Koszykarki VBW Arka Gdynia poniosły drugą porażkę w turnieju Euroligi w Stambule. Tym razem uległy gospodyniom zawodów, drużynie Fenerbahce Oznur Kablo 70:80.
Zupełnie inaczej niż w pierwszym meczu z Asvel Feminin rozpoczęły drugie spotkanie w Stambule koszykarki z Gdyni. Co prawda pierwsze punkty należały do Satou Sabally, ale niemal natychmiast trójką odpowiedziała Alice Kunek i zawodniczki Gundarsa Vetry objęły prowadzenie. Utrzymywało się ono mniej więcej do połowy kwarty, kiedy gospodynie turnieju znów za sprawą Sabally zaczynały lekko odjeżdżać. Trójki Artemis Spanou i Kunek utrzymywały Arę w grze, a gdyby Greczynka celniej wykonywała trzy rzuty wolne w samej końcówce kwarty, przewaga faworytek po 10 minutach mogłaby zmaleć do punktu (24:27).
Kolejne minuty to celne rzuty Kiah Stokes oraz Cecilii Zandalasini, co dało już 9 oczek przewagi Turczynkom. Gdynianki jednak nie odpuszczały i głównie Laura Miskiniene oraz Kunek utrzymywały swój zespół w grze. Na dwie minuty przed przerwą pięknym lay-upem wyrównała Spanou, a chwilę później najpierw Angelika Slamova, a potem Barbora Balintova dały swojej ekipie przewagę 4 punktów przed zejściem do szatni (44:40).
Pierwsze minuty po zmianie stron także należały do mistrzyń Polski, które zwiększyły dystans do oczek (50:44), co zmusiło szkoleniowca Fenerbahce do skorzystania z przerwy. Dało to efekt dość szybko, miejscowe odrobiły straty z nawiązką, a żółto-niebieskie… przez dwie minuty nie mogły trafić do kosza. Dopiero Sonja Greinacher w połowie kwarty przywróciła na tablicy remis, a Balintova po siedmiu minutach tej części meczu przywróciła Arce czteropunktowe prowadzenie. Końcówka kwarty należała jednak do miejscowych i po trafieniach Stokes i Zandalasini tablica znów pokazywała remis (56:56).
Czwarta kwarta to od początku wymiana ciosów. Na punkty Kayli McBride odpowiadały trójkami Slamova i Miskiniene. Po trafieniu Spanou na tablicy wyników pojawiły się cztery szóstki (66:66)
Gdy wydawało się, że VBW Arka może sprawić niespodziankę, McBride i Olcay Cakir dały swojemu zespołowi czteropunktową przewagę, a Sabally w końcówce trafiając osiem z ośmiu (!) rzutów wolnych odebrała gdyńskim koszykarkom nadzieję. Reprezentująca Niemcy, córka Gambijczyka i Niemki w całym spotkaniu uzbierała 23 punkty, z czego 11 z rzutów wolnych (8 w ostatnich 2,5 minutach). Dodała do tego 8 zbiórek oraz 5 asyst. Jeden punkt mniej uzyskała Kayla McBride (+ zb., 3 as.). W drużynie Arki 20 punktów rzuciła Alice Kunek, a po 14 uzbierały na swoim koncie Artemis Spanou oraz Barbora Balintova. Słowacka rozgrywająca rozdała również aż 13 asyst! Bliska double double, do czego nas przyzwyczaiła na polskich parkietach , była także Miskiniene, której do tego osiągnięcia zabrakło jednej zbiórki (11 pkt., 9 zb.).
Zawodniczki trenera Vetry wygrały walkę na tablicach (37:33 zb.) oraz częściej dzieliły się piłką (20:13 as.), a mimo to zeszły z parkietu pokonane. O sukcesie Fenerbahce zdecydowała przede wszystkim absolutna skuteczność z linii rzutów wolnych (22 na 22 próby!) W zespole trenera Victora Lapeny nie zagrały kontuzjowana Jasmine Thomas, grająca wcześniej w CCC Pokowice oraz reprezentantka Czech, Kia Vaughn. Na parkiecie pojawiła się natomiast dobrze znana w Gdyni, była koszykarka Basketu, Kristine Vitola.
https://youtu.be/JQB-lMHVVe0
Galeria zdjęć z meczu, Foto: fiba.basketball
VBW Arka Gdynia – Fenerbahce Oznur Kablo 70:80 (24:27, 20:13, 12:16, 14:24)
VBW Arka Gdynia: Kunek 20, Balintova 14 (13 as.), Spanou 14, Miskiniene 11, Slamova 5, Kastanek 4, Greinacher 2, Podgórna 0.
Trener: Gundars Vetra.
Fenerbahce Oznur Kablo: Sabally 23, McBride 22, Zandalasini 15, Stokes 8, Canitez 6, Cakir 4, Vitola 2, Uzun 0.
Trener: Victor Lapena.
Sędziowie: Viola GYÖRGYI (NOR), Haris BIJEDIC (BiH), Silvia MARZIALI (ITA).
W drugim spotkaniu grupy B ZVVZ USK Praga pokonał LDLC Asvel Feminin 80:79 (18:25, 16:19, 24:11, 22:24)
Na podstawie transmisji na Youtube FIBA: Ziemowit BUJKO,
Foto: fiba.basketball