Emma Cannon zanotowała 18 punktów i 7 zbiórek dla Arki. Nia Coffey dodała 16 punktów i 5 zbiórek. Aż 33 punkty dla Widzewa rzuciła Dominique Wilson. O zwycięstwie gdynianek zadecydowała druga kwarta, w której pozwoliły one gospodyniom rzucić zaledwie 12 oczek. Końcówka była niezwykle nerwowa. Na niespełna 4 minuty przed końcową syreną łodzianki na chwilę objęły nawet prowadzenie, ale Anna Makurat celną trójką oraz Coffey akcją 2+1 przywróciły status quo. Na 15 sekund przed końcem Barbora Balintova trafiając jeden rzut wolny dała Arce czteropunktową przewagę, którą celny rzut Ijeomy Ajemby jedynie zmniejszył do 2 oczek.

Arka dzięki tej wygranej zajęła w tabeli czwartą lokatę i w walce o półfinał spotka się z Wisłą Can Pack Kraków. Pierwsze dwa spotkania serii do trzech zwycięstw odbędą się w Gdyni w dniach 2, o godz. 17.00 i 3 kwietnia, o godz. 18.00. Trzecie – w Krakowie, 6 kwietnia, o godz. 15.30. W razie konieczności rozegrania kolejnych meczów, 4 odbędzie się w Krakowie, a ewentualny 5 – w Gdyni. W sezonie zasadniczym Arka pokonała krakowianki w Krakowie 67:56 i w Gdyni 76:71. Mecze play-off to jednak całkiem „inna bajka”.

Po zakończeniu sezonu zasadniczego trenerzy wszystkich ekip wybrali najlepszą zawodniczkę tego etapu rozgrywek, została nią Temitope Fagbenle (CCC Polkowice). Wybrano także pierwszą piątkę, w której znalazła się m.in. gdynianka Emma Cannon.

Galeria zdjęć z meczu, Foto: FB MUKS Widzew Łódź, Rafał Jędrzejewski

 

Widzew Łódź – Arka Gdynia 75:77 (19:18, 12:19, 22:23, 22:17)

 

Widzew: Wilson 33, Ajemba 19, Vuckovic 9, Pawlak 5, Perisa 4, Gertchen 4, Drop 1, Paździerska 0.

Trener: Elmedin Omanić.

 

Arka: Cannon 18, Coffey 16, Balintova 14, Jurcenkova 11, Makurat 9, Greinacher 7, Baltkojiene 2, Podgórna 0, Morawiec 0, Rembiszewska 0.

Trener: Gundars Vetra

 

Sędziowie:  R. Putyra, M. Adameczek, T. Tomaszewski 

 

 

—————————————

Źródło: basketligakobiet.pl

Foto: FB MUKS Widzew Łódź, Rafał Jędrzejewski

By kkorpas

2 thoughts on “Szczęśliwe zwycięstwo nad Widzewem! Zaczynamy play-off!”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *