Jest 47 minuta meczu. Rzut rożny dla Arki. Spod chorągiewki, podobnie jak w 14 minucie dośrodkowuje Sebastian Kerk. Piłka, jak kula bilardowa odbija się od zawodników obu drużyn. Wreszcie trafia na głowę Marcjanika, który pakuje ją do siatki. 2:0 dla Arki! Radość piłkarzy i kibiców jest jednak przedwczesna. Sędzia Karol Arys długo zwleka z decyzją, wreszcie po konsultacji z VAR decyduje się nie uznać bramki z powodu pozycji spalonej Alassane Sidibe. Zatem podobnie, jak w pierwszej kolejce w Lublinie, błąd Iworyjczyka pozbawił żółto-niebieskich gola.

Po porażce z Motorem Lublin, w którym Arka zagrała pierwszy od 2020 roku mecz w najwyższej klasie rozgrywkowej arkowcy mogli wreszcie wystąpić przed własną publicznością.

Kibice prawie zapełnili stadion. Niestety, dwukrotnie też zmusili sędziego do przerwania spotkania z powodu użycia środków pirotechnicznych. Zatem pokłosiem pierwszego po pięciu latach meczu w Ekstraklasie będą zapawne… kary finansowe.

Los sprawił, że pierwszym gościem na stadionie przy Olimpijskiej był Radomiak, sensacyjny lider po pierwszej kolejce, po wysokim zwycięstwie nad Pogonią Szczecin, którą rozgromił aż 5:1.

Arka nie ulękła się podbudowanego mentalnie rywala i zremisowała 1:1.

Galeria zdjęć I, foto: arka.gdynia.pl

Galeria zdjęć II, foto: arka.gdynia.pl

Galeria zdjęć III, foto: arka.gdynia.pl

Galeria zdjęć IV, foto: arka.gdynia.pl

Liczby meczu:

1 – Pierwszy punkt Arki w tym sezonie

12627 – Tylu kibiców przyszło na mecz Arki z Radomiakiem

Kluczowe minuty:

9′ – Dawid Kocyła o krok od otwarcia wyniku, zabrakło dosłownie centymetrów, by wślizgiem zamknął dośrodkowanie z lewej strony boiska.

13′ – Groźne uderzenie Vasco Lopesa paruje Damian Węglarz.

14′ – Sebastian Kerk (Arka) dośrodkowuje z rzutu rożnego a strzałem głową Dawid Abramowicz posyła piłkę do bramki. 1:0!

48′ – Sebastian Kerk (Arka) posyła piłkę z rzutu rożnego, która odbija się m.in. od Filipa Majchrowicza (Radomiak) i trafia na głowę Michała Marcjanika, który zdobywa drugą bramkę dla Arki, ale po konsultacji z VAR sędzia Karol Arys nie uznaje bramki z powodu pozycji spalonej Sidibe.

61′ – Rafał Wolski (Radomiak) dostaje piłkę od jednego z kolegów, po czym delikatnym mśnięciem wykłada ją nadbigającemu Janowi Grzesikowi, który zdobywa wyrównującą bramkę dla gości.

Arka podniosła się po porażce w Lublinie i była bliska pokonania sensacyjnie liderującego po pierwszej kolejce Radomiaka. Zabrakło trochę szczęścia, a może boiskowego „cwaniactwa”. Za sprawą Dawida Abramowicza, (który wiele lat spędził w Radomiu i… nie okazywał wielkiej radości po zdobyciu gola) strzeła pierwszą po pięciu latach bramkę w Ekstraklasie i zdobyła pierwszy punkt. O kolejne też nie będzie łatwo, bowiem kolejnym przeciwnikiem będzie Legia, a starcie odbędzie się w Warszawie 3 sierpnia.

Wypowiedzi pomeczowe:

PKO BP Ekstraklasa, Kolejka Nr 2:

Arka Gdynia – Radomiak Radom 1:1 (1:0)

1:0 Abramowicz 14′

1:1 Grzesik 61′

Arka: Węglarz – Abramowicz, Celestine, Marcjanik, Navarro (Zator 70′) – Kerk, Jakubczyk (Perea 81′), Sidibe – Kocyła (Gaprindaszwili 70′), Sobczak (Percan 64′), Oliveira (Predenkiewicz 46′)

Trener: Dawid Szwarga

Radomiak: Majchrowicz – Joao Pedro, Biasco, Kingue, Grzesik – Jordao, Kaput (Wolski 56′) – Capita (Zie Ouattra 78′), Alves (Donis 86′), Lopes (Golubcikas 86′) – Tapsoba (Maurides 56′)

Trener: Joao Henriques

Żółta kartka: Marcjanik (Arka) – Joao Pedro, Jordao, Tapsoba (Radomiak)

Sędzia: Karol Arys (Szczecin)

Widzów: 12627

Ze Stadionu Miejskiego w Gdyni: Ziemowit BUJKO, Dawid SZYMICHOWSKI

Foto: arka.gdynia.pl