Mecz rozpoczęły lepiej gospodynie. Od stanu 4:4 zaliczyły serię 6 punktów i o czas musiał prosić trener Krzysztof Szewczyk. Przerwa pomogła jego zespołowi bo akcję 2+1 zaliczyła Briana Day i akademiczki kontynuowały odrabianie strat. Gdy po kolejnej skutecznej akcji wyszły na prowadzenie (12:13) o czas poprosił Gundars Vetra. Uczestniczki Euroligi zaczęły lepiej bronić i głównie dzięki skutecznym akcjom Marissy Kastanek kończyły pierwszą kwartę prowadząc 21:15
Po powrocie na boisko żółto-niebieskie zaczęły od serii 8:0 i ostatnią przerwę w tej połowie musiał wykorzystać trener ich przeciwniczek. Jednak lublinianki w dalszym ciągu miały problem z przebiciem się przez twardą obronę i na pierwsze ich punkty w 2 odsłonie czekaliśmy aż 6 i pół minuty (33:17). W kolejnych dwóch akcja również były skuteczne i o swój drugi czas poprosił również trener Vetra. Przed zejściem do szatni przyjezdnym udało się jeszcze zniwelować stratę do 7 oczek (34:27)
3 odsłonę ponownie lepiej rozpoczęły gospodynie, które dzięki skutecznym akcjom podkoszowym Maryi Papovej i trójce Barbory Balintovej prowadziły już 45:34. Słowaczka znów prowadziła swój zespół pokazując, że po kontuzji nie ma już śladu. Kolejne minuty to walka po obu stronach boiska ale żaden z zespołów nie był w stanie odskoczyć, czy też doskoczyć do rywala i przed finałową partią na tablicy widniał wynik 52:43.
To już tradycja tego meczu, że czwartą partię również lepiej zaczęły gospodynie powiększając przewagę do 14 oczek (59:45). Wtedy serię 7:0 zaliczyły akademiczki i o czas poprosił trener Vetra. Niemoc gdyńskiego zespołu przełamała Bec Allen. Najpierw wykorzystała jeden rzut osobisty a w kolejnej akcji wykończyła spod kosza kontrę wyprowadzając swój zespół na dwucyfrową przewagę (62:52). Końcowe minuty należały już do gdynianek, które kontrolowały grę i ostatecznie wygrały 66:54.
Barbora Balintova z 15 punktami została najskuteczniejszą strzelczynią w tym meczu. Dołożyła do tego po 5 asyst i zbiórek. Double double (10 punktów, 11 zbiórek) zaliczyła Marie Gulich, a 12 punktów, 7 zbiórek i 2 asysty uzbierała Maryia Papova. W drużynie lubelskiej po 11 punktów zdobyły Giedre Labuckiene, Briana Day i Alexis Peterson. Ta ostatnia miała także 7 zbiórek i 6 asyst.
Galeria zdjęć z meczu, Foto: Piotr Sukiennicki
{gallery}articles/2019/1103B{/gallery}
Energa Basket Liga Kobiet, 6 kolejka:
Arka Gdynia – Pszczółka Polski Cukier AZS UMCS Lublin 66:54 (21:15, 13:12, 18:16, 14:11)
Arka: Balintova 15, Papova 12, Gulich 10 (11 zb.), Allen 7, Greinacher 7, Slamova 7, Kastanek 5, Podgórna 3, Rembiszewska 0.
Trener: Gundars Vetra
Pszczółka Polski Cukier AZS UMCS: Peterson 11, Day 11, Labuckiene 11, Szott-Hejmej 6, Degbeon 6, Adamowicz 5, Popović 4, Sklepowicz 0.
Trener: Krzysztof Szewczyk.
Sędziowie: M. Proc, A. Kom Njilo, M. Gawron.
Z hali gier GCS: Ziemowit BUJKO,
Foto: Piotr Sukiennicki