Początek spotkania należał do gości, którzy dobrze wykorzystywali Dominika Olejniczaka oraz Pawła Leończyka i prowadzili 9:5. Anwil odrabiał straty trójkami Przemysława Zamojskiego – po jego kolejnym trafieniu nie tylko odrobił straty, ale i zdobył minimalną przewagę! Rzuty z dystansu T.J. Hawsa oraz Karola Gruszeckiego ustawiły wynik po 10 minutach na 26:24 dla sopocian.

W drugiej kwarcie seria 10:0 ekipy trenera Dejana Mihevca pozwoliła na przejęcie inicjatywy. Po późniejszej trójce Garlona Greena Anwil prowadził już nawet 12 punktami. Straty odrabiali Leończyk i Łukasz Kolenda, chociaż różnica była już spora. Ostatecznie po pierwszej połowie włocławianie wygrywali 45:41.

W trzeciej kwarcie z dystansu rzucał Deishuan Booker, a po wsadzie w kontrze Greena przewaga gospodarzy wzrosła ponownie do 10 punktów. Mocny nacisk Martynasa Paliukenasa na Andrzeja Plutę spowodował straty tego drugiego, a dobrze to wykorzystał Darious Moten. Amerykanin zbliżył swój zespół na cztery punkty. Później akcję 2+1 dołożył Haws, co sprawiło, że Anwil prowadził po 30 minutach tylko 63:62. Haws zaraz na początku kolejnej części meczu trafił trójkę i dał przewagę Treflowi. Po kilku minutach kolejny rzut tego zawodnika zwiększył przewagę aż do 10 punktów. I to nie był koniec świetnej ofensywy zespołu trenera Marcina Stefańskiego – trójka Motena zwiększyła prowadzenie aż do 17 punktów! Tego gospodarze nie byli w stanie odrobić – sopocianie zwyciężyli 89:74.

Najlepszym zawodnikiem gości był Paweł Leończyk z 19 punktami i 8 zbiórkami. W ekipie gospodarzy wyróżniał się Deishuan Booker z 15 punktami i 6 asystami.

Powiedzieli po meczu:

Dejan Mihevc. trener Anwil Włocławek: – Muszę przeprosić kibiców za to co dzisiaj zagraliśmy w końcówce. To jest masakra, nie możemy sobie na to pozwolić. Wierzę w to, że to jest ostatni taki raz. Musimy pokazać charakter, walczyć, grać z głową 

Krzysztof Sulima, zawodnik Anwil Włocławek: – Chciałem przeprosić kibiców za ten mecz. Nie powinno się to zdarzyć. Zagraliśmy bardzo słabo, zwiesiliśmy głowy w dół. Musimy dalej trenować. 

Galeria zdjęć z meczu: Foto: plk.pl, Piotr Kieplin/Anwil

Energa Basket Liga, kolejka 3:

Anwil Włocławek – Trefl Sopot 74:89 (24:26, 21:1, 18:21, 11:27)

Anwil: Booker 15, Zamojski 14, Lichodiej 10, Green 9, Radić (12 zb.), Bussey 6, Pluta 4, Bogucki 3, Mielczarek 3, Sulima 2, Tomaszewski 0.

Trener: Dejan Mihevc

Trefl: Leończyk 19, Haws 14, Ł. Kolenda 12, Moten 11, Gruszecki 11, Olejniczak 10, M. Kolenda 8, Pułkotycki 2, Paliukenas 2, Kowalenko 0, Rompa 0.

Trener: Marcin Steański

Sędziowie:  D. Zapolski, M. Chrakowiecki, T. Szczurewski

By kkorpas

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *