W przewie zimowej w składzie osobowym Arki doszło do bardzo wielu zmian. Dotyczą one zarówno piłkarzy, jak i sztabu szkoleniowego. Aby należycie przygotować się do rozgrywek dalszej części sezonu, których celem jest, nie ukrywa tego ani zarząd klubu, ani sztab szkoleniowy, awans do ekstraklasy, zaplanowano m.in. sześć meczów sparingowych.

Pierwszym rywalem był Gryf Wejherowo prowadzony przez byłego zawodnika i trenera Arki, Grzegorza Nicińskiego. Mecz zakończył się zwycięstwem żółto-niebieskich 4:0.

Na boisku zobaczyliśmy dwa różne składy Arki.  W pierwszej części spotkania trener Dariusz Marzec zdecydował się na grę w ustawieniu z trójką stoperów (Arkadiusz Kasperkiewicz, Michał Marcjanik, Adam Danch) i dwoma „wahadłowymi”, których role pełnili Marcus Da Silva Fabian Hiszpański. Arkowcy stwarzali sytuacje w ofensywie, ale znakomitymi interwencjami popisywał się 18-letni bramkarz Gryfa Robert Wika

O wysokim zwycięstwie Arki przesądziła druga połowa, w której na murawie pojawiły się nowe jedenastki. W 70. minucie wynik meczu otworzył aktywny Kamil Mazek. Dziewięć minut później na listę strzelców wpisał się Mateusz Żebrowski, co powtórzył w 81. i 84. minucie, kompletując hat-tricka w ledwie 5 minut.

Z powodu mocnych opadów śniegu, sędzia zakończył spotkanie w 87. minucie przy stanie 4:0.

Pod koniec drugiego pełnego tygodnia przygotowań, Arka rozegrała drugi sparing, a jej rywalem w Szczecinie była ekstraklasowa Pogoń. Po dobrym meczu arkowcy zremisowali 2:2.

Arkowcy, podobnie jak w spotkaniu z Gryfem Wejherowo, wyszli na murawę w ustawieniu z trójką stoperów oraz wahadłowymi po bokach i od pierwszych minut prezentowali się dobrze. Efektem gol, który padł w 29. minucie. Christian Aleman zagrał krótko z rzutu rożnego do Dei, który przedłużył do Hiszpańskiego. Prawy wahadłowy Arki odegrał do Alemana, a Ekwadorczyk błyskawicznie, lewą nogą wrzucił piłkę w pole karne. Tam futbolówkę do własnej bramki skierował głową Mariusz Malec.

10 minut później mogło być 2:0. Maciej Rosołek omal nie przechytrzył Dante Stipicy, który wdał się w drybling we własnym polu karnym. Ostatecznie skończyło się na rzucie rożnym dla żółto-niebieskich. W pierwszej połowie okazje do strzelenia gola mieli również gospodarze, ale doskonale spisywał się Kacper Krzepisz.

Na drugą część spotkania Arka wyszła w ustawieniu 1-4-5-1, a na murawie z wyjściowego składu pozostali jedynie: Marcjanik i Deja. Już na początku bliski pokonania Stipicy był Juliusz Letniowski, który 50. minucie, znakomicie obrócił się z piłką na 30. metrze, po czym potężnie uderzył na bramkę Pogoni, jednak bramkarz gospodarzy sparował piłkę na poprzeczkę i tym samym uchronił gospodarzy przed utratą drugiej bramki.

W 56. minucie było 2:0 dla Arki. Deja przeciął akcję Pogoni, zagrał do Mikołaja Łabojko, który po chwili oddał mu – wychodzącemu na pozycję. Pewny strzał i najlepszy obecnie golkipe Ekstraklasy pokonany. Dwie minuty później gola kontaktowego dla Pogoni strzelił Kamil Drygas, a w 83. minucie wyrównał Tomas Podstawski.

Podopieczni trenera Marca rozegrali dobre spotkanie, choć do Szczecina przyjechali z bagażem bardzo intensywnego tygodnia przygotowań w nogach, a za rywala mieli Pogoń, która jak się wkrótce okazało została niebawem liderem PKO BP Ekstraklasy

Pod koniec trzeciego tygodnia przygotowań, Arka rozegrała trzeci mecz kontrolny, a jej rywalem była 2 ligowa Olimpia Elbląg. Po dobrym meczu arkowcy wygrali 4:0 (1:0). Warto zauważyć, że trzy gole żółto-niebiescy zdobyli gając w „10” po czerwonej kartce dla Kasperkiewicza

Po tym spotkaniu piłkarze Arki rozpoczęli stacjonarne zgrupowanie w Hotelu Nadmorskim w Gdyni. W jego ramach rozegrali czwarty mecz sparingowy z 2. ligową Chojniczanką Chojnice. Arkowcy po raz trzeci wygrali 4:0 (3:0). Pierwsze swoje dwie bramki w barwach Arki zdobył Rosołek, a jedną Valcarce, który w ten sposób uczcił swoje urodziny.

Na zakończenie zgrupowania w Hotelu Nadmorskim Arka, rozegrała piąty mecz sparingowy. Jej rywalem była 2. ligowa Bytovia Bytów. Tym razem gdynianie przegrali 2:3 (0:1), tracąc gole w samych końcówkach obu połówek meczu.

Na odśnieżonej murawie do przerwy skuteczni byli w doliczonym czasie goście. Sytuację sam na sam wykorzystał Piotr Giel korzystając z błędu gdyńskiej obrony.

Po przerwie arkowcom udało się nawet odwrócić wynik i wyjść na prowadzenie. W 49. minucie gry faulowany w polu karnym był Rafał Wolsztyński. Skutecznym egzekutorem z 11. metrów okazał się niezawodny Letniowski.  W 62 minucie natomiast znów Wolsztyński zgrał w pole karne do Marcusa , ten odegrał do Żebrowskiego, który z bliska przy słupku umieścił piłkę w siatce. 

W 69 minucie uderzeniem z rzutu wolnego Krzepisza pokonał były zawodnik Arki Paweł Zawistowski. I gdy wydawało się, że mecz zakończy się remisem, w ostatniej minucie Marcel Damaschke po szybkiej akcji Bytovii zdobył zwycięską bramkę dla gości.

Podsumowując: Arka rozegrała 5 meczów kontrolnych. Trzy wygrała po 4:0, jeden zremisowała i jeden przegrała tracąc gola w ostatniej chwili. Strzeliła w nich łącznie 16 bramek, sama tracąc jedynie 5. Przećwiczono różne warianty taktyczne, grę zarówno trzema, jak i czterema obrońcami. W obu sytuacjach zespół radził sobie dobrze. Najskuteczniejszym strzelcem gier kontrolnych został Mateusz Żebrowski, który pięciokrotni pokonywał bramkarza rywali. Dobrze w zespół komponowali się nowi zawodnicy, zwłaszcza Rosołek, Aleman i Valcarce. Cele zgrupowania zostały zatem osiągnięte, a jak odbije się to na formie piłkarzy zobaczymy już niebawem. 16 lutego Arkę czeka pierwszy poważny sprawdzian – mecz o ćwierćfinał Fortuna Pucharu Polski z Górnikiem Łęczna, 20 lutego – ostatni sparing z Radunią Stężyca, a potem… powrót do ligi i walka o awans.

Na zdjęciu:

W górnym rządzie od lewej: Marcus da Silva, Adam Danch, Rafał Wolsztyński, Adam Deja, Haris Memić, Michał Marcjanik, Mateusz Żebrowski, Arkadiusz Kasperkiewicz, Maciej Rosołek, Damian Ślesicki, Artur Siemaszko, Juliusz Letniowski

W środkowym rzędzie od lewej:  Marcin Ostrowski – lekarz, Jordan Kordykiewicz – fizjoterapeuta, Paweł Sasin, Kacper Skóra, Bartosz Przybysz, Daniel Kajzer, Kacper Krzepisz, Jakub Wawszczyk, Christian Aleman, Filip Żmijewski – fizjoterapeuta, Marek Latos – specjalista odnowy biologicznej

W dolnym rzędzie od lewej: Luis Valcarce, Fabian Hiszpański, Dawid Markiewicz, Dawid Musiał – trener przygotowania motorycznego i diagnostyki, Maciej Kędziorek – II trener, Jarosław Krupski – trener bramkarzy , Dariusz Marzec – I trener, Janusz Świerad – asystent trenera,  Jakub Frydrych –  asystent trenera, Paweł Bednarczyk – kierownik drużyny,  Mateusz Młyński, Kamil Mazek, Mikołaj Łabojko


Źródło i foto: arka.gdynia.pl

4 thoughts on “Arka gotowa na… awans!”
  1. Быстровозводимые здания – это современные сооружения, которые отличаются громадной скоростью установки и мобильностью. Они представляют собой здания, заключающиеся из заранее выделанных компонентов или же узлов, которые имеют возможность быть быстрыми темпами смонтированы на территории развития.
    Быстровозводимые спортивные сооружения располагают податливостью и адаптируемостью, что дозволяет легко изменять а также трансформировать их в соответствии с запросами покупателя. Это экономически продуктивное а также экологически надежное решение, которое в последние лета получило обширное распространение.

  2. What makes Sumatra Slim Belly Tonic even more unique is its inspiration from the beautiful Indonesian island of Sumatra. This supplement incorporates ingredients that are indigenous to this stunning island, including the exotic blue spirulina. How amazing is that? By harnessing the power of these rare and natural ingredients, Sumatra Slim Belly Tonic provides you with a weight loss solution that is both effective and enchanting.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *