Po 32. dniach przerwy Trefl Sopot wrócił do ligowych zmagań, jednak o tym meczu będzie chciał jak najszybciej zapomnieć. Żółto-czarni przegrali na wyjeździe z PGE Spójnią Stargard 63:83.

Rywalizację w Stargardzie sopocianie rozpoczęli w ustawieniu: Martynas Paliukenas, Łukasz Kolenda, Karol Gruszecki, Darious Moten i Paweł Leończyk. Start meczu stał pod znakiem nieskuteczności z obu stron. Przełamał to akcją 2+1 center PGE Spójni Baylee Steele, ale gra wciąż była bardzo chaotyczna. Dopiero kapitan żółto-czarnych, Leończyk, otworzył dorobek Trefla. To zmobilizowało pozostałych zawodników. Za trzy trafili Ł. Kolenda i Gruszecki, ale Spójnia również potrafiła odpowiedzieć punktami, w związku z czym w połowie premierowej kwarty mieliśmy remis 7:7. Niestety, w kolejnych dwóch minutach podopieczni Marcina Stefańskiego ponownie razili nieskutecznością, co Spójnia wykorzystała zdobywając cztery punkty z rzędu. Za sprawą TJ Hawsa, który najpierw punktował, a potem popisał się efektownym podaniem alley oop do Dominika Olejniczaka, Trefl odrobił straty, lecz stargardzianie ponownie potrafili odskoczyć. Po 10 minutach gry gospodarze prowadzili 16:12.

Ich dobra passa trwała również na początku drugiej kwarty. W zespole Trefla efektywny był tylko Ł. Kolenda, a w przypadku innych koszykarzy z Sopotu nie wyglądało to dobrze. Bezlitośnie wykorzystywali tę sytuację grający coraz lepiej zawodnicy PGE Spójni. Kiedy Olejniczak nie trafił hakiem, a w kontrze pognał i zdobył punkty Nick Faust, miejscowi prowadzili już 27:16, a o czas poprosił trener Stefański. Jego wskazówki pomogły w ofensywie, gdzie swoje debiutanckie oczka wsadem z góry zdobył Nuni Omot, a dodatkowo punktował też Gruszecki, jednak gospodarze wciąż byli skuteczni i ich przewaga utrzymywała się. W ostatniej akcji pierwszej połowy sprytnie rozegrali akcję pod koszem i na przerwę schodzili prowadząc 43:33.

Po zmianie stron pierwsze oczka, rzutem trzypunktowym, zdobył Faust, ale szybko tym samym odpowiedział Ł. Kolenda. W kolejnych fragmentach gry oba zespoły ponownie nie radziły sobie w ataku, ale jako pierwsi przełamali to sopocianie. Efektywna akcja pod koszem Leończyka, a następnie punkty z faulem Gruszeckiego spowodowały, iż o pierwszy czas przy wyniku 46:40 poprosił trener PGE Spójni, Maciej Raczyński. Przerwa w grze dobrze podziałała na gospodarzy. Wsad Baylee Steele’a, trójka Kacpra Młynarskiego, punkty Mateusza Kostrzewskiego i kolejny dobry rzut zza linii 6.75 metra Młynarskiego pozwoliły Spójni wyjść na najwyższe, aż piętnastopunktowe prowadzenie (56:41). W tzw. międzyczasie przerwę wykorzystał też trener Stefański, lecz żółto-czarni wciąż nie potrafili złapać swojego rytmu gry. Dopiero w ostatniej minucie punkty Olejniczaka i Hawsa zredukowały dzielącą oba zespoły różnicę. Po trzeciej kwarcie tablica wyników pokazywała wynik 60:48.

Żółto-czarni mieli jeszcze 10 minut na odwrócenie losów spotkania, ale zespół PGE Spójni bardzo szybko pozbawił ich tej nadziei. Punkty bardzo dobrze grającego dziś Młynarskiego oraz dwie trójki Fausta, na które Trefl odpowiedział tylko dwoma punktami Paliukenasa, zwiększyły przewagę gospodarzy do osiemnastu oczek (68:50). W zespole sopocian wciąż kulała gra po obu stronach parkietu i nawet dwa wsady Omota tego nie zmieniły. Kiedy na nieco ponad 3 minuty przed końcem meczu punkty zdobył Omari Gudul, a PGE Spójnia prowadziła już 75:54, stało się jasne, że dwa punkty zostaną w Stargardzie. Rozstrzygnięta rywalizacja pozwoliła trenerom obu drużyn na wprowadzenie na parkiet młodych zawodników – w zespole Trefla byli to Daniel Ziółkowski i Sebastian Rompa. Nie wpłynęło to znacznie na ostateczny wynik. Wygrana PGE Spójni 83:63 sprawiła, że sopocianie nieudanie rozpoczęli rundę rewanżową Energa Basket Ligi 2020/2021.

Najwięcej punktów dla żółto-czarnych, po 12, zdobyli Karol Gruszecki i TJ Haws.

PGE Spójnia Stargard – Trefl Sopot 83:63 (16:12, 27:21, 17:15, 23:15)

PGE Spójnia Stargard: Nick Faust 18, Tomasz Śnieg 13, Mateusz Kostrzewski 8, Baylee Steele 7, Raymond Cowels III 5 oraz Kacper Młynarski 18, Omari Gudul 10, Szymon Walczak 2, Filip Siewruk 2, Szymon Szmit 0, Piotr Potap 0.

Trener: Maciej Raczyński.

Trefl Sopot: Karol Gruszecki 12, Łukasz Kolenda 11, Paweł Leończyk 9, Darious Moten 2, Martynas Paliukenas 2 oraz TJ Haws 12, Dominik Olejniczak 6, Nuni Omot 6, Michał Kolenda 3, Daniel Ziółkowski 0, Sebastian Rompa 0.

Trener: Marcin Stefański.

Sędziowie: T. Trawicki, P. Białas, M. Dębowski

5 thoughts on “Trefl pokonany w Stargardzie”
  1. I’m impressed with your article! The content is thorough and engaging. Have you thought about including more images in your next articles? It could enhance the overall reader experience.

  2. This post is a wonderful tribute to a beautiful Monday. Your insights are as refreshing as the day itself. Adding more visuals could enrich the experience for visual learners like myself.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *