W piątej kolejce PlusLigi zawodnicy Trefla Gdańsk zmierzyli się z Bogdanką LUK Lublin. Mecz był pełen emocji, zwrotów akcji i musiał go rozstrzygnąć tie-break. Mimo zaciętej walki o każdy punkt, w tym spotkaniu lepsi okazali się gospodarze wygrywając 3:2 (25:21, 21:25, 18:25, 25:18, 10:15). Tym samym „gdańskie lwy” wywożą z Lublina jeden, cenny punkt.

W związku z jutrzejszym Narodowym Świętem Niepodległości, przed rozpoczęciem meczu obie drużyny i wszyscy kibice odśpiewali Mazurka Dąbrowskiego. Następnie na boisku zameldowali się, podobnie jak w poprzednim meczu: Kamil Droszyński, Jan Martinez Franchi, Mikołaj Sawicki, Karol Urbanowicz, Patryk Niemiec, a na libero Voitto Koykka. Gdańszczanie dobrze weszli w mecz i szybko wyszli na trzypunktowe prowadzenie. Po asach Mateusza Malinowskiego lublinianie dogonili wynik. Do tego zaczęły pojawiać się błędy ze strony gdańszczan i zespół z Lublina wyszedł na prowadzenie. Zaczęła się prawdziwa walka o każdy punkt seta. Gdańszczanie dogonili rywala i zaczęli sukcesywnie punktować. Pod koniec partii na zagrywkę wszedł Karol Urbanowicz, który swoimi serwisami utrudnił przyjęcie lublinianom. Ostatnia piłka należała do Kewina Sasaka, który atakiem zakończył pierwszą partię.

W drugiej odsłonie meczu lublinianie na początku odskoczyli na kilka punktów i trzymali bezpieczny dystans. Gdańszczanie gonili wynik, wyszli również chwilowo na prowadzenie, ale pewna gra lublinian i popełniane błędy własne nie poprawiały sytuacji, w której znalazły się „gdańskie lwy”. Drużyny znów spotkały się przy wyniku 20:20, lecz niestety powtarzające się pomyłki spowodowały, że partia zakończyła się zwycięsko dla gospodarzy. W trzecią partię lublinianie weszli bardzo pewnie i szybko zbudowali punktową przewagę. Po kilku minutach gry tablica wskazywała już 6:3 na korzyść gospodarzy. Chociaż zawodnicy Trefla próbowali odrobić straty, to przewaga powiększała się. Trzecią partię zakończył atakiem Marcin Kania. Tym samym zespół z Lublina prowadził już w setach 2:1.

Po powrocie z przerwy zawodnicy Trefla zaprezentowały nową świeżość i pewnie otworzyły czwartą partię. Pewnie podejmowane decyzje i dobra, poukładana gra spowodowały, że gdańszczanie ekspresowo zbudowali sześciopunktową przewagę. Ponownie swoją zagrywką zachwycił Karol Urbanowicz, którego posłane piłki sprawiały dużo problemów gospodarzom. Obie drużyny ciężko pracowały na zwycięstwo w tym secie, jednak lepsi okazali siatkarze Trefla. Gdańszczanie wygrali 25:20, a więc mecz miał rozstrzygnąć się w tie-breaku.

Od samego początku piątego seta oba zespoły walczyły punkt za punkt. Coraz bardziej ukazywało się zmęczenie, które powodowało błędy w grze po obu stronach siatki. Początkowo drużyny szły punkt za punkt i pewnym było, że każdy zespół chce zwyciężyć tę partię. Niestety, mimo walki lublinianie zaczęli budować przewagę punktową i ostatecznie wygrali tę partię 15:10.

MVP Mateusz Malinowski

Galeria zdjęć, Foto: plusliga.pl, Łukasz Gorajek

W najbliższy wtorek o 20:30 gdańszczanie zmierzą się w Bełchatowie z tamtejszą PGE GiEK Skrą. Natomiast kolejny mecz w ERGO ARENIE już w sobotę, 18 listopada o 17:30! Tego dnia Trefl Gdańsk zmierzy się z Projektem Warszawa. Bilety czekają na www.gdanskielwy.pl

PLUS Liga, kolejka 5:

Bogdanka LUK Lublin – Trefl Gdańsk 3:2 (25:21, 21:25, 18:25, 25:18, 10:15)

Statystyki