Na początku spotkania świetnie radził sobie Paweł Kikowski i to dzięki niemu King prowadził 8:2. Gdynianie krok po kroku odrabiali straty, a trójka Josha Bostica dała im małą przewagę. Spotkanie było bardzo wyrównane, ale dzięki kolejnemu trafieniu Amerykanina (zanotował 13 punktów w pierwszej kwarcie) po 10 minutach było 18:14.

Straty w drugiej kwarcie odrabiał Dominik Wilczek, ale szczecinianie budowali przewagę przede wszystkim dzięki świetnej grze w defensywie. Zaowocowało to utratą zaledwie 9 oczek w tej części gry. Do tego dochodziły akcje 2+1 Martynasa Sajusa i Taurasa Jogeli i po pierwszej połowie ekipa trenera Łukasza Bieli wygrywała 38:27.

W trzeciej kwarcie Kingowi bardzo długo udawało się utrzymywać sporą przewagę, bo ważne rzuty trafiali Jogela i Kikowski. Dodatkowo, dobrze swoje momenty na parkiecie wykorzystywał Chaz Williams. Mimo niezłych fragmentów Arki – szczególnie w kontrach – gospodarze nie potrafili efektywnie odrobić strat. Remisowy wynik kwarty sprawił, że szczecinianie utrzymali przewagę sprzed przerwy i po 30 minutach prowadzili 57:46.

James Florence w kolejnej części meczu rozpoczął “przejmowanie” tego starcia i odrabianie strat. Brakowało mu jednak wsparcia od innych zawodników, a dodatkowo koszykarze ze Szczecina byli skuteczni na linii rzutów wolnych. Gospodarze zbliżali się na dwa-trzy posiadania, ale przyjezdni nie pozwalali na więcej, do końca kontrolując mecz. Na około 32 sekundy przed syreną przy stracie 5 punktów, po celnym lay-upie Florence przypadkowo sfaulował J Wattsa (przynajmniej tak to zinterpretowali sędziowie), co szczecinianie bezwzględnie wykorzystali, by odskoczyć na bezpieczny dystans. Amerykanin po chwili popełnił faul dyskwalifikujący i opuścił parkiet, a goście ciągle zachowywali przewagę w ostatnich minutach i ostatecznie wygrali 81:72.

Po 16 punktów dla Kinga zanotowali Martynas Sajus i Paweł Kikowski. W Arce wyróżniał się Josh Bostic, który rzucił 21 punktów.

{gallery}articles/2019/0414{/gallery}

 

Arka Gdynia – King Szczecin 72:81 (18:14, 9:24,19:19, 26:24)

 

Arka: Bostic 21, Florence 19, Dulkys 11, Szubarga 7, Łapeta 5, Upshaw 4, Wołoszyn 3, Ginyard 2, Wyka 0, Garbacz 0, Ponitka 0.

Trener: Przemysław Frasunkiewicz

 

King: Kikowski 16, Sajus 16, Jogela 12 (13 zb), Schenk 11, Watts 6, Paliukenas 6, Williams 5, Wilczek 5, Bartosz 4, Diduszko 0.

Trener: Łukasz Biela.

 

Sędziowie: J. Calik, M. Chrakowiecki, B. Kucharski.

 

Widzów: 1521

 

 

z hali Gdynia Arena: Ziemowit BUJKO

Foto: Piotr Sukiennicki

By kkorpas

One thought on “King zatrzymał Arkę”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *