Powróciwszy z Sochaczewa z bagażem 66 punktów Buldogi bardzo chciały pokonać Budowlanych w następnej kolejce Ekstraligi. Niestety, sytuacja kadrowa w zespole jest katastrofalna, a samą ambicją i wolą walki nie da się wygrywać. Po przegranej pierwszej połowie rugbyści RC Arki podnieśli się i nawet wyszli na prowadzenie, ale końcówce nie ustrzegli się błędów, które z zimną krwią wykorzystali goście, wywożąc z Gdyni zwycięstwo i bonus.

Spotkanie rozpoczęło się po myśli lublinian, którzy już po trzech minutach prowadzili 5:0 za sprawą przyłożenia Michała Węzki. Później do głosu doszli miejscowi, którzy raz po raz zagrażali polu punktowemu lublinian. W decydujących momentach popełniali jednak błędy więc efektem ich dość widocznej w kolejnych minutach gry przewagi były jedynie trzy punkty zdobyte z rzutu karnego przez Sama Hampsona. Jeszcze przed przerwą do głosu ponownie doszli Edach Budowlani. Przyłożył Robizon Kelberashvili, a przy próbie podwyższenia nie pomylił się Smilko Debrenliev i po 40 minutach na tablicy wyników widniał rezultat 3:12.

Po zmianie stron, mimo dwóch wymuszonych kontuzjami zmian, grający i tak w dość eksperymentalnym składzie gospodarze znów doszli głosu. Tym razem jednak byli bardziej skuteczni i po kwadransie objęli prowadzenie dzięki przyłożeniom Macieja Żarczyńskiego i Arkadiusza Zdunka. Niestety, przy podwyższeniach mylił się Hampson i gdynianie wygrywali jedynie 13:12.

Budowlani nie odpuszczali i znów z zimną krwią potrafili wykorzystywać błędy gospodarzy. W krótkich odstępach czasu piłkę na polu punktowym Arki kładli Dominik Tomaszewski, Royal Mwale (po efektownym przechwycie i samotnym rajdzie przez pół boiska!) oraz Stanisław Kasprzak. Po każdym z tych przyłożeń skutecznie podwyższał Debrenliev. Wynik po stronie gości ustalił tuż po wejściu na boisko z ławki rezerwowych Panashe Dube. Gdynianie w samej końcówce zdołali odpowiedzieć akcją za siedem punktów, ale wówczas zwycięstwo lubelskiej drużyny było już niezagrożone.

Trener Edach Budowlanych Stanisław Więciorek na antenie Kanału Sportowego nie krył radości ze zwycięstwa, ale miał też pewne uwagi co do realizacji założeń taktycznych przez swoich podopiecznych. – Dopiero ostatnie 20 minut wyglądało tak, jakbym chciał. Szeroko grana piłka do ataku, tak to miało wyglądać. I tak było na początku, a potem tak naprawdę graliśmy tak, jak Arka by tego chciała. Drużyna z Gdyni grała bardzo ambitnie, zatrzymywała nas w obronie i sama próbowała grać bardzo ofensywnie .

Galeria zdjęć, Foto: FB RC Arka, Wojciech Szymański

Ekstraliga rugby, kolejka 16:

RC Arka Gdynia Edach Budowlani Lublin 20:38 (3:12)

Punkty Arka: 5 pkt Grzenkowicz (1 P), 5 pkt Zdunek (1 P), 5 pkt Żarczyński (1 P), 5 pkt Hampson (1 K, 1 Pd).

Punkty Edach Budowlani: 8 pkt Debrenvliev (4 Pd), 5 pkt Mwale (1 P), 5 pkt Kelberashvili (1 P), 5 pkt Tomaszewski (1 P), 5 pkt Węzka (1 P), 5 pkt Kasprzak (1 P), 5 pkt Dube (1 P).

RC Arka Gdynia: 1. Bojke (70′ Bartkowiak), 2. Mohyła, 3. Kasperek (46′ Litwińczuk), 4. Ziętkowski, 5. Zdunek, 6. Kałduński (20′ Żarczyński, 66′ Mizyak), 7. Raszpunda (70′ Krużycki), 8. Gajowniczek, 9. Przerwa, 10. Szyc, 11. Kalina, 12. Grzenkowicz, 13. Hampson, 14. Steindl, 22. M. Dąbrowski (26′ Siewert).

Trenerzy: Dariusz Komisarczuk, Paweł Dąbrowski

Edach Budowlani Lublin: 1. Mazur (41′ Rudziński), 2. Mwale, 17. Kelberashvili (60′ Gąska), 4. Król, 5. Jasińki, 6. Tomaszewski, 19. Nyakufaringwa (76′ Vansgaard), 8. Musur, 9. Kazembe (76′ Dube), 22. Debrenliev, 11. Dec, 13. Węzka (25′ Brożek, 70′ Niedziółka), 12. Brzezicki, 14. Kasprzak, 15. Grabowski,.

Trenerzy: Stanisław Więciorek, Piotr Jurkowski

Sędziowie: Mateusz Ingarden, Monika Macoń,


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *