Podróż sentymentalna nie była jednak udana dla gdańskiego szkoleniowca. PGE Skra Bełchatów pokonała Trefla Gdańsk 3:0 w zaległym meczu 14. kolejki spotkań PlusLigi. Gospodarze zagrali bardzo dobre spotkanie i odnieśli dziesiąte zwycięstwo z rzędu.
PGE Skra we wtorkowym meczu musiała radzić sobie bez Karola Kłosa i Milada Ebadipoura, którzy narzekają na problemy ze zdrowiem. To była z kolei szansa dla Norberta Hubera, który ostatnio jest w bardzo dobrej formie oraz Milana Katicia. Serb również za każdym razem udowadnia, że jest mocnym ogniwem PGE Skry.

Gdańszczanie popełnili w pierwszym secie 9 błędów i to był jeden z głównych czynników ich porażki. PGE Skra prowadziła już 23:20, ale dobra zagrywka rywali spowodowała, że trzeba było walczyć na przewagi. U gospodarzy trzeba podkreślić dobre przyjęcie, co przekładało się na skuteczny atak. Gdańskie lwy tanio skóry jednak nie sprzedały i set skończył się na przewagi (27:25).

Początek drugiej odsłony to wyrównana gra punkt za punkt. Grzegorz Łomacz na kontrach przytomnie wykorzystywał swoich środkowych, którzy rozgrywali we wtorek znakomite zawody. Potwierdził to swoimi mocnymi zagrywkami również Jakub Kochanowski (12:10). Choć PGE Skra miała kilka słabszych chwil, to potem znacznie się poprawiła, przy dużym udziale Artura Szalpuka. Przyjmujący, który ma za sobą epizod gry w Gdańsku, kończył niemal każdy atak, a kolejne punkty dokładał dzięki serwisowi. Dodatkowo świetnie blokował Kochanowski (dwa pod rząd!) i PGE Skra wyszła na prowadzenie 19:16. To nie oznaczało jednak końca seta. Trefl znów wywarł presję na zagrywce i kończył kontry, a po chwili już gdańszczanie prowadzili (20:21). Miejscowi jednak sprężyli się i końcówka znów należała do nich, dzięki czemu wyszli na prowadzenie w setach 2:0!

Trzecia partia wcale nie odstawała poziomem od dwóch poprzednich. Co ciekawe, to Trefl skutecznie blokował bełchatowian, ale PGE Skra nadrabiała dobrą zagrywką. Przez dłuższy czas toczyła się wyrównana, gra, ale znów to gospodarze byli minimalnie lepsi. Zbudowana przez nich trzypunktowa przewaga wystarczyła, by zwyciężyć w tym secie zamknąć cały mecz na 3:0!

MVP spotkania został Milan Katić (PGE Skra Bełchatów).

Galeria zdjęć z meczu, Foto: plusliga.pl

 

PGE Skra Bełchatów – Trefl Gdańsk 3:0 (27:25, 25:22, 25:21)

 

PGE Skra: Katić 10, Kochanowski 14, Petković 10, Szalpuk 14, Huber 9, Łomacz 1, Piechocki (L), Droszyński, Wlazły, Orczyk.

Trener: Michał Mieszko Gogol

 

Trefl: Schott 7, Crer 8, Filipiak 12, Halaba 16, Mordyl 7, Janusz 1, Olenderek (L), Sasak 1, Kozub, Jakubiszak, Grzyb, Janikowski.

Trener: Michał Winiarski

 

Sędziowie: J. Litwin, P. Burkiewicz

 

MVP meczu: Milan Katić (PGE Skra)

 

Widzów: 1125

By kkorpas

4 thoughts on “Nieudana podróż sentymentalna! Porażka Trefla w Bełchatowie”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *