OLYMPUS DIGITAL CAMERA

W finałowym spotkaniu w Gdynia Arenie, VBW Arka Gdynia pokonała 69:65 CCC Polkowice i tym samym zdobyła Suzuki Puchar Polski.

Mecz zaczął się nieszczęśliwie dla gospodyń, które już po minucie gry straciły jedną ze swoich liderek. Kontuzję odniosła Alice Kunek. Początek spotkania był dość nerwowy. Żadna ze stron nie mogła przez prawie trzy minuty otworzyć wyniku. Impas przełamało CCC, które prowadziło na 180 sekund przed syreną 14:7. W kolejnych akcjach gospodynie próbowały odrabiać straty, jednak pierwsza kwarta zakończyła się wynikiem 13:16. Fantastycznie weszła w mecz Aaryn Ellenberg-Wiley, która po 10 minutach miała już na koncie 12 punktów.

Kolejne akcje również grane były pod dyktando „Pomarańczowych”, co dało po 20 minutach gry i ostatnim trafieniu w tej części gry Dragany Stankovic wynik 29:36. A Wiley schodziła na przerwę z dorobkiem 18 oczek. Słabo wyglądała natomiast Laura Miskiniene, która szybko „złapała” trzy faule i była oszczędzana przez trenera.

Po zmianie stron na parkiecie zobaczyliśmy gdyński zespół całkowicie odmieniony. VBW Arka grała coraz lepiej, a po trafieniu Artemis Spanou doprowadziła do remisu po 44. Długo wyczekiwane prowadzenie stało się faktem po celnym rzucie Sonji Greinacher (48:46), jednak mimo słabszego fragmentu gry drużyna trenera Karola Kowalewskiego odrobiła straty i przed decydującą fazą meczu przewaga obrończyń trofeum wynosiła tylko 2 punkty (50:48).

Sama końcówka spotkania dostarczyła bardzo dużo emocji, jednak więcej tych pozytywnych było po stronie miejscowych. Nerwowo zrobiło się, gdy Kamile Nacickaite na 44 sekundy przed końcem stanęła na linii rzutów wolnych. Trafiła tylko jeden, co pozwoliło miejscowym zachować trzy oczka przewagi. Odpowiedzieć spróbowała Barbora Balintova, która niestety spudłowała. Słowaczka poszła jednak za ciosem i zebrała piłkę, co pozwoliło raz jeszcze rozegrać akcję. Kropkę nad „i” na 10 sekund przed zakończeniem postawiła Artemis Spanou (69:63), która wybrana została MVP finału. Greczynka jeszcze przed rokiem reprezentowała barwy CCC.

O sukcesie zespołu trenera Gundarsa Vetry zdecydowała bardziej zespołowa gra, przewaga na tablicach i… silniejsza ławka (rezerwowe Arki zdobyły 28 punktów, CCC – tylko 3.

Na podium stanęły dwie gdyńskie ekipy, bowiem kilkadziesiąt minut wcześniej finał Młodzieżowego Pucharu Polski wygrała drużyna GTK Gdynia.

Powiedzieli po meczu:

Gundars Vetra: – Utrata takiej zawodniczki, jaką jest Alice Kunek, była dla nas sporym problemem, musieliśmy się zastanowić jak poradzimy sobie z tą stratą. jednak po to ciężko pracujemy i jesteśmy zespołem, aby radzić sobie w takich sytuacjach. W pierwszej połowie graliśmy poniżej naszych oczekiwań i założeń przedmeczowych. Jednak wszystkie zawodniczki w zespole mają w sobie mentalność zwycięzcy i wojowników, co wykorzystały podczas tego spotkania. Jestem bardzo dumny ze swojego zespołu

Artemis Spanou: – Po stracie naszej liderki Alice Kunek, musiałyśmy zmienić naszą grę. Przede wszystkim byłyśmy zszokowane tym, że musiałyśmy radzić przez praktycznie całe spotkanie bez niej. Mamy jednak utalentowany zespół, pełen świetnych zawodniczek. W przerwie powiedziałyśmy sobie, że musimy walczyć o każdą piłkę, dzielić się nią i kreować wolne pozycje w ataku.

Cieszę się bardzo, że mogłam wystąpić w tym finale, gdyż na tym zależało nam od samego początku. Oczywiście było to dziwne uczucie grać przeciwko mojej byłej drużynie z Polkowic, jednak cieszę się, że mogę być częścią tego zespołu, mogłam dać coś od siebie, zwłaszcza po tym jak straciłyśmy kontuzjowaną Alice. 

Suzuki Puchar Polski koszykarek, Finał:

VBW Arka Gdynia – CCC Polkowice 69:65 (13:16, 16:20, 21:12, 19:17)

VBW Arka Gdynia: Spanou 21, Balintova 13, Greinacher 9, Rembiszewska 8, Miskiniene 7, Slamova 6, Podgórna 5, Kastanek 0, Kunek 0.

Trener: Gundars Vetra

CCC Polkowice: Elenberg-Wiley 27, Hampton 21, Stankovic 10, Nacickaite 3, Gajda 2, Gertchen 2, Telenga 0.

Trener: Karol Kowalewski

Sędziowie: Paulina Gajdosz, Michał Chrakowiecki, Łukasz Andrzejewski 


Z hali Gdynia Arena: Ziemowit BUJKO

Foto: autor.

Dodaj komentarz