Najskuteczniejsza w drużynie gdyńskiej była niedawna Ślęzanka, Marissa Kastanek. Aż 17 zbiórek zanotowała Marie Gulich, co wraz z 10 punktami dało jej double double. Prowadzenie jako pierwsza objęła Arka właśnie za sprawą trzech akcji Niemki, ale dwie znakomicie rozegrane akcje Ślęzy pomiędzy Aną Pocek i Cierrą Burdick błyskawicznie dały przewagę wrocławiankom. Tuż po punktach kapitan Ślęzy z Wrocławiem ponownie przywitała się… była już kapitan 1KS-u, Marissa Kastanek. Reprezentantka Polski rzutem trzypunktowym trafieniem zmieniła wynik na 6:4 dla Arki. Kolejne minuty to wymiana ciosów, z której minimalnie lepsza wyszła drużyna znad morza i po siedmiu minutach gdynianki prowadziły 13:12. Ślęza miała problem z kontrolą własnej tablicy, co chwila dając koszykarkom Arki okazję do ponowień, ale zbiórki ofensywne na szczęście dla zespołu Arkadiusza Rusina nie przekładały się zbyt często na punkty. W wyniku nieskuteczności gości po zbiórkach Dominika Owczarzak mogła najpierw trafić z półdystansu, a następnie skutecznie wejść pod kosz i zrobiło się 16:13 dla 1KS-u. Podopieczne Gundarsa Vetry zdążyły zminimalizować straty w ostatniej akcji pierwszej kwarty i Ślęza schodziła na przerwę z zaledwie jednym punktem zapasu.

Wynik otworzył się tuż po rozpoczęciu drugiej części spotkania, gdy Owczarzak znalazła na obwodzie niepilnowaną Darię Marciniak, a ta przymierzyła za trzy. Minutę później po podaniu Burdick spod kosza trafiła Abigail Glomazic, co dało wrocławiankom sześć punktów zapasu. Amalia Rembiszewska zmniejszyła deficyt o połowę celną trójką, ale w kolejnej akcji nie była w stanie zatrzymać Marciniak. Środkowa Ślęzy stojąc na wprost kosza zmierzyła się ze swoją przeciwniczką w pojedynku 1 na 1 i wyszła z niego zwycięsko, nie tylko kończąc rzut, ale i dając się sfaulować. Po tym zagraniu reprezentantki Polski trener Vetra poprosił o czas, ale nie speszyło to Marciniak, która dołożyła celny osobisty na 26:20. Po drugiej stronie parkietu spudłowała Barbora Balintova, a gdy akcja wróciła pod kosz Arki to wrocławianki osiągnęły najwyższą przewagę w meczu. Wydawało się, że Arka nie ma pomysłu na to, jak rozpracować Ślęzę, kolejne pudła i straty z pewnością nie napędzały drużyny lidera. W końcu jednak impuls do ataku dała niezawodna Balintova, a Gulich i Maryia Papova zbiórkami ofensywnymi utrzymywały zespół gości w grze. Konsekwencją zbiórki Białorusinki był piąty faul Marciniak, który sprawił, że musiała ona opuścić parkiet. Po wznowieniu gry z dystansu trafiła Kastanek, a kolejne dwie ofensywne deski przyczyniły się do jeszcze jednej trójki byłej zawodniczki Ślęzy. Serię przyjezdnych 8:1 zwieńczyła Rebecca Allen po podaniu Papovej i na 2,5 minuty przed przerwą mieliśmy remis 30:30. Timeout dla trenera Rusina przyniósł punkty po akcji Britney Jones, ale po drugiej stronie błyskawicznie odpowiedziała Papova. Chwilę później Białorusinka dała Arce pierwsze od 12 minut prowadzenie pewnym rzutem z półdystansu, a następnie asystowała przy punktach Allen. Gdynianki wygrały ostatnie pięć minut pierwszej połowy 14:3 i w szatni mogły się cieszyć czteropunktową przewagą.

Tuż po wznowieniu gry za trzy trafiła Kastanek, chwilę później z półdystansu Papova i sytuacja Ślęzy zaczęła się robić nieciekawa. Dwie spudłowane trójki Agaty Dobrowolskiej nie pozwoliły Ślęzie dobrze wystartować i dopiero punkty Pocek i Owczarzak dały gospodyniom nieco życia. Po trafieniu rozgrywającej Ślęzy z dystansu przymierzyła Papova, a chwilę później bez większych problemów Allen pokonała Glomazic i zaliczyła akcję 2+1. Trener Rusin przy stanie 36:46 poprosił o czas, ale po powrocie na parkiet to zawodniczki gości powiększyły swój dorobek za sprawą Angeliki Slamovej oraz Gulich. Zespół trenera Vetry prowadził już 51:36 i mieliśmy sytuację odwrotną do tego, co działo się w pierwszej połowie. To Ślęza nie miała pomysłu na rozpracowanie Arki, a lider kontrolował wydarzenia na parkiecie. Sygnał do odrabiania strat dała gospodyniom Cierra Burdick, jak na kapitan przystało. Przestoje w ofensywie były jednak zbyt częste, żeby żółto-czerwone mogły zaliczyć jakąkolwiek serię punktową, która pozwoliłaby szybko zniwelować straty. Arka do końca trzeciej kwarty robiła wystarczająco dużo, żeby kolejną odsłonę rozpocząć z komfortowym prowadzeniem.

Ślęza bynajmniej nie zamierzała się poddać, czego najlepszym dowodem były dwa oczka tuż po rozpoczęciu decydującej partii. Dwa oczka na starcie zdobyła Pocek i ona też szybko odpowiedziała na punkty Pauliny Misiek. Następnie za sprawą Burdick i Glomazic udało się wrocławiankom ściąć przewagę Arki do 10 punktów, ale czas nieubłaganie uciekał, a zespół gości wciąż zdawał się mieć wydarzenia pod kontrolą. Także wtedy, gdy za trzy na 50:58 trafiła Owczarzak, bowiem już w kolejnej akcji Kastanek znalazła Papovą i znów było +10 dla gdynianek. Trener Rusin w tej sytuacji poprosił o czas, który jednak przyniósł błąd 24 sekund. Dopiero kolejna akcja dała pożądany efekt – Burdick zebrała niecelną trójkę Jones i dała się sfaulować Slamovej. Siła kapitan Ślęzy sprawiła jednak, że piłka i tak wpadła do kosza, a Burdick z linii rzutów osobistych nie zwykła się mylić. Na trzy minuty przed końcem gospodynie przegrywały 53:60, ale już czterdzieści sekund później było 56:60, bo z dystansu trafiła Neveja Jovanović. Na ten rzut odpowiedziała punktami Balintova, ale serbska rzucająca Ślęzy skontrowała swoim trafieniem. Do końca została niewiele ponad minuta, żółto-czerwone przegrywały 58:62. Kluczowa okazała się kolejna akcja, w której znów Balintova, co prawda nie trafiła z półdystansu, ale okazała się najsprytniejsza i zanotowała arcyważną zbiórkę w ataku. Następnie wymusiła faul Pocek i choć trafiła tylko jeden z rzutów osobistych, okazał się on tym, który zatwierdził zwycięstwo gdynianek. Ślęza próbowała jeszcze wrócić do gry, lecz tym razem Jovanović przestrzeliła, to samo zrobiła Burdick i Arka sięgnęła po dziewiąte zwycięstwo w sezonie.

Zawodniczki Ślęzy mogą być rozczarowane takim rozstrzygnięciem, bowiem zespół z Gdyni nie był w najlepszej dyspozycji. Koszykarki Arki potrafiły jednak wygrać.

Niedzielnemu spotkaniu Ślęza – Arka towarzyszyła akcja #CiuchwRuch, w trakcie której można było przynieść nieużywane ubrania i otrzymać darmową wejściówkę na mecz, a także zabrać ze sobą odzież, którą przynieśli inni uczestnicy. Pierwsza edycja cieszyła się sporym zainteresowaniem, kibice Ślęzy nie tylko chętnie dostarczyli swoje ubrania, ale i często opuszczali halę AWF-u z nowym elementem garderoby.

Galeria zdjęć z meczu, Foto: basketliga kobiet.pl, Sebastian Stankiewicz, Ślęza Wrocław

 

Energa Basket Liga Kobiet, 9 kolejka: 

1 KS Ślęza Wrocław – Arka Gdynia 58:63 (18:17, 14:19, 8:19, 18:8)

 

1 KS Ślęza: Burdick 15, Owczarzak 13, Pocek 13, Marciniak 7, Jovanović 5, Glomazic 3, Jones 2, Dobrowolska 0.

Trener: Arkadiusz Rusin

 

Arka: Kastanek 14, Papova 13, Allen 10, Gulich 10 (17 zb.), Balintova 5, Greinacher 4, Rembiszewska 3, Misiek 2, Slamova 2, Podgórna 0.

Trener: Gundars Vetra.

 

Sędziowie: T. Tybor, M. Kuzia, M. Dębowski

 

 

——————————————–

Źródło: basketligakobiet.pl

By kkorpas

6 thoughts on “Koszykarki Arki od zwycięstwa do zwycięstwa! Wygrana we Wrocławiu!”
  1. Great – I should certainly pronounce, impressed with your site. I had no trouble navigating through all tabs and related information ended up being truly easy to do to access. I recently found what I hoped for before you know it at all. Reasonably unusual. Is likely to appreciate it for those who add forums or anything, web site theme . a tones way for your client to communicate. Nice task.

  2. … [Trackback]

    […] Information to that Topic: sportowagdynia.eu/index.php/2019/12/01/koszykarki-arki-od-zwyciestwa-do-zwyciestwa-wygrana-we-wroclawiu/ […]

  3. … [Trackback]

    […] Read More on on that Topic: sportowagdynia.eu/index.php/2019/12/01/koszykarki-arki-od-zwyciestwa-do-zwyciestwa-wygrana-we-wroclawiu/ […]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *