem popisał się Szczotka, a przy okazji wypchnął pod bandę Dula, na czym skorzystał Gryszpiński. Gdańszczanie dość pewnie dowieźli do mety podwójne zwycięstwo!

3. Kułakow, Łoktajew, Kurtz, Jensen 3:3 (8:10)
Piękny wyścig w Łodzi. Na początku Orzeł prowadził 4:2, później Kułakow dość łatwo minął Łoktajewa, a chwilę później Jensen wyprzedził Kurtza. Ten jednak zdołał odbić trzecią pozycję.

4. Nowak, Gruchalski, Szczotka, Sroka 3:3 (11:13)
Gruchalski wygrał start, ale popełnił błąd na prostej przeciwległej, wobec czego w dość prosty sposób stracił pierwszą pozycję na rzecz Nowaka. Szczotka zrobił swoje i pewnie przyjechał trzeci.

5. Jamróg, Becker, Gruchalski, Łoktajew (d) 2:4 (13:17)
Becker jako rezerwa zwykła za Pióro. Orzeł prowadził 4:2, ale defekt na prowadzeniu zanotował Łoktajew.

6. Jensen, Dul, Kurtz, Pieszczek 3:3 (16:20)
Fenomenalna postawa Jensena, który wygrał z gigantyczną przewagą. Bardzo wolny był natomiast Pieszczek i dojechał do mety daleko z tyłu.

7. Kułakow, Nowak, Kościuch, Gryszpiński 3:3 (19:23)
Pewne zwycięstwo Kułakowa, choć Rosjanin musiał uważać na szybkiego Nowaka.

8. Jamróg, Kurtz, Gruchalski, Sroka 2:4 (21:27)
Po starcie prowadził Kurtz, ale na wejściu w drugi łuk bardzo agresywnie zaatakował go Jamróg, wypchnął Australijczyka na szeroką i przez moment na drugie miejsce wskoczył Gruchalski, jednak Kurtz był dużo szybszy i bez problemu odzyskał dwa punkty.

9. Jensen, Nowak, Kościuch, Pieszczek 3:3 (24:30)
Wybrzeże prowadziło podwójnie, ale na wejściu w łuk szarpnęło motocyklem Pieszczka i ten spadł na czwartą pozycję. Jensen wygrał z bardzo dużą przewagą.

10. Dul, Kułakow, Szczotka, Becker (w) 3:3 (27:33)
Becker jako rezerwa taktyczna za Pióro. Fatalny upadek Kułakowa i Beckera na wejściu w drugi łuk. Ucierpiał też Łoktajew, na którego wpadł motocykl Kułakowa. Wyścig przerwany. Karetka na torze. Kułakow o własnych siłach udaje się do parkingu. Becker oczywiście wykluczony z powtórki. Nieciekawie wygląda sytuacja Łoktajewa, który opuszcza tor na noszach. Łoktajew nie jest zdolny do dalszej jazdy. W powtórce zmieni go Dul. W powtórce młodzieżowiec Orła sensacyjnie pokonał Kułakowa. Rosjanin był szybszy, ale zawodnik gospodarzy nie popełnił żadnego błędu.

11. Łoktajew, Kościuch, Pieszczek, Gruchalski 5:1 (32:34)
Okazuje się, że Łoktajew jednak jest zdolny do dalszej jazdy. Fatalna postawa gdańskiej pary. Orzeł odrabia część strat.

12. Dul, Jensen, Becker, Gryszpiński 4:2 (36:36)
Kolejny świetny bieg. Gospodarze prowadzili 5:1, ale ze plecami Beckera szalał Jensen i dorwał swojego rywala na ostatnim łuku. Mamy remis w meczu.

13. Kułakow, Jamróg, Kurtz, Nowak 1:5 (37:41)
Upadek Jamroga na wejściu w pierwszy łuk. Bieg przerwany. Powtórka w pełnym składzie. Fantastyczna postawa gdańskiej pary! Kułakow wygrał start, a szybko dołączył do niego Jamróg. Ten jechał mądrze i przez niemal cztery okrążenia odpierał ataki Kurtza.

14. Kurtz, Jensen, Kościuch, Gruchalski 4:2 (41:43)
Ależ wyścig! Jensen od startu ścigał Kurtza i wydawało się, że dopadł go na ostatnich metrach, jednak o centymetry szybszy był Australijczyk!

15. Becker, Kułakow, Jamróg, Nowak 3:3 (44:46)
Becker jako rezerwa zwykła za Łoktajewa. Na torze utworzyły się dwie pary. Becker na ostatnich metrach pokonał Kułakowa, ale Jamróg obronił się przed Nowakiem. Wybrzeże wygrywa w Łodzi i zgarnia punkt bonusowy! Temu wyścigowi towarzyszyły największe emocje. Na wyjściu z pierwszego łuku bardzo ostro z Marcinem Nowakiem pojechał Jakub Jamróg. Wywiózł swojego rywala pod bandę, między zawodnikami doszło do kontaktu, jednak reprezentant Orła się nie przewrócił, tylko kontynuował jazdę. I – co ciekawe – naciskał Jamroga do samej mety. Niewiele brakowało, a wyrwałby punkt. Niemniej, sytuacja z pierwszego wirażu miała ogromny wpływ na to, jak ten bieg się ułożył.

Na podstawie obrazu z powtórek przyznajemy, że sędzia Tomasz Fiałkowski nie popełniłby błędu wykluczając zawodnika Zdunek Wybrzeża. Przecież zawodnik nie musi się przewrócić, gdy dochodzi do faulu. Trudno dziwić się drużynie Orła, która była wściekła po tym, jak sędzia nie przerwał biegu. Emocje nie opadły długo po zakończeniu spotkania.

To jest dla mnie karygodne. Nie boję się powiedzieć, że powstała spółdzielnia – mówił Witold Skrzydlewski, były prezes Orła w rozmowie z WP SportoweFakty.

Galeria zdjęć, Foto: orzel.lodz.pl, Adrian Skorupski

Po wygranym pojedynku w Łodzi nastąpiła zmiana kapitana drużyny Zdunek Wybrzeże Gdańsk. Z funkcji zrezygnował Krystian Pieszczek, którego rolę przejmie teraz Rasmus Jensen. Duńczyk, dla którego jest to drugi sezon w gdańskim klubie, zadebiutuje w nowej roli w pojedynku z Wilkami Krosno.

Krystian Pieszczek objął funkcje kapitana drużyny przed rozpoczęciem sezonu 2021. Wychowanek Wybrzeża przyjął propozycję menedżera Eryka Jóźwiaka, który swoją decyzję uzasadniał wówczas następująco: – Wybór był naturalny. Krystian to wychowanek naszego klubu, gdańszczanin, najdłużej jeździ w Wybrzeżu z obecnych zawodników. Skonsultowałem moją decyzję z Piotrem – wspólnie doszliśmy do wniosku, że to będzie najlepsza kandydatura. Krystian przyjął nominację, z czego bardzo się cieszymy.

Niestety sezon 2021 nie toczy się jak na razie po myśli krajowego lidera czerwono-biało-niebieskich, który nie może odnaleźć dyspozycji z poprzednich lat. Po słabym w jego wykonaniu pojedynku w Łodzi, Krystian postanowił zrezygnować z roli kapitana drużyny. Decyzję zawodnika zaakceptował Eryk Jóźwiak: – Krystian w tym momencie chce się skoncentrować na rozwiązaniu swoich problemów. Uznał, że tak będzie lepiej dla drużyny. Szanuję jego decyzję i jednocześnie wiem jak bardzo jest rozczarowany swoimi wynikami. To bardzo dobry zawodnik, który na pewno jeszcze w tym roku dołoży sporo punktów do dorobku zespołu i pomoże nam w walce o realizację celów na bieżące rozgrywki. Wszyscy w klubie wierzymy w Krystiana i w to, że już za chwilę zapomnimy o jego problemach.

Nowym kapitanem drużyny będzie Rasmus Jensen. Duńczyk, który startuje w Zdunek Wybrzeżu od początku sezonu 2020 przyjął propozycję otrzymaną od menedżera: – Rozumiem i szanuję decyzję Krystiana. To doświadczony zawodnik i najlepiej wie, jak wrócić do właściwej formy. Jeśli przejęciem od niego tej roli mogę pomóc mu i drużynie, to oczywiście się zgodziłem. Wszystkim nam zależy na dobrym wyniku – powiedział Rasmus Jensen – w sporcie żużlowym funkcja kapitana jest znacznie bardziej symboliczna niż w innych dyscyplinach, ale oczywiście jestem do dyspozycji kolegów z drużyny i menedżera, kiedy tylko będą tego potrzebowali.

eWinner 1. Liga żużlowa, kolejka 8:

Orzeł Łódź – Zdunek Wybrzeże Gdańsk 44:46

Orzeł Łódź – 44:

9. Norbert Kościuch – 6+3 (1,1*,1*,2*,1)
10. Marcin Nowak – 7 (3,2,2,0,0)
11. Piotr Pióro – ns (-,-,-,-)
12. Aleksandr Łoktajew – 5 (2,d,u/-,3,-)
13. Brady Kurtz – 8+2 (1*,1*,2,1,3)
14. Jakub Sroka – 0 (0,0,0)
15. Mateusz Dul – 9 (1,2,3,3)
16. Luke Becker – 9 (3,2,w,1,3)

Zdunek Wybrzeże Gdańsk – 46:

1. Krystian Pieszczek – 1 (0,0,0,1)
2. Rasmus Jensen – 10 (0,3,3,2,2)
3. Jakub Jamróg – 11+2 (2,3,3,2*,1*)
4. Michał Gruchalski – 4 (2,1,1,0,0)
5. Wiktor Kułakow – 13 (3,3,2,3,2)
6. Alan Szczotka – 5+1 (3,1*,1)
7. Piotr Gryszpiński – 2+1 (2*,0,0)
8. Lukas Fienhage

Dodaj komentarz