Arka Gdynia w trzecim w 2024 roku w rozgrywkach 1 Ligi meczu pokonała w Tychach walczącą o awans do Ekstraklasy GKS Tychy 1:0. Tym samym gdynianie zostali samodzielnym liderem rozgrywek, mając na chwilę 3 punkty przewagi nad ekipą z Tychów i pięć nad będącą na 3 miejscu, czyli miejscu dającym udział w barażach o awans ekipą z Lublina.

Jedyną bramkę w tym meczu strzelił w 51 minucie Karol Czubak, który trafił pop raz 12 w tym sezonie i na chwilę obecną jest razem z Łukaszem Sekulskim z Wisły Płock i Angelem Rodado z Wisły Kraków liderem klasyfikacji strzelców zaplecza Ekstraklasy.

Arka Gdynia, prowadzona przez Wojciecha Łobodzińskiego, podchodziła do meczu z Tychami bardzo pozytywnie po tym, jak udało jej się przed własną publicznością pokonać Stal Rzeszów aż 5:1. Podobne podejście prezentował GKS Tychy, prowadzony przez Dariusza Banasika, tym bardziej, że tydzień temu pokonał Wisłę Kraków i to na wyjeździe.

Dla obu ekip (a zwłaszcza dla Arki) to był nie tylko mecz o 6 punktów, ale też starcie ekip, które przed tą kolejką miały po 40 punktów w tabeli. Dla Arki to starcie było jednym z trzech najbliższych spotkań, które w ciągu ponad dwóch tygodni mają rozegrać z grupą pościgową i ten mecz z Tychami miał pokazać, czy Arka jest nie tylko gotowa na Ekstraklasę, ale też jak podejdzie do rywalizacji z grupą pościgową. 

Od pierwszych minut było widać walkę obu ekip walczących o powrót do Ekstraklasy. W czwartej minucie Arka była bliska strzelenia pierwszego gola, ale strzał Kacpra Skóry obronił bramkarz gospodarzy, Maciej Kikolski.

Po pierwszym ataku ze strony gdynian, tyszanie dwie minuty później byli bliscy strzelenia gola, kiedy po wrzutce z lewej strony Daniel Rumin zamiast trafić do bramki, trafił daleko od słupka.

W 14 minucie po rzucie wolnym Janusz Gol próbował strzelić głową, ale obronił ten strzał bramkarz tyszan.

Od tego momentu arkowcy włączyli tryb atak i próbowali zagrozić ekipie Banasika. W ciągu dziesięciu minut Arka miała dwie okazje na gola, ale kiepskie.

W 25 minucie GKS był bliski strzelenia gola na 1:0, ale dobrą interwencją po strzale z prawie 20 metrów wykazał się Paweł Lenarcik. Prawie dwie minuty później Lenarcik kolejny raz uratował Arkę, kiedy obronił strzał Rumina.

Po tym strzale obie ekipy miały różne okazje do strzelenia gola, ale wszystkie okazje były nieudane.

Po rozpoczęciu drugiej połowy arkowcy wzięli się do roboty i już w 49 minucie Karol Czubak po podaniu Kacpra Skóry był bliski zdobycia gola, ale jego strzał wybił jeden z obrońców GKS-u.

W 51 minucie Dawid Gojny podał do Olafa Kobackiego a ten zaliczył dośrodkowanie po którym tym razem Czubak strzelił głową bramkę na 1:0. 

Od tego momentu druga połowa meczu zaczęła przypominać pierwszą i aż prawie do końca meczu poza wyjątkami ten mecz był bardzo nieciekawy. W 91 minucie było o włos od rzutu karnego dla Tychów, kiedy ich napastnik Bartosz Śpiączka miał według zawodników gospodarzy zostać zahaczony w polu karnym przez Przemysława Stolca. Jednak po weryfikacji VAR okazało się, że napastnik potknął się i przez to sędzia Damian Sylwestrzak nie uznał karnego. Po tej okazji trzy minuty później zawodnik GKS-u, Jakub Budnicki otrzymał drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę i na ostatnie cztery minuty osłabił swój zespół. Wynik jednak już do końca się nie zmienił.

Galeria zdjęć, Foto: arka.gdynia.pl

Arka Gdynia odniosła trzecie zwycięstwo z rzędu w tym roku i dzięki temu została samodzielnym liderem 1 Ligi. Ten mecz z pewnością będzie dobrym prognostykiem przed piątkowym starciem z Wisłą Kraków. A tyszanie, którzy mieli szansę na fotel lidera, teraz muszą patrzeć na wyniki Motoru i Lechii, które w przypadku zwycięstw mogą ich zepchnąć aż na 4 miejsce w tabeli. 

Wypowiedzi pomeczowe:

Fortuna 1 Liga, kolejka 21:

GKS Tychy – Arka Gdynia 0:1 (0:0)

0:1 Czubak 51′,

GKS: Kikolski – Tecław (Stangret), Budnicki, Nedic – Polap (Śpiączka), Wojtuszek, Żytek (Mikita), Dijakovic – Ertlthaler, Radecki (Kurtaran) – Rumin (Mystkowski)

Trener: Dariusz Banasik

Arka: Lenarcik – Gojny, Dobrotka, Marcjanik, Stolc – Milewski (Borecki), Gol – Kobacki (Azacki), Adamczyk (Gaprindaszwili), Skóra (Lipkowski) – Czubak (Turski)  

Trener: Wojciech Łobodziński

Żółta kartka: Budnicki, Ertlthaler, Stangret, Budnicki (GKS Tychy) – Gaprindaszwili (Arka)

Czerwona kartka: Budnicki (GKS Tychy)

Sędzia: Damian Sylwestrzak (Wrocław) VAR: Jarosław Przybył (Kluczbork) 

Widzów: 6955


Na podstawie transmisji w TV Polsat Sport Extra: Dawid SZYMICHOWSKI

Foto: arka.gdynia.pl