Czerwone stroje nie sprzyjają gościom na stadionie w Gdyni. Trzy bramki wywiózł z Olimpijskiej Widzew, także trzy bramki zaaplikowali piłkarze Arki przybyszom z Opola, w dodatku nie tracąc żadnej.

Po nieudanym meczu w Polkowicach, arkowcy szukali rehabilitacji w starciu z Odrą Opole. Wiadomym było, że spotkanie nie będzie należało do najłatwiejszych, bo wiosną żółto-niebiescy zaledwie zremisowali z tym rywalem 1:1. Pomysłem na ogranie opolan miało być przestawienie gdyńskiej drużyny na grę z czwórką obrońców, co osiągnięto przez dołączenie Luisa Valcarce do „żelaznej” trójki: Arkadiusza Kasperkiewicza, Michała Marcjanika i Martina Dobrotki. 

Już pierwsza minuta zasygnalizowała, że Arka nie chce powtórzyć sytuacji z poprzednich meczów, gdy to rywale byli stroną groźniejszą po rozpoczęciu gry, bo celny strzał oddał Olaf Kobacki, a Mateusz Kuchta był zmuszony do interwencji. Odpowiedź gości była jednak natychmiastowa – zza pola karnego oddał strzał Mateusz Marzec, a po delikatnym rykoszecie piłka trafiła w słupek bamki Kacpra Krzepisza . Rzut rożny dla Odry przyniósł im celny strzał z okolic 16 metra, którego autorem był Krzysztof Janus, ale wzorowo spisał się w bramce Krzepisz. Na szczęście arkowcy nie dali się zepchnąć do defensywy i sami budowali groźne akcje. Na prawym skrzydle popłoch wśród obrońców siał Kobacki, a w środkowej strefie Hubert Adamczyk. Ten drugi szukał podań prostopadłych do Karola Czubaka, ale napastnik Arki w pierwszej sytuacji piłki nie opanował przez błąd techniczny, a w drugiej piłkę w ostatniej chwili złapał Kuchta. 

Pierwsza stuprocentowa okazja do zdobycia bramki nadeszła w 13 minucie gry. Valcarce dokładnie zagrał z lewej strony na siódmy metr, a nadbiegający tam Adamczyk oddał strzał prosto w bramkarza! Uderzenie było mocne, ale Kuchta tym razem uratował Odrę przed stratą bramki. Odra pod bramką gospodarzy pojawiła się pięć minut później za sprawa Miłosza Trojaka, który po indywidualnej akcji uderzył po ziemi z 18 metrów, jednak posłał piłkę obok prawego słupka bramki Krzepisza. Wyczyn swojego kolegi powielił kilka minut później Rafał Niziołek, pudłując z okolic 22 metra. 

W 30 minucie Odra wykonywała rzut wolny kilka metrów od lewego narożnika pola karnego Arki Piłkę pod bramkę posłał Janus, ale bezbłędnie spisali się gdyńscy obrońcy, wybijając futbolówkę daleko od pola karnego. Dwie minuty później okrzyk radość przeszedł przez trybuny stadionu przy Olimpijskiej. Sędzia wskazał wtedy na jedenasty metr, bo podcięty w polu karnym Odry był Kasperkiewicz! Podobnie jak w Polkowicach pewnym egzekutorem rzutu karnego okazał się Hubert Adamczyk (zdjęcie górne)! 

Upłynęło zaledwie 60 sekund, a Arka przeprowadziła groźną akcję, w której Czubak podał do Adamczyka, a ten po wejściu w pole karne uderzył  nie do obrony lewą nogą w samo okienko bramki Kuchty! Odra w dwie minuty przyjęła potężne dwa ciosy, a Adamczyk nie po raz pierwszy w tym sezonie był na ustach wszystkich kibiców Arki! 

Odra chciała szybko odpowiedzieć w stylu, który dominował w jej grze od początku spotkania, czyli za sprawą indywidualnej akcji. W 35 minucie zdecydował się na to Marzec, a swój atak sfinalizował strzałem obok słupka z ok. 20 metrów. Tuż przed przerwą kolejna akcja gospodarzy mogła dać szansę na trzecie trafienie, ale zabrakło tym razem dobrego rozegrania piłki. Zamiast na podanie Fabian Hiszpański zdecydował się na strzał sprzed linii pola karnego i przeniósł futbolówkę ponad poprzeczką.

Druga połowa rozpoczęła się dla Arki w najlepszy możliwy sposób, bo od zdobycia kolejnej bramki. Rozegranie rzutu rożnego pozwoliło Hiszpańskiemu na precyzyjne dośrodkowanie w pole karne, a tam znalazł się Dobrotka, który strzałem głową pokonał Kuchtę. Opolanie, mimo niepomyślnego dla siebie przebiegu zdarzeń, próbowali zagrozić gdyńskiej bramce. W 55 minucie Janus, który przed kilkoma laty grał w żółto-niebieskim trykocie, pokusił się o strzał z ostrego kąta i sprawił nieco problemów Krzepiszowi. Kacper ostatecznie mógł jednak zapisać na swoje konto kolejną udaną interwencję. 

W 61 minucie znów Janus wykonywał rzut wolny z lewej strony pola karnego. Zacentrował na bliższy słupek, gdzie główkował Trojak, ale pomocnik Odry posłał piłkę ponad poprzeczką. 5 minut później bliscy czwartego gola byli podopieczni trenera Dariusza Marca, bo po szybkiej akcji prawym skrzydłem Kobacki płasko dograł w pole karne, a Czubak, który zdecydował się od razu na strzał, został w ostatniej chwili zablokowany. Po rzucie rożnym piłka dotarła do Adama Dei, a ten kapitalnie się złożył do strzału, który jednak spod poprzeczki wybił Kuchta. Kolejny korner dla Arki dotarł do głowy Czubaka, lecz strzał byłego napastnika Widzewa poszybował nad bramką. 

Karol Czubak uparcie poszukiwał swojego trafienia w tym meczu. W 70 minucie przyjął w polu karnym piłkę zagraną przez Adamczyka, obrócił się i oddał techniczny strzał w kierunku dalszego słupka, ale robinsonada Kuchty udaremniła zdobycie gola napastnikowi miejscowych. W 78 minucie dogodną okazję do zdobycia pierwszego gola dla Odry zaprzepaścił Michał Pawlik, bo nieatakowany na 15 metrze oddał mocny strzał, ale 2 metry nad poprzeczką. 

W 80 minucie Adamczyk przeprowadził kolejną szybką akcję pod bramkę Odry. Okazję na ustrzelenie hat-tricka udaremnił mu Kuchta, który odbił strzał przy bliższym słupku. Chwilę później Adamczyk znów uderzał, tym razem efektownie z powietrza, ale posłał piłkę nad poprzeczką. Piłkę na strzał wyłożył mu wprowadzony chwilę wcześniej na boisko Stępień. 

W końcówce meczu wynik mógł jeszcze zmienić Arkadiusz Piech, jednak nie udał mu się strzał z 15 metrów. Na bramkę gości próbował z kolei strzelać Mateusz Stępień, lecz jego uderzenie w polu karnym zablokował Konrad Nowak.

Ostatecznie skończyło się na 3:0 dla Arki, co z pewnością pozwoli żółto-niebieskim w dobrych nastrojach szykować się do kolejnego spotkania, na które jednak trzeba poczekać aż do 12 września.

Fortuna 1 liga, kolejka 5: 

Arka Gdynia – Odra Opole 3:0 (2:0)

1:0 Adamczyk 33′(k),

2:0 Adamczyk 34′,

3:0 Dobrotka 51′

Arka: Krzepisz – Kasperkiewicz, Marcjanik, Dobrotka, Valcarce, Deja, Bednarski (69′ da Silva), Adamczyk (88′ Gordillo), Kobacki, Czubak (82′ Stępień), Hiszpański (82′ Żebrowski).

Trener: Dariusz Marzec

Odra: Kuchta – Spychała (61′ Pawlik), Żemło, Kostrzycki, Maćkowiak, Trojak (73′ Wróbel), Niziołek (61′ Mikinić), Sauczek (61′ Nowak), Marzec (53′ Piech), Janus, Czapliński.

Trener: Piotr Plewnia

Żółta kartka: Valcarce (Arka) – Trojak (Odra)

Sędzia: Konrad Kiełczewski (Lublin)

Widzów: 3713

Dodaj komentarz