Bohater sprzed kilku dni, Aliaksei Nasevich ustanowił kolejny rekord, tym razem zdobył 28 punktów. Niestety nie wystarczyło to do pokonania PGE GiEK Skry Bełchatów. Gdańskie lwy zbyt wolno wchodziły w każdy praktycznie set. Goście wykorzystywali to i błyskawicznie budowali przewagę. W dwóch długich setach udało się Treflowi początkowe straty odrobić, ale dystans, jaki stworzył się na początku tie breaka okazał się być już nie do zniwelowania i gospodarze musieli uznać wyższość bełchatowian, zadowalając się jednym zaledwie punktem.

Nie oszczędzają ostatnio nerwów swoich kibiców siatkarze Trefla Gdańsk. W środę drużyna „gdańskich lwów” niesamowicie wróciła do meczu i wygrała 3:2 z Bogdanką LUK Lublin. Dziś znów Trefl przegrał dwa pierwsze sety, wygrał dwa kolejne, tyle że tie-break nie zakończył się po ich myśli i ulegli 2:3 drużynie PGE GiEK Skry Bełchatów.

Trefl Gdańsk rozpoczął ten mecz w składzie bez Kamila Droszyńskiego, który ma lekki uraz kostki. Ostatnim doskonałym występem na miejsce w pierwszej szóstce zasłużył młodzieżowy reprezentant Polski, Aleks Nasevich.

W pierwszym secie po skutecznym ataku Adriana Aciobăniței po raz pierwszy goście wyszli na dwupunktowe prowadzenie – było 8:10. Kolejne trzy punkty zdobyły jednak „lwy” wśród których prawie nie mylił się Nasevich, który znów pobił swój rekord życiowy – tym razem zdobył aż 28 punktów! Gospodarze nie mogli znaleźć recepty na ataki gości przez środek – Bartłomiej Lemański i Mateusz Poręba raz po raz wbijali „gwoździe” w gdańską stronę parkietu. Po dwóch skutecznych blokach było już 17:21 dla Skry. Grzegorz Łomacz zaskoczył serwisem Patryka Niemca, chwilę później pomylił się rezerwowy dziś Mikołaj Sawicki i pierwszy set padł łupem gości w stosunku 19:25.

Bełchatowianie lepiej zaczęli drugiego seta, było już 2:5 po pojedynczym bloku Poręby. Do stanu 6:10 „lwy” nie mogły się przebudzić, aż wreszcie ryknęły. Po asie serwisowym Nasevicha był już remis, po 10. Niestety, potem znów goście odskoczyli na kilka punktów, po tym jak w pole serwisowe wszedł Adrian Aciobăniței było już 16:23. „Lwy” walczyły dzielnie, obroniły cztery piłki setowe, ale wreszcie PGE GiEK Skra przełamała heroiczną obronę i wygrała drugiego seta w stosunku 25:21.

W trzecim secie po asie Bartłomieja Lipińskiego, który grał w Treflu jeszcze dwa sezony temu było już 4:6. Po bloku Jordana Zaleszczyka i asie Karola Urbanowicza gdańszczanie wreszcie wyszli na prowadzenie 9:8. Poprawił serwisem Nasevich, zaatakował (!) Lukas Kampa i było już 16:12. Niestety zaraz, po tym jak w pole serwisowe wszedł Dawid Konarski na tablicy znów pojawił się remis, po 16 i trener Igor Juricić był zmuszony poprosić o czas. Pomogło! Wreszcie rozgrzał się Sawicki, który był nie do zatrzymania – partia zakończyła się wygraną „gdańskich lwów” 25:22 i Trefl przegrywł już tylko 1:2 w setach. Zapachniało mocno powtórką środowej pięciosetówki z Bogdanką LUK Lublin.

Czwartego seta lepiej zaczęli bełchatowianie, którzy po tym jak zablokowany został Jan Martinez Franchi i asie Lipińskiego wyszli na prowadzenie (3:7). Prowadzenie gości utrzymywało się na stałym, kilkupunktowym poziomie, aż wreszcie asem serwisowym popisał się Karol Urbanowicz, po chwili posłał kolejnego i był już remis, po 12. Po bloku Lukasa Kampy Trefl wyszedł na prowadzenie. W końcówce jednak grano na przewagi i było nerwowo. Seta zakończył as serwisowy Urbanowicza.

Tie-break zaczął się od prowadzenia gości. Rywale zmienili strony przy prowadzeniu 5:8 dla Skry. Trefl zdołał zmniejszyć deficyt do dwóch punktów – było 11:13, ale goście kontrolowali grę i w efekcie triumfowali w tym secie i w całym meczu. MVP został Adrian Aciobăniței

Galeria zdjęć, foto: plusliga.pl, 058 Sport

Po tym spotkaniu Trefl Gdańsk jest wciąż piąty w tabeli PlusLigi. W Walentynki „gdańskie lwy” zagrają w ćwierćfinałowym meczu Pucharu Polski w Jastrzębie, a wrócą do ERGO Areny w niedzielę 25 lutego o godz. 20:30 na spotkanie ligowe ze Ślepskiem Malow Suwałki. 

W przerwie meczu odbyło się uroczyste podpisanie nowej umowy pomiędzy Portem Lotniczym Gdańsk im. Lecha Wałęsy i Treflem Gdańsk. Port Lotniczy Gdańsk nieprzerwanie od 2007 roku kontynuuje swoje wsparcie dla „gdańskich lwów” i w 2024 roku po raz kolejny został Sponsorem Złotym klubu. Nową umowę przypieczętowali prezes Portu Lotniczego im. Lecha Wałęsy w Gdańsku, Tomasz Kloskowski, oraz prezes Trefl Gdańsk, Dariusz Gadomski.

Umowa, która została uroczyście podpisana na parkiecie ERGO Areny, jest wyrazem zobowiązania do wspólnego rozwoju i promocji gdańskiej siatkówki oraz regionu. W wyniku tej inicjatywy, Port Lotniczy im. Lecha Wałęsy kontynuować będzie swoje wsparcie klubu i drużyny Trefla Gdańsk. Współpraca między gdańskim Treflem a Portem Lotniczym im. Lecha Wałęsy zaczęła się praktycznie od początku istnienia klubu, a nieprzerwanie od 2007 roku Port Lotniczy nosi zaszczytny tytuł Sponsora Złotego „gdańskich lwów”. Logo Portu Lotniczego widoczne jest podczas meczów siatkarzy z Gdańska m.in. na parkiecie i strojach zawodników. Ponadto podczas każdego domowego spotkania kibiców zabawia maskotka gdańskiego lotniska – mewa Airnest.

– Jesteśmy z siatkarzami Trefla Gdańsk na dobre i na złe. Tak postrzegamy naszą misję, by wspierać m.in. sport, który buduje tożsamość nas, mieszkańców Pomorza. Dla Portu Lotniczego Gdańsk obecność na meczach siatkarskich jest bardzo dobrą formą reklamy i promocji naszej marki. Jesteśmy wdzięczni za niezapomniane emocje sportowe – powiedział Tomasz Kloskowski, prezes Portu Lotniczego Gdańsk im. Lecha Wałęsy.

Swojego zadowolenia nie kryje również prezes Trefla Gdańsk, Dariusz Gadomski:

– Przedłużenie współpracy z naszym Sponsorem Złotym – Portem Lotniczym im. Lecha Wałęsy to dla nas to niezwykle radosne wydarzenie. Od samego początku naszej działalności współpraca ta jest dla naszego klubu nie tylko wsparciem finansowym, ale także dowodem na zaangażowanie lokalnych partnerów w rozwój sportu – mówi Dariusz Gadomski, prezes Trefla Gdańsk. – Cieszymy się, że możemy kontynuować tę owocną współpracę, która przynosi korzyści zarówno klubowi, jak i społeczności lokalnej. Port Lotniczy Gdańsk im. Lecha Wałęsy jest istotnym Partnerem, który razem z nami współtworzy historię gdańskiego sportu. Dziękujemy za zaufanie i jesteśmy przekonani, że razem osiągniemy jeszcze wiele sukcesów.

PLUS Liga, kolejka 21:

Trefl Gdańsk – PGE GiEK Skra Bełchatów 2:3 (19:25, 21:25, 25:22, 27:25, 11:15)

Trefl Gdańsk: Nasevich 30, Zaleszczyk 9, Martinez Franchi 8, Kampa 4,Orczyk 3, Niemiec 0, Koykka (l.) – Sawicki 20, Urbanowicz 7, Czerwiński 0, Sasak 0.

Trener: Igor Juricić

PGE GiEK Skra Bełchatów: Aciobăniței 24, Konarski 16, Poręba 16, Lipiński 14, Lemański 9, Łomacz 1, Diez (l.)

Trener: Andrea Gardini

Statystyki


Z hali ERGO Arena: Ziemowit BUJKO,

Foto: plusliga.pl, 058 Sport