Po skompletowaniu par ćwierćfinałowych singla BNP Paribas Poland Open wiadomo na pewno, że z Gdyni wyjedzie tenisistka z pierwszym tytułem WTA w karierze. Dziś odpadła Irina-Camelia Begu (na zdjęciu) – ostatnia, która w niedzielę nie mogłaby tego powiedzieć o sobie. Rumunkę, i to w naprawdę wielkim stylu, wyeliminowała Katarzyna Kawa.

W ćwierćfinale Polka zmierzy się z Kateryną Kozłową. Ukrainka wyraźnie przegrała pierwszą partię z Białorusinką Alaksandrą Sasnowicz, za to w dwóch kolejnych poradziła sobie znacznie lepiej.

Jedyną rozstawioną, która jeszcze liczy się w rywalizacji, jest Nuria Parrizas-Diaz. Chyba można powiedzieć, że drugie zwycięstwo (nad Rosjanką Aminą Anszbą) przyszło Hiszpance łatwiej niż pierwsze (nad Magdaleną Fręch). Dwa sety zamiast trzech dały jej więcej czasu na przygotowanie się do trzeciego pojedynku – z Maryną Zanevską. Reprezentantka Belgii natomiast potrzebowała niespełna godziny, aby wygrać ze Słowaczką Viktorią Kužmovą.

W dolnej połówce drabinki utrzymały się dwie tenisistki, które grają w Gdyni od soboty, czyli od eliminacji. Gruzinka Ekaterina Gorgodze pokonała Varvarę Lepchenko z USA i jutro spotka się z Kristiną Kučovą. Słowaczka wygrała dziś wszystkie cztery gemy, których brakowało jej do dokończenia rozpoczętego w środę pojedynku z Rumunką Iriną Barą.

Ostatnią parę ćwierćfinałową już wczoraj stworzyły węgierska kwalifikantka Anna Bondar i Niemka Tamara Korpatsch.

Dzisiejsze zwycięstwo Katarzyny Kawy nad najwyższej rozstawioną w turnieju Iriną-Camelią Begu 6:2, 6:4 pokazuje, że polskie tenisistki potrzebują turniejów takich jak BNP Paribas Poland Open.

Polska kobieca rakieta numer 3 zajmuje 143. pozycję na liście klasyfikacyjnej WTA, a Rumunka 81. Warto przypomnieć, że w tym roku na Wimbledonie Begu pokonała Petrę Martić i przegrała dopiero z Igą Świątek, a na Roland Garros była o krok od wyrwania seta Serenie Williams.

Katarzyna Kawa po meczu powiedziała:

Moja pewność siebie rośnie z każdym wygranym meczem. Gram coraz lepiej i zarówno moje ciało, jak i głowa to wytrzymują. Cieszę się, że idę do przodu. Jutro zagram kolejny mecz.

Widziałam, że gdy oddaję inicjatywę, przegrywam punkty. Cały czas   zmuszałam siebie do przejmowania inicjatywy i grania ofensywnego. Miałam narzędzia i średnia punktów wygrywanych była większa właśnie przy grze ofensywnej niż defensywnej. Cieszę się, że to zadziałało do końca.

Nie wiem, czy w ogóle jest jakikolwiek tenisista, który byłby w pełni zadowolony z tego, co pokazał nawet po wygranym meczu. Ja tak mam. Ale jeśli chodzi o całokształt, jestem bardzo zadowolona.

Czuję energię od polskich kibiców. Mimo iż ciężko narysować drogę tej energii, ona mnie niesie i w żadnym momencie nie pozwala mi się poddać. Jeśli publiczność we mnie wierzy, to ja sama jeszcze bardziej w siebie wierzę. Dawno nie grałam przed polską publicznością, jest to wspaniałe uczucie i dużo dla mnie znaczy. Mam wsparcie kibiców, mojej rodziny, trenera, nawet moja babcia przyjechała do Gdyni aż z Krynicy Zdroju. Cieszę się, że mogą tu być i ze mną to przeżywać.

Wyniki z dnia 22.07.2021:

gra pojedyncza:

R16 – [9] N. Parrizas Diaz (ESP) – [LL] A. Anshba (RUS) 6:4 6:2
R16 – M. Zanevska (BEL) – V. Kuzmova (SVK) 6:2 6:1
R16 – K. Kawa (POL) – [3] I. Begu (ROU) 6:2 6:4
R16 – K. Kozlova (UKR) – [6] A. Sasnovich (BLR) 2:6 6:4 6:3
R16 – [Q] E. Gorgodze (GEO) – V. Lepchenko (USA) 7:6(5) 6:2
R16 – K. Kucova (SVK) – [10] I. Bara (ROU) 3:6 7:5 6:4

gra podwójna:

QF – [1] M. Kato (JPN) / R. Voracova (CZE) – A. Fomina (RUS) / T. Mrdeza (CRO) 6:4 4:6 10:1
QF – [2] E. Gorgodze (GEO) / O. Kalashnikova (GEO) – O. Govortsova (BLR) / A. Sasnovich (BLR) 7:6(4) 6:2

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *