GORZOW WIELKOPOLSKI 22.12.2024 ORLEN BASKET LIGA KOBIET MECZ PolskaStrefaInwestycji Enea AJP Gorzow - VBW Gdynia I POLISH WOMEN BASKETBALL LEAGUE GAME PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzow - VBW Gdynia NZ Barbora Wrzesinski FOT. PIOTR KACZMAREK/ 400mm.pl

Świąteczny prezent sprawiły sobie i kibicom koszykarki VBW Gdynia zwyciężając w Gorzowie Wielkopolskim. Mecz od początku był pełen emocji, a obie drużyny prezentowały wysoki poziom gry. Po pierwszej kwarcie, zakończonej wynikiem 13:21 na korzyść VBW Gdynia, koszykarki z Gorzowa wygrywając drugą – 25:12 odrobiiły z nawiązką straty i na przerwę schodziły z lekką przewagą. Po zmianie stron gdynianki ponownie zdominowały parkiet, a wynik trzeciej kwarty (13:23) pozwolił im wyjść na prowadzenie. Główna w tym zasługa Ruth Hebard. Amerykanka szalała po obu stronach parkietu, a VWB Gdynia budowała przewagę. Na ostatnią kwartę przyjezdne wyszły z 5– punktową przewagą, której zacięcie broniły. Ostatnia część spotkania była bardzo wyrównana, zawodniczki Philipa Mestdagha kontrolowały grę i ostatecznie drużynie z Gorzowa nie udało się odwrócić losów meczu.

Końcówka spotkania była niezwykle nerwowa. Na 30 sekund przed końcem meczu koszykarki z Gorzowa miały szansę na rzut za trzy punkty, który mógł dać im prowadzenie, jednak po faulu w ataku Kuczyńskiej oraz kolejnych faulach w defensywie, rywalki miały szansę na rzuty osobiste. Ostatnie sekundy meczu to niecelny rzut gorzowianek, co przypieczętowało wygraną VBW Gdynia.

Liderki:

Punkty: Diamond Miller 31 – Ruth Hebard 28

Zbiórki: Diamond Miller 9 – Ruth Hebard 12

Asysty: Shatori Walker, Diamond Miller po 4 – Barbora Wrzesiński 9

Galeria zdjęć, Foto: basketligakobiet.pl

Wypowiedzi pomeczowe:

Philip Mestdagh, trener VBW Gdynia: – Wiedzieliśmy, że to będzie trudne spotkanie ze względu na rywalizację pomiędzy gorzowiankami, a gdyniankami. Nie musimy patrzeć na ranking, bo ten zespół jest aktualnie o wiele za nisko w porównaniu do ich rzeczywistej jakości. Wiedzieliśmy, że będzie nam trudno. Zaczęliśmy dobrze, ale Miller wzięła sprawy w swoje ręce. Wyszliśmy bardzo zmotywowani z szatni i udało nam się zmniejszyć stratę do gorzowianek, a nawet je pokonać. Było bardzo blisko pod koniec, ale cieszę się, że moje zawodniczki to wygrały.

Dariusz Maciejewski, trener PolskaStrefaInwestycji Enea AJP Gorzów Wlkp: – Dwie rzeczy: żeby wygrać z takim zespołem jak Gdynia, musisz grać równo przez cały mecz. Co prawda oba zespoły miały przestoje i z obu stron był rollercoaster. W końcówce one miały trochę więcej szczęścia, niuansów na swoją korzyść i problematyczny gwizdek sędziowski. To zadecydowało, że Gdynia wygrała. Równie dobrze można było ten mecz wygrać. Niestety, dwie zawodniczki wysokie zdobyły razem 50 punktów, co jest świadectwem naszego bardzo dużego problemu w strefie podkoszowej. Zbierają wszystko. Jones dwa razy zebrała piłkę, dobiła, trafiła osobiste. To są rzeczy, które się w koszykówce zdarzają. Mamy zespół, jaki mamy. Robimy wszystko, by grać lepiej. Ostatnie dwa mecze, mimo że przegrane, to jest progres. Zabijają nas fizycznością. Staramy się, skaczemy, ale to są silniejsze, bardziej skoczne zawodniczki. Można by było w ostatniej części spróbować z Rebeką zamiast Eweliny. Spodziewaliśmy się, że będzie atak non-stop na Ewelinę. Przepisy nas mocno ograniczają. Musimy grać dwiema Polkami i bardzo trudno rozgrywa się takie mecze. Nie jestem zadowolony, bo mamy święta i w ostatnich latach te przerwy świąteczne były dla nas radosne, a w tym roku będą smutne, czasem przemyśleń. Musimy skupić się już na play-off, żeby tam pokazać naszą najlepszą formę.

Wiktoria Kuczyńska, koszykarka AZS AJP Gorzów: – Wiadomo jest to porażka, ale myślę jest mały progres w naszej grze. Znowu przegrałyśmy bardzo mocno zbiórkę, to jest nasz podstawowy problem, nad którym musimy pracować. Teraz chwila wolnego na święta i zmotywowane musimy wrócić do treningów, by przygotować się do dalszej części sezonu.

ORLEN Basket Liga Kobiet, kolejka 10:

PolskaStrefaInwstycji Enea AJP Gorzów – VBW Gdynia 77:81 (13:21, 25:12, 13:23, 26:25)

Statystyki