W tym momencie Christian Capone wrzuca piłkę w pole karne Ukraińców. Przypadkowo odbija się ona od Kiryło Dryszluka i otrzymuje ją do odwrócony tyłem do bramki Gianluca Scamacca. Włoch podbija piłkę udem, a następnie strzela z półobrotu pod poprzeczkę bramki Andrija Łunina. Włosi szaleją. Będzie dogrywka, a oni grają w 11 przeciwko 10 rywalom…

Sędzia asystent sygnalizuje jednak coś głównemu. Sytuację sprawdzają sędziowie VAR po długiej chwili decyzja: gola nie ma! Zdaniem arbitrów Włoch przy opanowaniu piłki pomagał sobie ręką, uderzając łokciem Walerija Bondara. Na powtórkach widać, jak obrońca ukraiński sam podstawia się Włochowi, który skupia swoją uwagę wyłącznie na piłce. Włoska ławka wrze, któryś z piłkarzy rezerwowych rzuca na boisko klapki. Decyzja jest jednak nieodwołalna. Jeszcze Włosi mają rzut rożny, ale po chwili brzmi końcowy gwizdek sędziego. Ukraina w finale, Włosi znowu zagrają w Gdyni. Tym razem o trzecie miejsce zmierzą się ze swoim niedawnym grupowym rywalem Ekwadorem, którego pokonali 1:0. Rywalem Ukraińców będzie Korea Południowa.

Włoscy piłkarze płaczą, są wściekli. Ale tak naprawdę sami są sobie winni. Mieli wcześniej stuprocentowe sytuacje, których nie wykorzystali. W 52 minucie „kat Polaków” – Andrea Pinamonti w sytuacji sam na sam podaje piłkę ukraińskiemu bramkarzowi, w końcówce meczu wprowadzony kwadrans wcześniej Capone ma na nodze „piłkę meczową” i przerzuca ją nad bramką.

Ukraina była lepsza, zwłaszcza w pierwszej połowie, kiedy kilka razy poważnie zagroziła bramce rywali. Włosi grali ospale, niemrawo. Po przerwie się trochę ożywili,ale w 65 minucie zostali skarceni. Ukraina przeprowadziła szybką kontrę. Juchym Konoplia wrzucił piłkę w pole karne, tam nabiegł na nią Serhij Bułeca i uderzył nie do obrony.

Od 79 minuty nasi wschodni sąsiedzi zmuszeni byli grać w „10”, bowiem drugą żółtą kartkę obejrzał Denys Popow. Los zdawał się sprzyjać Włochom, którzy w końcówce się obudzili i stworzyli kilka groźnych sytuacji. Było to jednak za późno, czas nieubłaganie upływał, a i Ukraińcy mogli wcześniej zamknąć ten mecz. W 72 minucie mógł to zrobić Władisław Supriaha, który uruchomiony długim podaniem znalazł się przed Alessandro Plizzarim. Bramkarz AC Milan odważnie jednak wyszedł, skrócił kąt i strzał ukraińskiego napastnika minimalnie minął słupek.

W 83 minucie natomiast, już po czerwonej kartce dla Popowa, potężny strzał Oleksija Kaszczuka trafił w spojenie włoskiej bramki.

Generalnie drużyna ukraińska była w tym spotkaniu lepsza, wygrała zasłużenie, ale końcówka meczu była niepotrzebnym „zgrzytem”.

Bardzo fair zachował się na konferencji prasowej po meczu włoszki szkoleniowiec Paolo Nicolato, który powiedział, że faulu nie widział, ale wierzy, że sędziowie podjęli słuszną decyzję.

 

Skrót meczu:

{youtube}KIMf9XvMUas{/youtube}

Galeria zdjęć z meczu, Foto: fifa.com

 

Ukraina – Włochy 1:0 (0:0)

 

1:0 Bułeca 65′

 

Ukraina: Łunin – Bondar, Popow, Czech (69′ Chachłow), Kornijenko, Konoplia, Bułeca (83′ Safronow), Beskorowajny, Dryszluk, Kaszczuk, Sikan (63′ Supriaha).

Trener: Oleksandr Petrakow.

 

Włochy: Plizzari – Tripaldelli (84′ Oliveri), Ranieri, Bellanova, Del Prato, Pellegrini, Frattesi (46′ Alberico), Gabbia, Esposito (73′ Capone), Pinamonti, Scamacca.

Trener: Paolo Nicolato.

 

Żółta kartka: Sikan, Popow 2 (Ukraina) – Ranieri (Włochy)

 

Czerwona kartka: Popow – za dwie żółte (Ukraina)

 

Sędzia: Raphael Claus (Brazylia)

 

Widzów: 7776

Ze Stadionu Miejskiego: Ziemowit BUJKO,

Foto: fifa.com

By kkorpas

2 thoughts on “Był faul, czy nie? Ukraina w finale, Włosi wściekli!”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *