Dla sopocian było to pierwsze ligowe zwycięstwo nad rywalem od 2016 roku. Drużyna Marcina Stefańskiego bardzo dobrze rozpoczęła wtorkowe spotkanie. Punkty Dominika Olejniczaka, Pawła Leończyka i Łukasza Kolendy dały gospodarzom prowadzenie 6:0. Dopiero trzypunktowy rzut Jamesa Florence’a otworzył dorobek Stali. Po chwili dobrym wjazdem pod kosz popisał się Chris Smith i z przewagi sopocian pozostał zaledwie jeden punkt. Żółto-czarni nie dali jednak zabrać sobie prowadzenia. Odważne wejścia Ł. Kolendy oraz punkty spod kosza Olejniczaka pozwoliły im odbudować przewagę (14:9). Przy wyniku 17:11 o przerwę na żądanie poprosił trener „Stalówki”, Łukasz Majewski. Dobrze to wpłynęło na gości, którzy za sprawą Josipa Sobina zmniejszyli przewagę do dwóch oczek. Ostatnia minuta należała jednak do Trefla. Najpierw za trzy trafił Karol Gruszecki, a w ostatniej akcji kapitalnym przechwytem popisał się TJ Haws, a kontrę zakończył Martynas Paliukenas. Sopocianie po 10 minutach gry prowadzili 24:17.

Przez pierwsze trzy minuty drugiej kwarty goście nie potrafili przełamać dobrze spisującej się obrony Trefla, dzięki czemu żółto-czarni zwiększyli swoją przewagę do +12 (29:17). Kiedy kolejnym świetnym przechwytem popisał się amerykański rozgrywający, TJ Haws, a akcję pod koszem, zdobywając swój 10 punkt, wykończył Olejniczak, o kolejny czas poprosił trener Majewski. Na swoje barki grę ostrowian wziął Florence, który popisał się nawet akcją 3+1, ale to było za mało na dobrze spisujących się sopocian. Do szatni zespoły schodziły przy prowadzeniu #sercasopotu 45:33.

Po zmianie stron oglądaliśmy na parkiecie zaciętą rywalizację. Mimo iż Stal zdobywała punkty, to przewaga sopocian wciąż oscylowała w okolicach +10, gdyż koszykarze Trefla potrafili na to odpowiedzieć – punktowali bracia Kolenda oraz świetny tego wieczoru Olejniczak. Jednak pomiędzy 25 a 29 minutą gry ofensywa sopocian zatrzymała się. Skorzystali z tego goście, którzy w końcu zniwelowali dwucyfrową różnicę. Po trzypunktowym rzucie Jarosława Mokrosa gospodarze prowadzili tylko 56:49, dlatego na wzięcie przerwy na żądanie zdecydował się trener Stefański. Gracze Trefla wrócili na parkiet, ale kosz Stali wciąż był jak zaczarowany. Nawet gdy piłka kręciła się na obręczy, zawsze wypadała z jej zewnętrznej strony. Dopiero w ostatniej akcji ofensywnej Trefla niemoc trzypunktowym rzutem przełamał Gruszecki, jednak goście potrafili jeszcze odpowiedzieć. Przed ostatnią częścią meczu miejscowi prowadzili, ale już tylko 59:54.

Trafienie popularnego „Gruchy” pozwoliło gospodarzom uspokoić swoje ofensywne poczynania. Stal jednak wciąż nie odpuszczała, co powodowało grę punkt za punkt, akcja za akcję. Na szczęście Karol ponownie wziął sprawy w swoje ręce i zdobywając cztery oczka z rzędu dał Treflowi dziewięć punktów zapasu (70:61). Reagować próbował trener Majewski prosząc o czas, lecz na niewiele to się zdało. Najpierw świetną dobitkę z góry zaprezentował Darious Moten, a następnie wsadem, który bez wątpienia będzie kandydował do najlepszego zagrania kolejki, a może i sezonu, popisał się, będący tego wieczoru klasą dla siebie, Olejniczak. W tzw. międzyczasie kolejne punkty do swojego dorobku dopisał też TJ Haws i na dwie minuty przed końcową syreną Trefl miał aż piętnaście punktów przewagi! (78:63) Na ostatnie sekundy rywalizacji trener Marcin Stefański mógł pozwolić sobie na wprowadzenie młodych zawodników – Sebastiana Rompy, Patryka Pułkotyckiego i Daniela Ziółkowskiego. Ostatecznie sopocianie triumfowali 82:66 i odnieśli czwarte zwycięstwo w rozgrywkach Energa Basket Ligi 2020/2021!

Najwięcej punktów dla #sercasopotu zdobył Dominik Olejniczak, który zanotował swoje pierwsze double-double w żółto-czarnych barwach! (18 punktów i 11 zbiórek). Dla gości 15 punktów zdobył James Florence.

Galeria zdjęć z meczu, Foto: Antoine Floue:

{gallery}articles/2020/0929TS{/gallery}

Trefl Sopot – Arged BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski 82:66 (24:17, 21:16, 14:2, 23:12)

Trefl: Olejniczak 18 (11 zb.), Gruszecki 17, Ł. Kolenda 12, Haws 10, Paliukenas 8, Moten 7, M. Kolenda 5, Leończyk 5, Ziółkowski 0, Pułkotycki 0, Rompa 0.

Trener: Marcin Stefański

Arged BM Slam Stal: Florence 15, Sobin 11, Garbacz 10, Smith 8, Mokros 8, Green 5, Ryżek 5, Pławucki 2, King 2, Dymała 0, Nawrot 0, Wojciechowski 0.

Trener: Łukasz Majewski

Sędziowie: J. Calik, T. Trojanowski, T. Szczurewski 

Z hali ERGO Arena: Antoine FLOUE

Foto: autor

By kkorpas

5 thoughts on “Trefl lepszy od Stali!”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *