Początek spotkania był nerwowy dla obu stron, chociaż to Asseco Arka miała inicjatywę w ofensywie. Po trójkach Leytona Hammondsa, Bena Emelogu i Krzysztofa Szubargi goście uciekli nawet na 10 punktów. PGE Spójnia miała problemy z konstruowaniem swoich akcji w ataku, a gdynianie dobrze czuli się w kontrach. Po 10 minutach i trafieniu Devonte Upsona było 23:11.

W drugiej kwarcie stargardzianie zaczęli prezentować się trochę lepiej, ale zespół trenera Przemysława Frasunkiewicza nie pozwalał na odrabianie strat. Nieźle grał w szeregach gospodarzy Justin Tuoyo, a swoje akcje pokazywali Kacper Młynarski i Mateusz Kostrzewski – to ciągle było za mało na brązowych medalistów EBL. Adam Hrycaniuk i Bartłomiej Wołoszyn utrzymywali przewagę Asseco Arki i na przerwę zespoły udały się przy prowadzeniu Arki 42:29.

Przyjezdni „zostali w szatni”, podczas gdy stargardzianie rozpoczęli po wznowieniu gry z ogromnym impetem. Trafienia Jokubasa Gintvainisa i Raymonda Cowelsa zbliżyły PGE Spójnię na zaledwie siedem punktów. Gdynianie poprawili defensywę, a dodatkowo swoje umiejętności po raz kolejny pokazywał Josh Bostic – jego trzy trójki pozwalały jego ekipie utrzymywać bezpieczną przewagę. Trafienia z dystansu Szubargi i Emelogu ustawiły wynik po 30 minutach na 61:45. Czwartą kwartę rozpoczęli zawodnicy Spójni od małej serii 6:0, co dawało nadzieję na lepszy rezultat. Kiedy przewaga Arki zaczynała topnieć spadła poniżej 10 oczek uaktywnił się Phil Greene, a po trójce Bartłomieja Wołoszyna dystans ponownie wynosił 12 punktów. Goście mieli jeszcze szansę na podwyższenie wyniku, ale w końcówce niemiłosiernie pudłowali. Ostatecznie ostatnie 10 minut padło łupem miejscowych, ale gdynianie kontrolowali mecz i wygrali 76:65.

Najlepszym strzelcem Asseco Arki był Josh Bostic z 23 punktami, 6 zbiórkami i 3 asystami. Sekundował mu Phil Greene z 14 oczkami, który zanotował skuteczność 57 %. ( punktów rzucił Bartłomiej Wołoszyn, wszystkie z trafionych trójek. 19 punktów i 4 asysty dla gospodarzy zanotował Jokubas Gintvainis, a 14 dorzucił Justin Tuoyo.

Zawodnicy z Gdyni trafili 15 trójek (na 33 próby) przy zaledwie 6 (z 17 prób) gospodarzy. To cieszy szczególnie przed występami w 7Days EuroCup. Już 1 października Arka rozpocznie te rozgrywki meczem w Oldenburgu, a trzy dni później podejmie w derbach Trefla Sopot. Sopocianie dobrze zainaugurowali sezon, pokonując King Szczecin 90:77.

 

Spójnia Stargard Szczeciński – Asseco Arka Gdynia 65:76 (11:23, 18:19, 16:19, 20:15)

 

Spójnia: Gintvainis 19, Tuoyo 14, Kostrzewski 9, Olisemeka 6, Cowels 5, Śnieg 4, Pamuła 4, Młynarski 4, Bochno 0.

Trener: Kamil Piechucki

 

Asseco Arka: Bostic 23, Greene 14, Wołoszyn 9, Szubarga 7, Emelogu 6, Hrycaniuk 6, Hammonds 4, Upson 4, Kamiński 3, Wyka 0, Czerlonko 0, Malczyk 0.

Trener: Przemysław Frasunkiewicz.

 

Sędziowie: J. Zamojski, P. Białas, T. Langowski

 

 

Na podstawie transmisji w Polsat Sport: Ziemowit BUJKO

Foto: FB PGE Spójnia Stargard

By kkorpas

4 thoughts on “Inauguracja bez niespodzianki! Arka Asseco wygrywa w Stargardzie”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *