No i się zaczęło. Długo wyczekiwany finał Mistrzostw Polski swoją pierwszą odsłonę miał w hali GCS w Gdyni. Hala, pamiętająca czasy świetności gdyńskiej koszykówki była wypełniona doostatniego miejsca. Sporą część trybun zajęła duża i głośna ekipa kibiców przybyłych z Gorzowa.
Spotkanie rozpoczęło się od wzajemnego „obwąchiwania się”. Pierwsze punkty zdobyła Elena Tsineke. Gdynianki niemal natychmiast odpowiedziały. Ton grze jednak od początku nadawały gorzowianki. To one częściej prowadziły. Prowadzone przez Shatori Walker i Elenę Tsineke lekko zdominowały parkiet. Zawodniczki Philipa Mestdagha starały się dotrzymywac im kroku, jakby licząc, że drużyna, która gra w zaledwie sześcioosobym składzie musi w końcu się zmęczyć. Na 1,7 sekundy przed przerwą Natalie Stoupalova cudowną „trójką”zmniejszyła straty swojej ekipy do 2 oczek, co zapowiadało jeszcze większe emocje.
Po wznowieniu gry role się odwróciły. Gospodynie szybko odrobiły straty i wynik przaktycznie do końcówki trzeciek kwarty oscylował wokół remisu. Nadal szałała na parkiecie Tsineke, która sprawiała miejscowej obronie najwięcej problemów. Gdynianki postawiły na grę zespołową. Ta taktyka w końcówce tzreciej kwarty zaczęła przynosić owoce. Poo dwóch trójkach, kapitan drużyny, Marissy Kastanek przewaga gdynianek przed decydującą partią wynosiła 5 punktów.
Na początku czwartej kwarty przyjezdne jeszcze próbowały odrabiać dystans, ale udało im się zbliżyć jedynie na dwa oczka. Wówczas jednak miejscowe włączyły trzeci bieg i już wkrótce ich przewaga po trafieniu Stephanie Jones osiągnęła 11 punktów. Trener Dariusz Maciejewski uznał się za pokonanego, zdejmując z parkietu „oddychające rękawkami” Klaudię Gertchen, Elenę Tsineke i Shatori Walker, które które grały od początku.
Wynik już do końca się zmienił, pomimo prób z obu stron.
W zwycięskim zespole najwięcej punktów (20) zdobyła Ruth Hebard, double double (16 punktów, 10 zbiórek) zaliczyła Stephanie Jones, a 5 trójek (na dziewięć prób) trafiła Marissa Kastanek. Dwucyfrową zobycz punktową zanotowały jeszzcze Barbora Wrzesiński (12) i Karolina Ułan (11). Tezę o zespołowej grze gospodyń potwierdza liczba 29 asyst (rywalki – 13). W zespole pokonanych 30 punktów na swoim koncie zapisała Elene Tsineke, a 20 – Shatori Walker.
Pierwszy krok do złota został przez VBW Gdynia uczyniony, ale droga do niego jeszcze długa i kręta. W niedzielę drugie starcie, a potem… przynajmniej jeden mecz w Gorzowie Wielkopolskim.
Emocje gwarantowane!
Liderki:
Punkty: Ruth Hebard 20 – Elena Tsineke 30
Zbiórki: Stephanie Jones 10 – Ewelina Śmiałek 7
Asysty: Barbora Wrzesiński 8 – Elena Tsineke 7
Orlen Basket Liga Kobiet, play off, finał, mecz 1:
VBW Gdynia – PolskaStrefaInwestycji Enea AZS AJP Gorzów Wlkp. 91:80 (28:33, 25:22, 22:15, 16:10)
Stan rywalizacji 1:0