Jeśli nie możesz meczu wygrać, to staraj się go zremisować, Ta stara prawda przyświecała piłkarzom Arki w mecz z Odrą Opole. Żółto-niebiescy mieli za mało argumentów na gospodarzy, którzy udanie rozpoczęli sezon, wygrywając dotąd pięć na sześć rozegranych spotkań.

Kibice w Opolu oglądali dość wyrównany mecz. Gospodarze mocno zaatakowali w pierwszym kwadransie, a potem systematycznie do głosu dochodzili podopieczni trenera Ireneusza Mamrota. Najgroźniej pod bramką Odry było po strzale Kamila Mazka oraz w ostatniej akcji pierwszej połowy, gdy bronił Kacper Rosa. Pod drugą bramką na wyróżnienie zasługują akcje, w której Sebastian Bonecki albo uderzał albo dogrywał. Akcje Odry wyraźnie straciły na jakości po zejściu z boiska z kontuzją Dawida Korta, ale wciąż groźni pozostają Krzysztof Janus,Arkadiusz Piech i wspomniany Bonecki. Duży problem piłkarzom obu drużyn stwarzała murawa, która mocno nasiąknęła wodą na skutek intensywnych przedpołudniowych opadów, a z czasem na jej powierzchni pojawiało się coraz więcej wyrwanych kęp trawy. 

W drugiej połowie optyczna przewaga należała do gospodarzy, ale na szczęście nic z tego nie wynikało. Arka swoich szans głownie upatrywała w szybkim ataku, co niestety dziś nie przyniosło wymiernych efektów. W efekcie Arka po raz pierwszy w sezonie zremisowała i po raz drugi z rzędu nie zdołała posłać piłki do bramki przeciwnika.

Powiedzieli po meczu:

Ireneusz Mamrot (trener Arka Gdynia): – Szkoda pierwszej połowy. Zwłaszcza początkowe piętnaście minut nie było najlepsze w naszym wykonaniu. Dopiero około 20 min. złapaliśmy rytm i zaczęliśmy grać szybciej  Stworzyliśmy wtedy dwie-trzy niezłe sytuacje. 

Jeśli chodzi o drugą część gry, to nie chce, żeby było to źle odebrane, ale w tych warunkach ciężko było już o stworzenie sytuacji, co było widać zarówno po jednym, jak i po drugim zespole. Boisko było bardzo grząskie i bardzo nierówne. Zawodnicy musieli piłkę mocno poprawiać. Akcje przez to były spowolnione. Dlatego brakowało sytuacji. 

Z przebiegu gry remis wydaje się sprawiedliwy. My w drugim meczu tracimy punkty. Dzisiaj co prawda jest jeden, ale to zawsze jest strata możliwych do zdobycia punktów. Nawet mimo tego, że graliśmy na trudnym terenie z niełatwym przeciwnikiem – Odra przed meczem z nami miała 15 oczek. My musimy szukać teraz punktów u siebie. Mamy teraz mecz ŁKS-em, który wygrał do tej pory wszystkie spotkania i musimy się do niego jak najlepiej przygotować – to jest na ten moment najważniejsze.

Dietmar Brehmer (trener Odra Opole): – Pomimo bardzo ciężkich warunków  do gry myślę, że ten mecz był ciekawy. Było to spotkanie dwóch bardzo dobrych drużyn. Oczywiście Arka ma bardzo duże ambicje i każdy mecz rozgrywa po to, żeby wygrać. Dzisiaj również to było po nich widać – nie przyjechali tego meczu remisować. Myśmy się temu przeciwstawili i zagraliśmy dobre zawody. Mecz miał swoje fazy – takie, w których dominowaliśmy my i takie, w których przeważali goście. Na pewno murawa utrudniała grę, jednak pomimo tego obydwa zespoły pokazały swoją jakość i wartość.

 Cieszę się, że mój zespół pokazał charakter i to, że wszyscy idziemy w jednym kierunku – to, że jeden za drugiego pracuje, asekuruje i nawzajem pomaga. Ten „feeling” było u nas widać. To jest oczywiście proces. Staramy się budować zespół w kierunku mentalności zwycięzców, abyśmy byli zespołem, który chce jak najwięcej wygrywać. Mamy na pewno ciekawe połączenie zawodników młodych oraz doświadczonych, będących w złotym okresie. 

Dwa słowa o stanie naszej murawy – tu jest dużo czynników niezależnych, począwszy od kilku dni trudnej pogody w Opolu. Jednak kontuzja Korta, bardzo duży znak zapytania przed meczem w przypadku Rzemyka, przerwa u Nowaka – to są efekty. To jest boisko, które zagraża zdrowiu zawodników i mam nadzieję, że jesteśmy w jakiś sposób w stanie to poprawić. Wiem, że ludzie pracują nad tym i starają się zrobić wszystko, co jest możliwe. Ja nie mogę tego jednak pominąć, gdyż chodzi tu o zdrowie moich zawodników. Ten aspekt jest dla mnie bardzo ważny. Wiemy, że mamy dopiero październik. Przed nami miesiące, w których pogoda będzie bardzo trudna. 

Remis jest dziś dla nas ok. Udowodniliśmy, że nieprzypadkowo zdobyliśmy tyle punktów i musimy to kontynuować. Jedziemy teraz do następnego przeciwnika, który spadł PKO Ekstraklasy. Przeciwnika, który ma swoją jakość, który wygrał ostatni mecz w Tychach i który także przygotowywać się będzie mocno do spotkania z nami. Chcemy na Koronie zaprezentować się godnie i walczyć o 3 punkty.

Galeria zdjęć z meczu, Foto: arka.gdynia.pl

Fortuna 1 Liga, kolejka 7:

Odra Opole – Arka Gdynia 0:0

Odra: Rosa – Tabiś, Kamiński, Żemło, Matuszewski, Mikinić (66′ Gancarczyk), Bonecki, Kort (24′ Niziołek), Nowak, Janus (80′ Winiarczyk), Piech (80′ Czapliński).

Trener: Dietmar Brehmer

Arka: Kajzer – Kasperkiewicz, Kwiecień, Danch, Marciniak, Drewniak, Mazek (66′ Siemaszko), Deja, Młyński, da Silva (60′ Wolsztyński), Jankowski (74′ Soszyński).

Trener: Ireneusz Mamrot

Żółta kartka: Drewniak (Arka)

Sędzia: Tomasz Marciniak (Płock)

————————————————

Źródło i foto: arka.gdynia.pl

By kkorpas

Dodaj komentarz