Spotkanie z „Kociewskimi Diabłami” bardzo dobrze rozpoczął kapitan miejscowych, Paweł Leończyk, który był autorem pierwszych czterech punktów dla Trefla. Przed tym jednak „trójkę” na swoim koncie zapisał Steven Haney i mieliśmy rezultat 4:3. Popularny Leon kontynuował swoją postawę w kolejnych minutach, nie tylko skutecznie punktując, ale też dobrze zbierając. Dzięki temu, żółto-czarni utrzymywali się na prowadzeniu i sukcesywnie powiększali różnicę, jaka dzieliła na tablicy wyników oba zespoły. Po 7 minutach gry Trefl prowadził 17:10, a 10 oczek miał na swoim koncie jego kapitan. Przyjezdni wciąż nie radzili sobie z Pawłem, a dodatkowo swoje punkty dokładali Michał Kolenda,Darious Moten czy po akcji „2+1” Karol Gruszecki. Na przerwę dzielącą pierwszą i drugą kwartę zawodnicy schodzili przy prowadzeniu gospodarzy 29:16.

Na początku kolejnej części spotkania we znaki gościom dawał się ich były gracz, Martynas Paliukenas, który skutecznymi wjazdami pod kosz zapisał na koncie Trefla cztery oczka. Obie drużyny opierały swoją grę przede wszystkim na ofensywie. Przewagą sopocian była zdecydowanie gra na tablicach, gdzie obok wspomnianego wcześniej Leończyka, świetnie sobie radził również Dominik Olejniczak, który efektownie pakował piłkę do kosza. Kiedy swoje pierwsze punkty rzutem za trzy zdobył Łukasz Kolenda, o przerwę na żądanie przy wyniku 42:25 dla gospodarzy poprosił trener Polpharmy, Marek Łukomski. Na wiele to się nie zdało. Gracze #sercasopotu skrupulatnie powiększali swój dorobek. W drugiej kwarcie kolejni koszykarze Trefla punktowali, a kiedy zrobił to Witalij Kowalenko przy wyniku 51:29, wszyscy gracze z Sopotu, którzy pojawili się na parkiecie, mieli zapisane na swoim koncie punkty. W ostatniej sekundzie kwarty „buzzer beater’em” popisał się Ł. Kolenda i na przerwę zespoły schodziły przy prowadzeniu żółto-czarnych 54:33.

W trzeciej kwarcie gra wyrównała się, ale koszykarzom Trefla taki stan rzeczy odpowiadał, gdyż mieli komfortowy zapas punktowy. Starogardzianie wciąż kompletnie nie radzili sobie pod koszem, ale za to trafiali zza linii 6.75 metra. Goście nie potrafili zredukować przewagi na mniej niż 18 oczek, gdyż zagrożenie ze strony Trefla płynęło z wielu stron. Po 30 minutach gry Trefl prowadził 83:57.

Ostatnia kwarta była przysłowiową „kropką nad i” dzisiejszego występu Trefla. Trener Marcin Stefański w tej części meczu dał szansę gry młodym zawodnikom, a ci, wsparci przez dwóch starszych kolegów, dzielnie walczyli z graczami Polpharmy. Z bardzo dobrej strony pokazał się Sebastian Rompa, który zdobył 6 punktów i zanotował 2 zbiórki. Mimo dokonanych zmian, tę część meczu koszykarze #sercasopotu również rozstrzygnęli na swoją korzyść (27:19), a ostatecznie triumfowali w 45. derbach Pomorza różnicą 34 oczek! Po raz ostatni drużyna Trefla Sopot zdobyła więcej niż 100 punktów w meczu z AZS-em Koszalin 28 kwietnia 2019 roku (67:102), zaś granicę 110 punktów udało się im przekroczyć 9 stycznia 2015 roku w rywalizacji ze Startem Lublin, gdy Trefl triumfował 111:94.

Aż sześciu koszykarzy #sercasopotu zakończyło mecz z dwucyfrowym dorobkiem punktowym. Podobnym osiągnięciem popisało się także pięciu zawodników gości.

Galeria zdjęć z meczu, Foto: Antoine Floue:

{gallery}articles/2020/0924{/gallery}

Energa Basket Liga, etap 1, kolejka 5:

Trefl Sopot – Polpharma Starogard Gdański 110:76 (29:16, 25:17, 29:24, 27:19)

Trefl: Olejniczak 17, Leończyk 16, Moten 14, Haws 13, M. Kolenda 12, Ł. Kolenda 11, Paliukenas 8, Kowalenko 7, Gruszecki 6, Rompa 6, Ziółkowski 0, Pułkotycki 0.

Trener: Marcin Stefański.

Polpharma: Washington 16, Haney 12, Allen 12, Miller 11, Walda 10, Olisemeka 7, Kowalczyk 5, Itrich 2, Chorab 1, Surmacz 0, Reszka 0, Urbański 0.

Trener: Marek Łukomski

Sędziowie: M. Maliszewski, M. Nawrocki, M. Krupiński

Z hali ERGO Arena: Antoine Floue,

Foto: autor

By kkorpas

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *