Z zimną krwią wykorzystali piłkarze Arki Gdynia szansę, jaką otrzymali od losu w 44 minucie meczu 1/32 Pucharu Polski w Polkowicach przeciwko miejscowemu Górnikowi.
Sędzia Damian Kos pokazał czerwoną kartkę Markowi Opałaczowi, który brutalnie odegrał się na Mateuszu Młyńskim za faul. Zawodnik Górnika kopnął piłkarza Arki w brzuch, kiedy ten po sfalowaniu go pochylił się nad leżącym na trawie polkowiczaninem. Obaj długo potem leżeli, próbując odwlec w czasie sędziowski wyrok. Arbiter cierpliwie czekał, trzymając w dłoni żółty kartonik, aż młodzieżowiec Arki się podniesie, a następnie podszedł do zawodnika miejscowych, sięgając do kieszeni, z której wyjął kartonik koloru czerwonego.
Ten incydent ustawił mecz, który dotąd toczył się bez wyraźnej dominacji żadnej z drużyn. Większe szanse na objęcie prowadzenia mieli miejscowi, ale strzał Dominika Radziemskiego w 13 minucie obronił Kacper Krzepisz.
Po wznowieniu gry na efekty sędziowskiej decyzji sprzed przerwy nie trzeba było długo czekać. W 57 minucie Marcus da Silva minął wzdłuż linii pola karnego kilku rywali i strzelił nie do obrony w lewy róg bramki. Ten gol pozwolił Brazylijczykowi z polskim paszportem wspiąć się na trzecie miejsce klasyfikacji najlepszych strzelców żółto-niebieskich w historii. Jednocześnie wysunął się na pierwsze miejsce pośród zdobywców bramek dla Arki w meczach Pucharu Polski. To jego ósme trafienie w tych rozgrywkach.
Dwie minuty później do fantastycznego podania za plecy polkowiczan wystartował szybki jak błyskawica Kamil Mazek, który wyprzedził obrońców gospodarzy, a następnie już z piłką minął bramkarza i posłał ją do pustej bramki.
Arka całkowicie zdominowała rywali, mimo że trener Janusz Niedźwiedź próbował ratować się zmianami. W 66 minucie Szymon Drewniak z rzutu rożnego dośrodkował na wysokość pola karnego, piłkę głową uderzył Adam Danch, ale strzał został zablokowany przez jednego z obrońców gospodarzy. Odbita piłka jednak trafiła pod nogi Juliusza Letniowskiego, który pięknym uderzeniem w prawy górny róg bramki z 18 metrów nie dał szans Jakubowi Szymańskiemu. Siedem minut później ten sam zawodnik jako trzeci w historii Arki zanotował dublet w debiucie, wykorzystując rzut karny za faul na Młyńskim.
Dzieła zniszczenia na minutę przed końcem dopełnił Danch finalizując tym razem skutecznie centrę z rzutu rożnego Drewniaka, bliźniaczo podobną do akcji z 66 minuty.
Kolejna runda Totolotek Pucharu Polski odbędzie się na przełomie października i listopada. Wcześniej piłkarzy Arki czeka inauguracja Fortuna 1. Ligi. Na stadionie w Wodzisławiu Śląskim gdynian podejmie GKS Jastrzębie Zdrój. Początek meczu w piątek, 28 sierpnia o godz. 17.00. Oby premiera ligowa wypadła równie okazale, jak pucharowa.
Galeria zdjęć z meczu, Foto: arka.gdynia.pl
Totolotek Puchar Polski, 1/32 finału:
Górnik Polkowice – Arka Gdynia 0:5 (0:0)
0:1 Da Silva 57′,
0:2 Mazek 59′,
0:3 Letniowski 66′,
0:4 Letniowski 73′,
0:5 Danch 89′
Górnik: Szymański – Azikiewicz, Kowalski-Haberek, Opałacz, Fryzowicz, Baranowski (62′ Baszak), Wacławczyk (62′ Terpiłowski), Żołądź, Radziemski (45′ Danilczyk), Sobków, Szuszkiewicz (79′ Karmelita).
Trener: Janusz Niedźwiedź
Arka: Krzepisz – Kasperkiewicz, Marcjanik, Danch, Marciniak, Drewniak, Letniowski (77′ Soszyński), Żebrowski (46′ Mazek), Markiewicz (38′ Młyński), da Silva (72′ Soboczyński), Jankowski (77′ Siemaszko).
Trener: Ireneusz Mamrot
Żółta kartka: Żołądź, Baranowski, Szuszkiewicz (Górnik) – da Silva, Młyński, Soszyński (Arka)
Czerwona kartka: Marek Opałacz 44′ (za brutalny faul)
Sędzia: Damian Kos (Wejherowo)
Za podstawie transmisji w Polsat Sport TV: Ziemowit BUJKO
Foto: arka.gdynia.pl