Wreszcie nadchodzi upragniona 71 minuta. Z lewej strony dośrodkowuje Michał Nalepa, a Maciej Jankowski szczupakiem uderza piłkę nie do obrony. Sędzia Szymon Marciniak wreszcie wskazuje na środek. Pierwszy w tym sezonie gol dla Arki zdobyty głową, powoduje, że żółto-niebiescy z ostatniego miejsca w tabeli przechodzą na 13 – ostatnie dające utrzymanie. Jaka szkoda, że dziś nie kończy się liga.

Na półmetku sezonu zasadniczego Arka spotkała się z Wisłą Kraków. Któraś z tych drużyn okupujących dół tabeli była skazana na sukces – wyjście ze strefy spadkowej. To Arka wyjechała z Krakowa z tarczą i może złapać oddech, przynajmniej na parę chwil. 

Na boisku od początku do końca działo się sporo, czego zdecydowanie nie odzwierciedla wynik. Arkowcy wyraźnie wpakowali bowiem piłkę do siatki trzykrotnie (z czego dwie bramki nie zostały uznane przez spalonego), zaś jedna sytuacja była sporna. Zacznijmy od tej spornej sytuacji. Vejinović uderza z dystansu. Piłka odbija się od poprzeczki i od ziemi, by ostatecznie wypaść z bramki. Czy przekroczyła linię? Do sprawdzenia tego przydałaby się jakaś technologia obecna na zagranicznych boiskach. Sędzia Marciniak decyduje, że gola nie ma. Później po rzucie wolnym głową gola zdobył Maghoma. Jego trafienie nie zostało jednak uznane przez spalonego Jankowskiego. Napastnik Arki zrehabilitował się kilkanaście minut później idealnym wykończeniem akcji po podaniu Nalepy. Wiślacy również mieli kilka okazji, lecz nie tak konkretnych. Można złośliwie napisać, że gospodarze nie zasłużyli na zwycięstwo, bo w przeciwieństwie do gości ani razu nie wbili piłki do siatki… 

Wisła pozostaje w głębokim dołku – to ósma porażka z rzędu Białej Gwiazdy. Bezpośredni rywale Arki w walce o utrzymanie zajmują w tabeli 15 miejsce, a tymczasem ekipa z Gdyni zdołała się wygrzebać z miejsca spadkowego po raz pierwszy w tym sezonie. Z jednej strony trzy punkty straty do dwunastego Górnika, z drugiej strony dwa oczka przewagi nad ŁKS-em, Wisłą i Koroną – wszystkie te drużyny mają na koncie 11 punktów. Rewanże żółto-niebiescy zaczną od wyjazdu do Białegostoku. W pierwszej kolejce Jagiellonia wywiozła z Gdyni trzy punkty po trzech bramkach. Może niedzielny pojedynek po przerwie reprezentacyjnej okaże się lepszy dla Arki?

Galeria zdjęć z meczu, Foto: arka.gdynia.pl, Agata Konkol, Michał Puszczewicz

 

PKO BP Ekstraklasa, 15 kolejka: 

Wisła Kraków – Arka Gdynia 0:1 (0:0)

 

0:1 Jankowski 71′

 

Wisła: Buchalik – Sadlok, Janicki, Klemenz, Niepsuj,  Basha, Silva Rocha,  Mak (58′ Chuca), Wojtkowski, Boguski (67′ Błaszczykowski), Brożek.

Trener: Maciej Stolarczyk

 

Arka: Steinbors – Zbozień, Maghoma, Danch, Marciniak,  Busuladzić, Vejinović, Antonik (86′ Młyński), Nalepa (90′ da Silva), Jankowski, Skhirtladze.

Trener: Aleksandar Rogić

 

Żółta kartka: Sadlok, Klemenz (Wisła) – Vejinović, Maghoma,Zbozień, Busuladzić (Arka)

 

Sędzia: Szymon Marciniak (Płock)

 

Widzów: 10076

 

 

Na podstawie transmisji TV Canal+: Radosław KARWACKI-BASISTA

Foto: arka.gdynia.pl

By kkorpas

7 thoughts on “Do czterech razy sztuka!!! Wisła pokonana w Krakowie. Arka odbija się od dna!”
  1. … [Trackback]

    […] Find More to that Topic: sportowagdynia.eu/index.php/2019/11/09/do-czterech-razy-sztuka-wisla-pokonana-w-krakowie-arka-odbija-sie-od-dna/ […]

  2. … [Trackback]

    […] Here you can find 21319 additional Information to that Topic: sportowagdynia.eu/index.php/2019/11/09/do-czterech-razy-sztuka-wisla-pokonana-w-krakowie-arka-odbija-sie-od-dna/ […]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *