Mecz w Polkowicach miał dwie strony. Znów VBW Arka wygrała pierwszą połowę, by w drugiej praktycznie nie istnieć. Wystarczy powiedzieć, że w całej drugiej połowie mistrzynie Polski rzuciły zaledwie 20 punktów, tyle ile w pierwszej kwarcie!
Już pierwsze minuty określiły wygląd niedzielnego meczu. Oba zespoły uważnie grały w obronie. Strzelczynie polkowickiej ekipy miały bardzo utrudnione zadanie. Praktycznie przy każdym kontakcie z piłką były podwajane, szczególnie podkoszowe, które otaczane były przez zawodniczki w niebieskich koszulkach. Przy takiej obronie miejsce do rzutów z dystansu znalazła Weronika Gajda. Kapitan „pomarańczowych” zdobyła 18 punktów trafiając 6 trójek. Przez pierwszą połowę o krok przed gospodyniami były zawodniczki Gundarsa Vetry, które po dwóch kwartach prowadziły 39:32.
Po zmianie stron obraz meczu nie uległ znaczącej zmianie, natomiast jedna z zawodniczek polkowickiej ekipy nabrała większej pewności. Stephanie Mavunga wykorzystywała swoje sytuacje podkoszowe trafiając trudne rzuty. W całym meczu zdobyła 17 punktów i dołożyła 16 zbiórek. Amerykanka była kluczową postacią drugiej połowy. Po trafieniach Sasy Cado i Klaudii Gertchen BC Polkowice wyprowadziło trzecią kwartę na remis po 47 punktów. Ostatnia odsłona bezapelacyjnie należała do miejscowych. Podopieczne trenera Karola Kowalewskiego skutecznie blokowały ofensywę mistrzyń Polski wymuszając ich straty (21 w całym meczu). Udanie zatrzymały Megan Gustafson (28 minut, 9 punktów) oraz Morgan Bertsch (22 minuty, 8 punktów).Pomarańczowe były bardzo skuteczne zza łuku. Łącznie w całym meczu trafiły 15 „trójek”. Konsekwencja od początku do końca była kluczem do zwycięstwa w 11. kolejce. Ostatecznie koszykarki BC Polkowice pokonały VBW Arkę Gdynia 71:59 i po pierwszym etapie rundy zasadniczej zajęły fotel lidera.
Galeria zdjęć, Foto: kosz.mkspolkowice.pl
Powiedzieli po meczu:
Gundars Vetra (Trener VBW Arka Gdynia): – To nasz kolejny mecz z silnym zespołem, tak jak w Eurolidze. Walczymy, ale chociaż nasza defensywa nie wygląda najgorzej to w koszykówce aby wygrać trzeba kreować rzuty. Nie egzekwowaliśmy konsekwentnie rzutów i traciliśmy przez to też pewność w obronie. Gratulacje dla Polkowic. Wygrali rywalizację na deskach oraz oddali kluczowe rzuty i tym wygrali to spotkanie.
Marissa Kastanek (VBW Arka Gdynia): – W ostatnim czasie nie potrafimy grać do końca na swoich zasadach. Mamy talent, ale musimy znaleźć rozwiązanie na grę w końcówce. Musimy obejrzeć wideo i zobaczyć co zrobiliśmy źle i co możemy poprawić, aby grać dobrze przez cały mecz i nie wypuszczać zwycięstwa z rąk. Wiedziałyśmy, że mecz w Polkowicach będzie trudny i byłyśmy na to przygotowane. Nasze rywalki trafiły wiele trudnych rzutów, które dały im zwycięstwo.
Karol Kowalewski (Trener BC Polkowice): – Był to jeden z lepszych meczów w sezonie i gratulacje dla dziewczyn. Plan, który nakreśliliśmy przed meczem zafunkcjonował. Może nie w 100%, ale w 90%. Zdołaliśmy zatrzymać zespół z Gdyni na 59 punktach i 20 w drugiej połowie, co jest bardzo dobrym wynikiem pracy naszej obrony. Wiedzieliśmy, że będziemy atakować obronę strefową i mecz będzie pełen wzlotów i upadków. Zdołaliśmy przezwyciężyć nasze słabości i to jest dla nas bardzo budujące.
Bożena Puter (BC Polkowice): – Jest to dla nas bardzo ważne zwycięstwo. W drugiej połowie wyciągnęłyśmy wnioski, wyszłyśmy bardziej skoncentrowane o czym świadczy nasza bardzo dobra gra w obronie. To zwycięstwo nas zbudowało.
Energa Basket Liga Kobiet, etap I, kolejka 11:
BC Polkowice – VBW Arka Gdynia 71:59 (15:20, 17:19, 15:8, 24:12)
BC Polkowice: Weronika Gajda 18, Stephanie Mavunga 17 (16 zbiórek), Feyonda Fitzgerald 10 (9 asyst), Klaudia Gertchen 8, Sasa Cado 8, Alicja Grabska 7, Bożena Puter 3, Artemis Spanou 0, Weronika Telenga 0.
Trener: Karol Kowalewski
VBW Arka Gdynia: Ana-Marija Begić 11, Magdalena Szymkiewicz 11, Megan Gustafson 9, Alice Kunek 8, Morgan Bertsch 8, Klara Lundquist 7, Kamila Podgórna 3, Kamila Borkowska 2, Marissa Kastanek 0, Romane Bernies 0.
Trener: Gundars Vetra
Sędziowie: Łukasz Jankowski, Michał Chrakowiecki, Michał Kuzia
Źródło i foto: kosz.mkspolkowice.pl