– W niedzielnym meczu cały zespół pokazał swoją waleczność i pierwsze słowa, jakie powiedziałem chłopakom po meczu były właśnie takie, że jestem bardzo dumny z ich postawy – powiedział Michał Winiarski, trener Trefla. – W środę ponownie chcę widzieć taką walkę i mam nadzieję, że zagramy jak najlepsze spotkanie.
– Pięć setów rozegranych w Olsztynie, było dla nas bardzo dobrym materiałem do analizy. Porażka uczy, ale na swoje szczęście mamy szybką możliwość na rehabilitację, gdyż w środę czeka nas mecz z Gdańsku. Chcemy zagrać inaczej, mądrzej – przed spotkaniem z kolei oświadczył Robert Prygiel, szkoleniowiec Cerrad Enea Czarni Radom.
Pierwsza partia spotkania lepiej rozpoczęła się dla gdańszczan, którzy świetnie zagrywali, m.in. Paweł Halaba (6:3). Do tego świetną skuteczność w ataku zanotował Bartosz Filipiak. Radomianie robili, co w ich mocy, aby nawiązać równą walkę. Jednak pojedyncze akcje Karola Butryna nie wystarczyły (17:10). Od tego momentu Trefl do końca kontrolował grę. Nie dał żadnych szans rywalom i pewnie zwyciężył 25:13. Wygraną pewnym atakiem przypieczętował Ruben Schott.
Cerrad Enea Czarni bardzo szybko wyciągnął wnioski z dotkliwego lania w premierowej odsłonie. Od pierwszych akcji kolejnej starał się narzucić gospodarzom swoje warunki gry (2:6). Na środku siatki bardzo dobrze spisywał się Bartłomiej Grzechnik. Zawodnicy trenera Winiarskiego odpowiedzieli dobrą grą blokiem (7:9). Jednak w dalszej części inicjatywę przejęli radomianie (11:16). Butryn oprócz dobrego ataku, dołożył punktowy serwis. Co prawda zawodnicy z Trójmiasta w końcówce zniwelowali stratę do dwóch oczek (18:20), ale ostatnie słowo należało do gości, którzy doprowadzili do 21:25. Zamykający seta punkt skuteczną kiwką zdobył Butryn.
Trzeci set był najbardziej wyrównany. Drużyny przez całą partię grały równo. Dopiero w drugiej połowie tej odsłony meczu, Trefl Gdańsk zdołał wypracować dwa oczka przewagi (17:15). Na duże słowa uznania zasłużyła gra blokiem gospodarzy (22:18). W ostatniej akcji tego seta Butryn posłał piłkę w aut (25:19).
Zespół z Gdańska poszedł za ciosem i w kolejnym secie bardzo szybko wypracował kilka oczek przewagi (8:4). Ręki w ataku oraz polu serwisowym nie zwalniał Filipiak. Siatkarze trenera Prygiela walczyli, ale pojedyncze akcje Wojciecha Włodarczyka, Grzechnika i Butryna nie pozwoliły im toczyć wyrównanej gry (16:10, 20:15). Trefl do końca kontrolował już sytuację na parkiecie nie wypuścił okazji z rąk. Pewnie zwyciężył 25:21. W ostatniej akcji meczu Athanasios Protopsaltis zepsuł serwis.
Ostatecznie Trefl Gdańsk pokonał Cerrad Enea Czarni Radom 3:1 (25:13, 21:25, 25:19, 25:21) MVP meczu został wybrany Bartosz Filipiak.
Galeria zdjęć z meczu, Foto: Piotr Sukiennicki:
{gallery}articles/2019/1030TG{/gallery}
Trefl Gdańsk – Cerrad Enea Czarni Radom 3:1 (25:13, 21:25, 25:19, 25:21)
Trefl: Schott 15, Crer 8, Filipiak 19, Halaba 17, Grzyb 11, Janusz 4, Majcherski (L), Kozub, Sasak, Janikowski, Jakubiszak.
Trener: Michał Winiarski
Cerrad Enea Czarni: Protopsaltis 13, Pajenk 6, Butryn 21, Włodarczyk 7, Grzechnik 9, Vincic, Ruciak (L), Kędzierski 1, Filip 3, Firszt.
Trener: Robert Prygiel
Sędziowie: M. Maciejewski, Z. Wolski
Widzów: 1950
Z hali ERGO Arena: Piotr SUKIENNICKI,
Foto: autor